Najnowsze informacje
anal pump

Wyzwanie przede wszystkim

W minionym tygodniu do Płocka przyjechało 26 piłkarzy z I, II i III ligi, których na testy zaprosił trener drużyny Jan Złomańczuk. Swoje umiejętności kandydaci na Nafciarzy prezentowali w trzech spotkaniach kontrolnych.
Wyniki tych spotkań nie są ważne. Dość powiedzieć tylko, że pierwszy mecz przyjezdni wygrali 3:0, drugi zremisowali, a w trzecim doznali porażki. – Najlepiej zaprezentowali się w pierwszym spotkaniu, gdy byli jeszcze wypoczęci, bo pokazali wtedy, że potrafią grać – komentuje ich występy trener. – Z całej grupy wybraliśmy trzech, może czterech z II i III ligi i teraz będziemy starać się ich pozyskać. Najpierw dyrektor Tadeusz Świątek wyśle zapytania do klubów, czy jest możliwość transferu, a potem będziemy rozmawiać o szczegółach. Nie są to łatwe rozmowy, bo bywa, że kluby od razu stawiają cenę zaporową na swoich zawodników i nie ma o czym mówić.
Jak będzie w przypadku tych transferów, przekonamy się za kilka tygodni, kiedy będą znane stanowiska klubów. Na razie interesująca jest inna sprawa. Trener Jan Złomańczuk zajął się testowaniem piłkarzy, najlepszych zawodników w swoich klubach, którzy ewentualnie zostaną Nafciarzami. Pytanie, jacy zawodnicy wzmocnią Wisłę jest ważne, ważniejsze jednak jest to, kto będzie w okresie przygotowawczym prowadził zajęcia.
Testowanie piłkarzy przeprowadził trener Złomańczuk, który jest na razie kandydatem nr 1 zarządu klubu na szkoleniowca pierwszej drużyny. Przed tygodniem dyrektor Świątek wyjaśniał nam, że będzie nalegał, by obecny trener zgodził się na przedłużenie kontraktu. Czy to przyniesie skutek?
Trener Złomańczuk nie chce zdradzić swojego zdania na ten temat. – Decyzja należy do prezesa klubu – mówi. Na pytanie, jaką dałby odpowiedź, gdyby taką propozycję otrzymał, z ociąganiem powiedział: – Zawsze wyzwanie jest pierwsze. Można zatem wysnuć wniosek, że trener zdecyduje się na prowadzenie zespołu seniorów, o ile oczywiście padnie taka propozycja. A wydaje się, że padnie. W ten sposób sprawa trenera pierwszej drużyny prawdopodobnie zostanie rozwiązana.
Piłkarze pierwszego zespołu Wisły odpoczywają po trudach ligowych spotkań. Mają urlopy, po których w pierwszych dniach stycznia zostaną wznowione zajęcia. Do końca nie wiadomo, kto przygotuje zespół do rundy rewanżowej, a jeszcze ważniejsze jest pytanie, czy piłkarze zdołają utrzymać się w I lidze. Na razie zajmują miejsce w strefie spadkowej, którą opuścić jest bardzo łatwo. Wystarczy wygrywać.
Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Czołówka ucieka Nafciarzom

Wisła zanotowała wcześniej trzy zwycięstwa z rzędu na swoim boisku. A ponieważ grała ciekawie, szybko …