Reklama

IV liga już trenuje

01/02/2012 11:32
Cztery drużyny z okręgu płockiego walczyć będą w rundzie rewanżowej sezonu 2011/2012 o utrzymanie się w rozgrywkach. Dawno już w tej klasie rozgrywkowej nie było tak dużej reprezentacji. Zwykle jeden zespół spadał, drugi awansował w to miejsce.

Kasztelan Sierpc

Można powiedzieć, że tę ekspansję do IV ligi rozpoczął trener Paweł Dylewski, który wraz z Kasztelanem Sierpc awansował do IV ligi, a potem udowodnił, że nawet z drużyną bez gwiazd, własnymi siłami można utrzymać się w rozgrywkach, a nawet próbować walczyć o awans. Zawsze powtarzał, że z powodu braku dostatecznych środków finansowych wejście do III ligi jest mało prawdopodobne, ale możliwe, co udowadniał. Jego zespół zajmował wysokie miejsce w tabeli, radząc sobie w potyczkach z najsilniejszymi zespołami.
Przed tygodniem Kasztelan rozpoczął przygotowania, ale nie z trenerem Dylewskim, który stwierdził, że pod koniec roku zaczął się liczyć z możliwością rozstania z zespołem. Jego miejsce zajął Artur Serocki. Na razie zdołaliśmy tylko ustalić, że zawodnicy drużyny z Sierpca trenują trzy razy w tygodniu, czwarty jest mecz kontrolny. Terminy spotkań już są ustalone.
Z zespołu Kasztelana odszedł Iwan Iwanowski, pozostali zawodnicy rozpoczęli okres przygotowawczy. Zadanie postawione przed drużyną to środek tabeli. – Może i zespół stać na więcej, ale z powodu braku środków finansowych raczej nie będziemy walczyć o awans – usłyszeliśmy w klubie.

Błękitni Gąbin

16 stycznia przygotowania rozpoczęli zawodnicy Błękitnych Gąbin. W weekend wzięli udział w turnieju halowym o puchar prezesa płockiego OPZN. Walczyli o wygranie zawodów po raz trzeci z rzędu. Potem rozegrają siedem zaplanowanych sparingów, między innymi z zespołami z Sierpca, Kutna i Włocławka.
W zespole nie przewiduje się zmian kadrowych. – Trudno zmieniać skład, skoro drużyna spisała się dobrze w rozgrywkach – tłumaczy swoją decyzję trener Marek Ledzion. – Z nikogo nie zamierzamy rezygnować, otwarta jest sprawa ewentualnego przyjścia kogoś do ekipy. Czasu na razie jest sporo, bo rozgrywki rozpoczynają się dopiero 17 marca. Szans na awans nie mamy, ale będziemy walczyć o możliwie najlepsze miejsce. Jak będzie to pierwsza piątka, to będziemy bardzo zadowoleni. Wiele zależy od frekwencji na zajęciach, jak piłkarze przepracują okres przygotowawczy, ale jestem dobrej myśli.

Amator Maszewo

W najtrudniejszej sytuacji jest zespół Amatora Maszewo, który zajmuje miejsce w dolnej części tabeli, ale z coraz lepszymi wynikami w trakcie rozgrywek. Trzeba przypomnieć, że zespół awansował do IV ligi po wygraniu w barażach i zawodnicy nie przepracowali nawet skróconego okresu przygotowawczego, trudno zatem było liczyć na fajerwerki.
Niestety, mimo końca stycznia w drużynie jest wiele niewyjaśnionych spraw. – Rozpoczęliśmy zajęcia 14 stycznia na gminnych obiektach – tłumaczy trener Andrzej Kiciński.
– Biegamy po lesie, korzystamy z hali i siłowni w Starej Białej oraz bieżni na stadionie. Gramy na orliku w Maszewie.
Na razie w składzie drużyny dokonali pierwszych zmian. Młodzieżowiec Marek Muszyński w rundzie wiosennej grać będzie w III-ligowej Stali Kutno. Z zespołem trenuje kilku nowych piłkarzy, ale nie wiadomo, czy wystąpią w meczach, bo trwają z nimi rozmowy.
W Maszewie zamieszkał Egipcjanin, który zgłosił się na treningi, nie jest wykluczone, że dołączy do ekipy, trenuje piłkarz ze Stoczniowca i być może z Kasztelana. – Ale nasz zespół to przede wszystkim wychowankowie, dlatego cieszymy się, że dwaj juniorzy trenują razem z nami – dodaje trener Kiciński. – Myślę, że będziemy mieć dużą pomoc ze strony Przemka Lisickiego i Filipa Zycha.
Na środę 1 lutego został zaplanowany pierwszy mecz kontrolny z juniorami Wisły Płock, podopiecznymi Grzegorza Wenerskiego. Potem odbędą się następne spotkania. Trener Kiciński ma nadzieję, że piłkarze będą regularnie chodzili na zajęcia. Pogoda dopisuje, więc można spokojnie się przygotowywać. – Powalczymy o utrzymanie, ale nie będziemy stawiać wszystkiego na jedną kartę – kończy rozmowę Kiciński.
– Najważniejsze, że gramy swoimi wychowankami.

Młoda Wisła

Podopieczni trenera Zbigniewa Mierzyńskiego zakończyli rozgrywki 11 grudnia, a następnego dnia rozpoczęli przerwę świąteczną, która trwała do 3 stycznia. – Wszyscy mieli do wykonania indywidualne treningi, jeden dzień mieli ćwiczyć i jeden miał być przerwy, do tego dochodził basen. Po ich powrocie wyraźnie było widać, kto wykonał plan.
W czasie ferii zimowych, kiedy młodzi zawodnicy mieli więcej czasu, treningi odbywały się dwa razy dziennie, teraz już tylko cztery razy w tygodniu. Zajęcia odbywają się na własnych, klubowych obiektach.
Szykuje się sporo zmian w zespole. Decyzją trenera Libora Pali z Młodą Wisłą trenują Bartek Sielewski i Damian Adamczyk, który szuka sobie nowego klubu. Podobnie Mateusz Pielak i Damian Drężewski są zobowiązani do przychodzenia na zajęcia z drugim zespołem.
Do pierwszej drużyny dołączyli: Jakub Kustra, Damian Koryto i Daniel Mitura. Przymierzany jest także Adrian Bieńkowski, ale ten zawodnik przeszedł w listopadzie operację i jest teraz na etapie rehabilitacji. Trener Pala obserwuje postęp w powrocie do pełnej sprawności.
Pierwszy mecz kontrolny piłkarze Młodej Wisły zagrali 29 stycznia, przed nimi jest jeszcze osiem zaplanowanych spotkań. Rywalami będą przede wszystkim zespoły z IV ligi i z klasy okręgowej, zagrają między innymi z Mszczonowem, Włocławkiem i Lubaniem.
Młoda Wisła to zespół, w którym nie tylko kończą karierę zawodnicy, którzy stracili zaufanie trenera pierwszej drużyny i muszą sobie szukać nowych klubów, także młodzi zawodnicy. W rundzie wiosennej do drużyny dojdą juniorzy, rocznik 1994: Adrian Budnicki, Dariusz Goryczewski i Seweryn Truskolaski. Ta trójka już trenuje z Młodą Wisłą i ma szansę na debiut, na razie w rozgrywkach IV ligi.
Przed drużyną nie postawiono żadnego zadania. – Mamy grać jak najlepiej i oczywiście utrzymać się w rozgrywkach – mówi trener Mierzyński. – Jest to realne, bowiem mieliśmy dobre występy jesienią. Ale najważniejsze jest to, że mamy szansę na dobry wynik, a o punkty walczy coraz więcej naszych wychowanków, młodych ludzi, którzy tu stawiali pierwsze kroki w tej dyscyplinie sportu.

***
Warto wiedzieć, że z IV ligi spadają cztery ekipy, zespół z 13 miejsca będzie walczył o utrzymanie w barażach z drugą drużyną klasy okręgowej. W pierwszej kolejce płockie drużyny zagrają: Amator Maszewo z Wisłą II Płock, Błękitni Gąbin pojadą do Mławianki, a Kasztelan Sierpc do Tęczy Płońsk.
Na razie nie wiadomo, kiedy swoje rozgrywki rundy wiosennej rozpocznie grupa płocka klasy okręgowej i niższych klas rozgrywkowych. Analizując tabele, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że największe szanse na awans do IV ligi ma Mazur Gostynin, który po rundzie jesiennej zajmuje I miejsce w tabeli z 46 pkt. i będzie się starał utrzymać przewagę nad rywalami. O miejsce barażowe walczyć będą: Bzura Sochaczew (42 pkt.) i Wisła Nowy Duninów (38 pkt.).    (Jol.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości