Reklama

Idealista i kolorysta

13/04/2011 08:42
Wystawa w Muzeum Mazowieckim
Prace malarskie Wojciecha Cieśniewskiego i Mirosława Lumy do 15 maja będzie prezentować Muzeum Mazowieckie. Wystawa „Między naturą i kulturą” to malarski dwugłos na temat roli sztuki w życiu artysty i społeczeństwa.
Wojciech Cieśniewski urodził się w 1958 roku w Działdowie. W 1984 roku uzyskał dyplom magistra matematyki w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie. W latach 1983-1988 studiował na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 2003 roku prowadzi tam Pracownię Rysunku. Jest profesorem ASP i prodziekanem Wydziału Malarstwa w kadencji 2005-2012. Założył Galerię i Stowarzyszenie Malarstwa Współczesnego w Warszawie. Prezentowane na wystawie w Płocku jego obrazy poruszają zagadnienie prawdy i fałszu w sztuce. Są też polemiką z wieloma współczesnymi artystami, którzy upolitycznili swoją twórczość, którzy sprzedali swój talent, by za pomocą sztuki uprawiać politykę. A tego według Cieśniewskiego, artystom nie wolno robić. Muszą pozostać ludźmi uczciwymi, bo tylko wtedy będą tworzyć dzieła łączące spójnie wartości estetyczne z etycznymi.
Są tacy malarze i bywa takie malarstwo, w którym nie znajdziemy fałszywej nuty. Nawet przy wszystkich trudnościach, jakie zdarzają się być udziałem tych malarzy, na końcu triumfuje prawda. Mało jest malarzy, w przypadku których w sposób tak jasny i oczywisty niemal spoiły się silnie i szczerze ze sobą – życie artysty i jego osobowość z jego dziełem (...) To spojenie przebiega właściwie na styku wszystkich obszarów życia. Całe jego życie podporządkowane jest malarstwu – pisze o Cieśniewskim w katalogu wystawy Artur Winiarski.
Artysta mieszka i tworzy w swojej warszawskiej pracowni. Jego malarstwo to ciągłe zadawanie najważniejszych pytań i poszukiwanie prawdy. W jego pracach znajdziemy nawiązania do ulubionych twórców: Caravaggia, El Greca, Rembrandta, Goi. Od kilku lat maluje cykl demaskujący malarstwo kuratoryjne, czyli zaangażowane politycznie, przekonany, że tylko prawda w sztuce, a zatem i malarstwie może uratować świat.
Drugi z twórców, którego obrazy możemy oglądać na wystawie, to mieszkający w Płocku Mirosław Luma, przyjaciel i w jakimś stopniu uczeń Wojciecha Cieśniewskiego. Luma urodził się w 1964 r. w Działdowie. W roku akademickim 1994/95 studiował indywidualnie malarstwo i rysunek na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie. Jest członkiem stowarzyszenia Haus Der Bildenden Künstler e.V. Swoje prace pokazywał m.in. w Pałacu Branickich w Warszawie, w Galerii Zamek w Olsztynie, a także w Bonn, Rzymie, Düsseldorfie.
Mirosław Luma jest spadkobiercą kolorystów. Kolorem wyraża emocje i obserwacje z natury, która jest jego źródłem inspiracji. Ważny cykl w jego twórczości stanowią „głowy” – pokazywane w 2000 roku w Galerii Prezydenta Warszawy. Są one bardzo różnorodne. Od bliskich naturalistycznej obserwacji do bardzo ekspresyjnych, malowanych gestem. To, co najbardziej porusza w tych obrazach, to prawda zapisanej obserwacji. Jest to prawda osobista Lumy. Nie ma tutaj miejsca na bezstronność czy obiektywizm. Typy są tu przeróżne: kostropate, zabandażowane, wykrzywione, zbolałe, grymaśne, świrnięte, w bereciku, wyfiukane, uśmiechnięte, upozowane, pretensjonalne i bezpretensjonalne, można długo mnożyć podobne określenia. To, co je łączy, to prawda o nas, o ludziach. Luma bezbłędnie wyczuł te wszystkie pozy, gierki i grymasy, które towarzyszą nam przez życie – pisze Artur Winiarski. W Muzeum Mazowieckim prezentowane są także pejzaże i abstrakcyjne gwasze na papierze z cyklu „ogrody”.
(lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości