Reklama

Znakomity rok sportowy

29/09/2010 07:52
Zdaniem Bernarda Szymańskiego, dyrektora Zespołu Szkół Technicznych w Płocku, takiej jak prowadzona przez niego placówka, nie ma w całym kraju. – Naszych 49 uczniów zdobyło medale, w tym aż 10 złotych w najważniejszych krajowych mistrzowskich imprezach, piłkarze ręczni po raz trzeci z rzędu stawali na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski. Tego nie było jeszcze nawet w historii tej dyscypliny sportu.
W ZST Siedemdziesiątka odbyło się cykliczne spotkanie z zawodnikami, trenerami i rodzicami pod hasłem „70-tka – Szkoła Mistrzów Sportu”. – Jak wszyscy wiedzą, szkoła stoi od 65 lat i nadał będzie stała, a po rozbudowie bazy sukcesów powinno być jeszcze więcej – powiedział dyrektor Siedemdziesiątki. – Kiedy Stefan Zientarski przed laty rozpoczynał prace porządkowe wokół budującej się szkoły, zaczął od boisk. To zobowiązuje i dziś świętujemy takie sukcesy, jakie nigdy nie były udziałem uczniów naszej szkoły. Do medali wioślarzy i piłkarzy ręcznych Aleksandra Sadza dołożyła brązowy krążek wywalczony w badmintonie. Cieszymy się, że po latach trudnych znów przyjdą lata sukcesów zawodników tej dyscypliny sportu.
Dyrektor Szymański przede wszystkim dziękował za pracę trenerom, rodzicom, nauczycielom i wychowawcom, bo bez nich nie byłoby sukcesów. Podkreślił, że jest to też zasługa Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego, bo gdyby nie było klubu, nie miałaby szans powstania Szkoła Mistrzostwa Sportowego. A sukcesów by nie było, gdyby nie wsparcie Urzędu Miasta, który na sport młodzieżowy, nagrody i stypendia przeznacza więcej pieniędzy niż znacznie większe polskie miasta.
Jednym z byłych sportowców Siedemdziesiątki, którzy dziś uczą młodych, jest trener wioślarstwa Jacek Karolak. – To jest wyjątkowa szkoła, tylu mistrzów nie ma żadna inna. Życzyłbym sobie i moim kolegom, by w przyszłym roku było znacznie więcej niż dziś nagrodzonych mistrzów.
Większość nagrodzonych to wioślarze. Po mistrzowskie dyplomy wyszło tylko czterech juniorów piłkarzy ręcznych, którzy przed wakacjami, po raz trzeci z rzędu, stawali na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski. – W naszej dyscyplinie można zdobyć tylko jeden medal rocznie – powiedział trener Marek Przybyszewski. – Wśród nagrodzonych nie ma megamedalistów z rocznika 1991, którzy po zdaniu matury opuścili mury szkoły. Wcześniej zdobywali co roku złote medale, a dziś niektórzy z nich z powodzeniem grają w pierwszym i drugim zespole Wisły Płock.
Uczniowie Siedemdziesiątki są nie tylko stypendystami Urzędu Miasta. Dwóch zawodników z wysoką średnią ocen zostało wytypowanych do stypendium premiera, a Damian Salak walczy o stypendium sportowe ministra edukacji. – Mam ogromne szczęście i bardzo się cieszę, że zostałem wytypowany przez nauczycieli i trenerów do tej nagrody – powiedział. – O moim zgłoszeniu zadecydowały wyniki sportowe, także nienaganne zachowanie i wyniki w nauce. Zaczynałem swoją sportową przygodę od gry w piłkę ręczną, trenerzy wioślarstwa namówili mnie podczas naboru, bym spróbował swoich sił w tej dyscyplinie i dziś mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji. Mamy stworzone optymalne warunki do nauki i uprawiania sportu, poprawiają się warunki treningowe. Jeśli wystarczy nam woli walki i determinacji, to naprawdę duże sukcesy ja i moi koledzy mamy dopiero przed sobą.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości