Reklama

Kolejki niezbędne, bo wykluczają przypadek

20/07/2011 08:55
Od stu dwudziestu do stu pięćdziesięciu pacjentów w ciągu doby, oczekiwanie w długich kolejkach i takie sobie warunki. Mowa tu o szpitalnym oddziale ratunkowym na Winiarach. Ale już za cztery miesiące wszystko ma wyglądać inaczej. Nowocześnie urządzone i wyposażone sale. Komfortowe warunki pracy dla personelu i przyjęć dla pacjentów. Nowa aparatura, doskonała komunikacja pomiędzy wchodzącymi w skład SOR-u częściami diagnostycznymi. Dyrektor szpitala Stanisław Kwiatkowski zapowiada, że będzie to jeden z najlepszych oddziałów ratunkowych w kraju. Na jego modernizację przeznaczono grubo ponad siedem milionów. – Mamy dobre wzorce i staramy się im dorównać – mówi szef szpitala o prowadzonej inwestycji.
Właśnie dobiega końca pierwszy z trzech etapów modernizacji najbardziej newralgicznej części szpitala. Jego finał zapowiadany jest za dwa tygodnie. Przypomnijmy, że zakres dotychczas prowadzonych prac obejmował przebudowę i adaptację szpitalnej apteki oraz punktu krwiodawstwa na potrzeby oddziału ratunkowego, gdzie teraz będzie znajdowało się jego centrum. Apteka i krwiodawstwo zostały przeniesione do nowego pawilonu szpitala. Teraz czas na znany wszystkim, codziennie mocno oblegany punkt przyjęć do oddziału, dotychczasowe centrum starego SOR-u. – Obecna część, gdzie mieszczą się sale dla diagnozowanych pacjentów, będzie przeznaczona na potrzeby oddziału intensywnej terapii. Dzięki czemu ten zyska cenne łóżka. Powiększy się o trzy kolejne, razem będzie ich 15 – przedstawia szczegóły modernizacji Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego na Winiarach, i zapowiada, że już są plany powiększenia OIOM o kolejne łóżka. Szpital będzie występował o środki unijne na ten cel w rozdaniu 2014 – 2020.
Wracając do SOR-u, to w trakcie najbliższych miesięcy newralgiczny punkt szpitala będzie sukcesywnie zmieniał wygląd. Wszystko dlatego, że ma szczególne znaczenie ze względu na rodzaj świadczonych usług medycznych, ich ogromną ilość w ciągu doby oraz usytuowanie w centrum szpitala. Harmonogram prac został przygotowany tak, aby nie zakłócać jego codziennej pracy. Wszystkie kwestie techniczne, remontowe będą odbywały się bez rzutowania na obsługę pacjentów i pracę personelu, tak SOR, jak i sąsiadujących oddziałów. – Jest to ogromne przedsięwzięcie logistyczne, bowiem musi być w tym czasie zapewniony niezakłócony dostęp do bloku operacyjnego znajdującego się w tym samym ciągu komunikacyjnym. Wszelkie szczegóły techniczne są omawiane w czasie comiesięcznych spotkań – mówi o kolejnych etapach prac Stanisław Kwiatkowski.
Lokalizacja samego oddziału i jego poszczególnych części jest pomyślana tak, by pacjenci wymagający diagnostyki bez straty czasu i pokonywania zbędnych metrów mieli dostęp do części laboratoryjnej czy diagnostyki obrazowej. Tu także w dużej części przeniesie się poradnia urazowa. Jednym słowem wszystko będzie zorganizowane tak, aby jak najsprawniej i najszybciej wykonać na miejscu badanie krwi, moczu czy zdjęcie rtg, tomografię komputerową, rezonans. – Po to jest ta cała rewolucja. Aby usprawnić pracę personelu i jak najszybciej diagnozować pacjenta – mówi dyrektor Kwiatkowski.
Dodaje, że planowany na listopad termin zakończenia przebudowy uda się utrzymać, a może nawet zakończyć prace wcześniej. Odnowiony oddział ratunkowy będzie pojemniejszy, bardziej funkcjonalny, wyposażony w sprzęt oraz aparaturę medyczną niezbędną do diagnostyki i leczenia osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowia i życia. – Warunki pracy, leczenia zdecydowanie się poprawią. Będzie bardziej komfortowo, intymnie, elegancko – zapowiada dyrektor Kwiatkowski. – A kolejki? Tych z pewnością nie unikniemy. Proszę pamiętać, że to nie jest kolejka w banku. Nic nie przyspieszymy. Trzeba wykonać badania, by wiedzieć, czy rzeczywiście jest potrzeba przyjęcia pacjenta na oddział, czy może on spokojnie iść do domu. Wszystko po to, by uniknąć niepotrzebnego zawirowania. Bo po co przyjmować do szpitala, aby następnego dnia osobę wypisać. Albo odwrotnie, szybko wypuścić do domu bez rzetelnej diagnostyki i za dzień przyjmować od nowa. Lepiej poczekać i mieć sto procent pewności co do stanu zdrowia – mówi dyrektor Kwiatkowski.
Obecny etap modernizacji jest ostatnim pozwalającym dostosować SOR do wymogów określonych w ustawie o ratownictwie medycznym. Przypomnijmy, że dwa pierwsze obejmowały budowę lądowiska dla helikopterów oraz budowę zadaszenia dla karetek przywożących pacjentów. Obecny etap realizowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach programu Infrastruktura i Środowisko oraz budżetu samorządu województwa mazowieckiego. Z pierwszej puli szpital otrzymał dotację w wysokości 6,5 mln zł, z sejmiku 1.268.274,42 zł. Pół miliona szpital dołożył z własnego budżetu.
Jak zapowiada dyrektor Kwiatkowski, szpital właściwie już przygotowuje się do kolejnych remontów. Na taki czeka między innymi blok operacyjny, który musi być rozbudowany i zajmie pomieszczenia po przeniesionym do nowego skrzydła oddziale dziecięcym. Powiększać będzie się także intensywna terapia medyczna. Generalnej odnowy wymaga większość szpitalnych oddziałów remontowanych przed kilkudziesięcioma laty jak chociażby chirurgia II.
Teresa Radwańska-Justyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości