Reklama

Wampir w taksówce

30/12/2003 12:22
Taksówkarze w Płocku boją się jeździć wieczorem z kobietami. – Nie wiadomo co kobieta może trzymać w swojej torebce i czego tam zawzięcie szuka, gdy tylko zatrzaśnie drzwi samochodu i kiedy właśnie ruszamy – relacjonuje pan Andrzej. – Dlatego proszę pasażerki, żeby nie siadały bezpośrednio za mną. Wolę mieć wszystko “na oku” w lusterku. A najgorsze, gdy podczas jazdy kobiety spoufalają się i co chwila klepią mnie w ramię. Kilka dni temu, późną nocą taksówkarz zabrał starszą panią w Alejach Jachowicza. Zagaił rozmowę, a kobieta, zanim dojechali do ul. Kobylińskiego, kilkakrotnie klepnęła go w ramię. Mężczyzna zaczął się baczniej przyglądać zabranej we wstecznym lusterku. Starsza pani nic sobie z tego nie robiła. Na wysokości Starego Cmentarza poprosiła o zatrzymanie taksówki. To nie był jednak koniec kursu. Zapytała bowiem, czy może przesiąść się na przednie siedzenie obok kierowcy, tłumacząc, że z tyłu jest jej niewygodnie.
Po niespodziewanej zamianie miejsc, kierowca znów ruszył. Jednak prawdziwa niespodzianka czekała taksówkarza na najbliższym skrzyżowaniu. – Przy zmianie sygnalizacji świetlnej, kiedy chciałem wrzucić bieg, klientka rzuciła się na mnie i dorwała mi się do szyi. Omal nie straciłem panowania nad kierownicą! – relacjonuje pan Andrzej, który opanowawszy sytuację, zatrzymał samochód i wyrzucił kobietę z samochodu. Pani tłumacząc się gęsto, rozbrajająco przyznała, że chciała się tylko przytulić...
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości