Najnowsze informacje
anal pump

I jeszcze dwa wieki historii miasta

– Nie ma lepszego prezentu dla płockiej kultury i Mazowsza. Płock czekał bardzo długo na tę ekspozycję. Jako miasto królów, książąt, jednej z najstarszych diecezji w Polsce i stolica przemysłu petrochemicznego, Płock jest kamieniem milowym w rozwoju cywilizacji i tym powinniśmy się chwalić. Życzę, aby to muzeum żyło i dzięki swojej koncepcji, było często odwiedzane przez młodzież – mówił podczas otwarcia dwóch kolejnych pięter ekspozycji „X wieków Płocka” w Muzeum Mazowieckim, marszałek Adam Struzik. Ekspozycję przez pięć lat mieszkańcy Płocka będą mogli zwiedzać za darmo.

Zdjęcia, Wideo pod tym linkiem: X wieków Płocka

Uroczyste otwarcie odbyło się z udziałem wielu gości i przyjaciół Muzeum. Płocka placówka dostała ciekawe prezenty. Biskup Piotr Libera, który również poświęcił nowy budynek, przekazał do zbiorów kilkadziesiąt tomów czasopisma satyrycznego „Simpicissimus” („Prostaczek”), które wychodziło od pocz. XX wieku w Monachium. Dar wart 10 000 euro diecezja dostała od doktor Marianne Kunkel-Cichos z Bawarii. Wypożyczone z Archiwum Diecezjalnego wspaniałe tłoki pieczętne oraz słynny Krzyż Walecznych, nadany miastu przez Marszałka Józefa Piłsudskiego za bohaterską obronę przed bolszewikami w 1920 roku, również znalazły się na nowej ekspozycji. – Obchodzony w kościele katolickim adwent – czas oczekiwania, spełnia się również w zakończeniu prac wielu osób i zespołów. Miasto zasłużyło na takie muzeum – mówił biskup Libera. Muzeum podziękowało, wręczając mu pamiątkową, srebrną plakietę.
Dyrektor Leonard Sobieraj długo witał zgromadzonych gości i dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania ekspozycji. – Na ten sukces pracowało kilkaset osób. Od początkowej koncepcji do otwarcia ekspozycji minęło 5 lat. A ostatnie cztery dni pracowaliśmy po 25 godzin na dobę – mówił dyrektor. – Ekspozycja głęboko wnika nie tylko w historię miasta, ale także całego regionu – dodał. Przypomnijmy, że nowy gmach ma cztery kondygnacje. Ekspozycja zaczyna się od czasów przed powstaniem miasta do końca XX wieku, pokazując dzieje Płocka na tle przełomowych wydarzeń historycznych i podkreślając różnorodność kulturową miasta. 16 grudnia otwarto dwie ostatnie kondygnacje. Na drugim piętrze przenosimy się w czasy zaborów. Tytuł Pod pruskim i rosyjskim panowaniem wprowadza nas w życie miasta i regionu w niewoli, miasta angażującego się w walkę o sprawę narodową. Mamy tutaj wiele map, na których Płock ukazany jest jako część Królestwa Prus, a potem Cesarstwa Rosyjskiego. Podkreślona została epoka napoleońska. Zobaczymy wnętrza mieszczańskie z XIX wieku, salonik z czasów powstania listopadowego i powstania styczniowego z noszonymi wtedy czarnymi sukniami na znak żałoby, biżuterię patriotyczną, banknoty. Ciekawostkę stanowi część wystawy poświęcona historii lóż masońskich, nie tylko w Płocku. Tutaj informacji dostarcza kiosk multimedialny. Uwagę zwiedzających przyciągnie okazała makieta w skali 1:160 ukazująca miasto pod koniec XVIII wieku, jedna z największych, jakie są w polskich muzeach. Na ostatnim piętrze jest ekspozycja obejmująca wiek XX. Czas wielkich przemian został pokazany poprzez konflikty zbrojne. Dla Płocka ważna jest pierwsza wojna światowa i walki płocczan w szeregach Legionów, życie codzienne pod okupacją niemiecką. Podkreślony został rok 1920 w historii miasta. W tej części wystawy powiewa proporzec tatarskiego Pułku Ułanów im. Mustafy Achmatowicza. II wojna światowa to z kolei płocczanie na frontach. Zwiedzających zaskoczy z pewnością „dziura w suficie”, pod którą poczujemy się jak w czasach bombardowań, gdy nad głowami przelecą samoloty. Atmosferę miasta poczujemy przechadzając się po Tumskim bruku, zaglądając do zakładu fotograficznego, czy zerkając w fotoplastykon. Czasy powojenne zostały zaznaczone w ostatniej części ekspozycji. Tutaj obejrzymy w gablotach zdjęcia, fragmenty starych kronik filmowych z Płocka, siadając na wygodnych kinowych fotelach. Zupełnie na koniec spojrzymy na „Solidarność” i nielegalne ulotki. Wiadomo, że nie da się przedstawić całej historii miasta. Niektórzy być może będą zawiedzeni, dlaczego jedne wydarzenia zostały bardziej podkreślone, inne mniej. Na pewno jednak nikt nie powinien się w nowoczesnym muzeum nudzić. Dopracowania wymagają natomiast kwestie techniczne, takie jak oświetlenie czy zbyt małe podpisy.
– Na pierwszej lekcji historii byliśmy trzy tygodnie temu. Teraz czas na kolejną. Nowa ekspozycja uczy historii tych najmłodszych mieszkańców Płocka, jak i wszystkich zwiedzających. Muzeum Mazowieckie to kulturalne serce Płocka – powiedział podczas otwarcia prezydent Andrzej Nowakowski, obiecując, że miasto będzie w dalszym ciągu wspierało muzeum.
Lena Szatkowska

Zobacz kolejny artykuł

Brak tlenu osłabia sumienie

– My dramaturgowie powinniśmy dążyć do tego, aby za pomocą naszej twórczości ulepszyć istniejący porządek …