– Dobrze znamy rywali, wiemy, ile są warci, gdzie są ich atuty – mówił przed meczem trener Wisły Płock Lars Walther. Pierwsze minuty spotkania nie potwierdziły tych słów, mecz był wyrównany, żadna ze stron nie była w stanie odskoczyć na więcej niż 2 bramki. Po pierwszym kwadransie prowadzili goście 8:7, ale, jak się okazało, było to ich ostatnie prowadzenie w tym spotkaniu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze