Reklama

Złoty medal Jarosińskiej

23/11/2011 08:25
Bez wątpienia, to historyczny sukces płockiego judo, który miał miejsce w austriackim Leibnitz, gdzie odbyły się Mistrzostwa Europy Senior Judo Masters dla zawodników w wieku powyżej 30 lat.
Od 2008 roku z powodzeniem startuje w tej kategorii wiekowej trenerka UKS Judo Kano Kinga Jarosińska, prowadząca także treningi dla dzieci w sali judo w Orlen Arenie i jednocześnie przygotowująca się do zawodów mistrzowskich pod okiem trenera judo Leszka Jarosińskiego, prywatnie męża. Od czterech lat płocczanka odnosi sukcesy na matach całej Europy, ma już w swojej kolekcji złote medale Mistrzostw Włoch i Słowacji, wywalczyła tytuły wicemistrzyni Czech i Austrii oraz jest czterokrotną mistrzynią Polski.
Jej przygoda z judo zaczęła się dokładnie 25 lat temu, we wrześniu 1986 roku. Jako juniorka i seniorka startowała z powodzeniem w turniejach ogólnopolskich oraz Mistrzostwach Polski. Jednak jej największe sukcesy miały dopiero nadejść. Po wieloletniej przerwie macierzyńskiej, za namową męża w 2007 roku wróciła do treningów judo.
Powodem, co wydaje się niesamowite, były potworne bóle stawów i kręgosłupa. – Ponieważ ćwiczenia rehabilitacyjne były łudząco podobne do wykonywanych podczas rozgrzewki judoków, mąż namówił mnie do przyjścia na trening – opowiada Kinga Jarosińska. – Po trzech miesiącach po bólach nie pozostał nawet ślad, a treningi z grupą zaawansowaną prowadzoną przez Leszka coraz bardziej mnie wciągały. W 2008 roku po raz pierwszy odważyłam się wystartować w Mistrzostwach Włoch i muszę przyznać, że strasznie się denerwowałam swoim pierwszym startem. Mąż przekonywał mnie, że nie ma dużej różnicy między walkami treningowymi w klubie a startem w zawodach, ale trema była ogromna. Tym większa była jej radość, gdy najpierw wygrała z Austriaczką rzucając ją przez plecy, a następnie, też przed czasem, pokonała Włoszkę Kristinę Pallavicino.
To był pierwszy złoty medal Kingi. Następne zawody przynosiły nowe zwycięstwa i kolekcję dziewięciu złotych medali wywalczonych z rzędu przez 3 lata. Wtedy też zaliczyła kurs i zdała egzamin na instruktora judo, a od 2009 roku w UKS Judo Kano trenuje już swoich wychowanków.
W 2011 roku zostaje mistrzynią Słowacji i Polski oraz wicemistrzynią Czech i Austrii. Zajmuje drugie miejsce w Europejskiej Lidze Masters Judo. Po świetnych wynikach we wrześniu na Mistrzostwach Polski, Słowacji i Austrii zapada decyzja, że wystartuje w Mistrzostwach Europy Senior Judo Masters.
W pierwszej walce na drodze do medalu stanęła jej Włoszka Aurora Calamo, jednak bardzo dobrze przygotowana kondycyjnie i technicznie płocczanka nie dała jej szansy. Wykonała trzy ataki na nowy w jej repertuarze rzut nożny uchi-mata, każdy bardziej skuteczny od poprzedniego i skończyła, jak to już u niej bywa, walkę przed czasem.
O złoto musiała stoczyć bój z Austriaczką Sonią Hierman. Nie była to walka w pełnym tego słowa znaczeniu. Austriacy, wykorzystując pozycję organizatora i przepis w regulaminie, że zawodniczkę będącą jedyną w wadze można przenieść do wagi niższej lub wyższej, dopisali swoją reprezentantkę z kategorii +78 kg do kategorii 78 kg. Ważąca 95 kg Austriaczka była jak mały czołg. Walcząca o złoto Kinga Jarosińska próbowała nawiązać walkę, ale jedynym rezultatem jej ataków było tylko odbijanie się od masywnej przeciwniczki. W drugiej minucie walki spróbowała jeszcze raz ataku przez rzut uchi-mata, ale rywalka, która oglądała wcześniejszą walkę Polki, zastosowała kontratak i wygrała finał. Gdyby nie zabieg z przepisami, na hali w Leibnitz kibice usłyszeliby Mazurka Dąbrowskiego.
W sumie 14-osobowa ekipa Polaków zdobyła dwa srebrne i cztery brązowe medale Mistrzostw Europy Senior Judo Masters, zaś Kinga Jarosińska jest obecnie najbardziej utytułowaną zawodniczką w historii polskiego judo w tej kategorii wiekowej i jedną z najlepszych w Europie.    (Jol.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości