Reklama

Starosta chce odkupić grunty

15/09/2010 13:01
Prawie 70 hektarów gruntów w gminie Słubice nadal pokryte jest piaskiem, mułem, płytami asfaltowymi i kamieniami naniesionymi przez powódź. Według operatu szacunkowego wykonanego na zlecenie Starostwa Powiatowego w Płocku oczyszczenie tego terenu kosztowałoby aż 12 milionów złotych. Ani wojewoda, ani samorząd tak astronomicznej kwoty na oczyszczanie pól nie przeznaczy, dlatego starosta płocki podczas spotkania z właścicielami zasypanych gruntów zaproponował inne rozwiązanie problemu.
Kwota, jaką państwo musiałoby zapłacić za oczyszczenie pól przy wyrwie w Świniarach, wielokrotnie przekracza wartość tych gruntów. Łatwo obliczyć, że usuwanie naniesionego przez Wisłę namułu z jednego hektara kosztowałoby przeszło 170 tys. zł. Dodatkowo problem leży w składowaniu wydobytego piasku, na ten cel trzeba by wygospodarować około 5 ha terenu. Nie ma również gwarancji, że po oczyszczeniu terenu gleba będzie dawała plony, ponieważ najprawdopodobniej nastąpiła tutaj poważna degradacja biologiczna ziemi.
Rolnicy domagają się jednak jak najszybszego rozwiązania problemu. Nie zgadzają się na sprzedaż gruntów. Dla wielu ziemia jest jedynym źródłem utrzymania i bez możliwości uprawy zbóż nie wyobrażają sobie dalszego funkcjonowania.
– To ogromna kwota dla samorządu mazowieckiego, dlatego proponuję odkupienie tych gruntów od rolników i zalesienie ich. Uważam, że to najbardziej racjonalne rozwiązanie, które pozwoli na uniknięcie strat w przyszłości – mówi starosta płocki Piotr Zgorzelski.
Swoje stanowisko Piotr Zgorzelski przedstawił 13 mieszkańcom gminy Słubice, miejscowości Wiączemin i Świniary, podczas ubiegłotygodniowego spotkania w Starostwie. Na razie obie strony zgodziły się na wycenę pokrytej namułem ziemi.
– Natychmiast występujemy do wojewody mazowieckiego z prośbą o powołanie rzeczoznawcy, który wykona wycenę gruntów dla wszystkich gospodarstw – deklaruje starosta.
Jeśli rolnicy nie zgodzą się na wykup po proponowanej cenie, koszty usuwania namułu pokryje w 80 procentach Wojewódzki Fundusz Ochrony Gruntów Rolnych, pozostałe 20 procent dopłaci Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. – Wtedy jednak, pomimo nawet najlepszej ochrony przeciwpowodziowej, nie będziemy nigdy mieć pewności, że historia się nie powtórzy – podkreśla Piotr Zgorzelski. Zdaniem starosty, w takiej sytuacji rekultywacja terenu mogłaby zakończyć się w przyszłym roku.
Kolejne spotkanie z mieszkańcami Wiączemina i Świniar odbędzie się zaraz po uzyskaniu przez obie strony wyceny.    mś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości