Reklama

Nowy śmigłowiec w płockim Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym

30/06/2010 08:41
Piloci z Płocka jesienią
Śmigłowiec Eurocopter stacjonuje w płockiej bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak się nim lata, sprawdził marszałek sejmu Bronisław Komorowski.
Na płycie płockiej bazy dumnie prężył się nowy helikopter. Obok niego stanął Mi–2, który służył przez ponad 30 lat. W środę piloci, ratownicy medyczni i lekarze przesiedli się do Eurocoptera. Przekazanie śmigłowca odbyło się z wielką pompą i w gronie niezwykle dostojnym. Na tę uroczystość przyjechał marszałek sejmu Bronisław Komorowski. – Dziękuję za zaproszenie na taką uroczystość i cieszę się, że ambitny plan unowocześniania pogotowia lotniczego, stworzony przez ludzi z różnych opcji politycznych, jest dzisiaj tak namacalny. Życzę, żeby śmigłowiec jak najrzadziej musiał startować, ale jeśli już, to żeby szybko ratował życie – stwierdził Bronisław Komorowski.
Jak potrzebne są helikoptery LPR, najlepiej chyba świadczy fakt, że właściwie nie ma dnia, aby nie były w użyciu. A im lepsza maszyna, tym większa szansa na udzielenie skutecznej pomocy. Najbardziej więc z Eurocoptera cieszyli się ci, którzy będą nim latać. I trudno im się dziwić. Mi–2 nawet trudno porównywać z Eurocopterem. Nowy śmigłowiec jest szybszy, lżejszy, ma większy zasięg i może latać w nocy. Chociaż z tym ostatnim na razie będą problemy. Ale nie z winy sprzętu. – Powodem jest brak odpowiedniej liczby lotnisk do nocnych lądowań – mówi Justyna Sochacka, rzecznik LPR. – Tworzymy bazę miejsc, w których helikopter mógłby lądować. Chcielibyśmy, aby takie miejsca były w każdej gminie.
Eurocopter pozwala dotrzeć ratownikom na większą odległość niż Mi–2. Popularny „misiek” działał w promieniu 60 km, a Eurocopter aż 90 km. Pokonanie takiej odległości zajmuje mu 23 minuty. Małe rozmiary i mniejsza średnica łopat ułatwiają Eurocopterowi lądowanie w całkiem przypadkowym terenie. Wyposażony jest również w nowoczesne systemy nawigacyjne, znacznie ułatwiające pracę pilotowi. Także bardzo nowoczesna jest kabina medyczna, a zastosowane w niej rozwiązania, zainstalowany sprzęt, stawiają śmigłowiec na równi z karetkami specjalistycznymi. Na wyposażeniu znajdują się m.in. defibrylator, respirator, pompy infuzyjne. Koszt całego Eurocoptera to ok. 22 mln zł.
Na razie maszyną w płockiej bazie latać będą piloci z Warszawy. Płoccy lotnicy muszą przejść szkolenie w Niemczech i poczekać na załatwienie wszelkich formalności. Jak mówi Justyna Sochacka, za sterami Eurocoptera powinni zasiąść jesienią.
GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości