Piłkarze nożni walczyć będą o awans Kibice doskonale pamiętają, jak jeszcze kilka lat temu na trybunach stadionu powtarzali okrzyk „Nigdy więcej II ligi”. To było w czasach, gdy ekstraklasa była tylko w planach. W maju 2010 roku wszyscy musieli się pogodzić z tym, że w ciągu kilku ostatnich lat piłkarze nożni Wisły spadli z ekstraklasy, nie udało im się wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej, a potem spadli nawet do dawnej III ligi. Dziś, tuż przed rozpoczęciem rundy rewanżowej, kibice mają ogromną nadzieję, że za kilka miesięcy, najpóźniej 12 czerwca, będą świętować powrót do bezpośredniego zaplecza ekstraklasy, czyli do I ligi. A potem… Żeby to się udało, Wisła musi zająć I lub II miejsce w tabeli II ligi. Zadanie oczywiście jest do wykonania, bo zespół traci tylko 1 pkt. do miejsca premiowanego awansem do wyższej klasy rozgrywkowej. Można to będzie zniwelować już 27 marca, kiedy to płocczanie spotkają się ze Zniczem w Pruszkowie. W meczu obu rywali w rundzie jesiennej zdecydowanie lepszą okazała się Wisła, która pokonała przeciwnika 4:1. Teraz wystarczy powtórzyć wynik. Kibice raczej nie mają wątpliwości, że to Wisła będzie faworytem rundy rewanżowej. Właśnie po to dokonano znacznych wzmocnień. I to nie tylko tych w składzie drużyny, także tych na najwyższych klubowych szczeblach władzy. Mowa tu oczywiście o zmianie prezesa. Na miejsce Zbigniewa Leszczyńskiego, który klubem kierował niewiele dłużej niż pół roku, przyszedł Krzysztof Dmoszyński, którego kibice w Płocku doskonale znają. Nie będziemy już przypominać w tym miejscu o sukcesach, jakie piłkarze nożni, a wówczas także piłkarze ręczni, odnosili w czasach, gdy kierował klubem. O występach w ekstraklasie, europejskich pucharach i o zdobyciu Superpucharu Polski doskonale pamiętają wszyscy i marzą, by te czasy jak najszybciej wróciły. Na razie piłkarze grają mecze kontrolne, jedni rozwiązują kontrakty za porozumieniem stron, inni podpisują nowe, słowem ruch w interesie jest wielki. Jego efekty zobaczymy już 5 marca podczas pierwszego w rundzie rewanżowej spotkania. Oczywiście wynik meczu z Ruchem Wysokie Mazowieckie nie pozwoli jeszcze na wyciąganie wniosków, ale będzie to sygnał, czy zespół powalczy o awans, czy na to wydarzenie trzeba będzie czekać przez cały następny rok. Kibice nie ukrywają, że czekają na zwycięstwa Wisły. Przecież zespół, który chce walczyć o awans do I ligi, nie może oglądać się na rywali, musi realizować własne zadania. Musi iść swoją ścieżką, wygrywać mecz za meczem i cieszyć się, że wreszcie zostaną spełnione marzenia wszystkich, tak kibiców, jak i samych zawodników, którzy przecież przychodząc do Płocka liczyli na szybki awans do grona przynajmniej I-ligowców. Przed drużyną w rundzie rewanżowej jest 17 spotkań. Dziewięć z nich odbędzie się na boisku Wisły Płock. Dwa najważniejsze, z rywalami, którzy zajmują I i II miejsce w tabeli, płocczanie zagrają na wyjeździe. 27 marca o punkty walczyć będą ze Zniczem w Pruszkowie, a 16 kwietnia ze Świtem w Nowym Dworze Mazowieckim. Obie drużyny zagrają swój mecz 2 kwietnia w Nowym Dworze. To również będzie ciekawy pojedynek. Kibice będą liczyć zdobyte punkty w meczach ze Świtem i Zniczem, ale ważne też okażą się pojedynki z zespołami, które depczą liderom po piętach. Różnica między Wisłą a Stalową Wolą czy Olimpią Elbląg także jest niewielka. Wystarczy jedna kolejka, by i tu nastąpiły zmiany. Zapowiada się ciekawa rozgrywka. Szkoda, że nie możemy tak dywagować o awansie do ekstraklasy, a jedynie do rozgrywek I ligi. Wisła wzmocniła się przed rundą rewanżową. Do chwili wysłania materiału do drukarni nie były znane nazwiska wszystkich piłkarzy, których kibice zobaczą na murawie. Rozmowy jeszcze trwają, kontrakty są dopinane na ostatni guzik, a zawodnicy udowadniają swoją przydatność do drużyny w licznych meczach kontrolnych. Jak wszyscy wiedzą, wyniki spotkań rozegranych w styczniu i lutym są wyjątkowo różne. Od bardzo wysokich zwycięstw, po dziwne porażki. Nie wyniki były w tych spotkaniach najważniejsze, a umożliwienie zawodnikom pokazania, że nadają się do drużyny, że na poważnie myślą o związaniu się z klubem nie tylko po to, by co miesiąc odbierać wynagrodzenie. Czas zabawy się skończył, teraz przyszedł czas walki, którą trzeba wygrać, choć łatwe to nie będzie. Warto w tym miejscu dodać, że po raz kolejny kibice uwierzyli, że zespół będzie walczyć o sukces. Szykuje się ich liczna reprezentacja na trybunach płockiego stadionu podczas meczu z Ruchem Wysokie Mazowieckie, spora grupa wybiera się do Iławy, by dopingować zawodników do walki w spotkaniu 19 kolejki rozgrywek. Kibice są więc przygotowani, czy gotowi będą również zawodnicy? W 18 kolejce spotkają się: Wisła – Ruch, Nadarzyn – Wigry, Resovia – Motor, Stal SW – Sokół, Olsztyn – Puszcza, Olimpia – Pelikan, Świt – Start, Okocimski – Jeziorak, Znicz – Stal Rz.
Komentarze