Najnowsze informacje
anal pump

Taksówkarze na lodzie?

Taksówkarze nie mają w centrum Płocka miejsc postojowych. Problem pojawił się w chwili, gdy rozpoczął się remont teatru. Zagrodzony teren budowy wyeliminował taksówki z największego do tej pory miejsca postojowego w centrum miasta. Choć dziś prace remontowe są na ukończeniu, to okazało się, że przy wjeździe na dawny postój pojawił się szlaban.
Obecne miejsce parkingu tymczasowego również stoi pod znakiem zapytania. Zastawiony prywatnymi samochodami plac przed teatrem, skutecznie utrudnia wyjazd wciśniętym na ubocze taksówkom. Dodatkowo pojawiło się widmo, że firma Polimeni, która dzierżawi od miasta to miejsce na najbliższe 30 lat, planuje całkowite odcięcie go dla ruchu samochodów czy też parkowania. Na lodzie pozostaną wtedy nie tylko taksówkarze, ale też pozostali kierowcy, chętnie korzystający z darmowego parkingu.
– Nie mamy warunków do pracy. Musimy gdzieś stawać, żeby ludzie mogli korzystać z naszych usług. Poza tym jak może brakować postoju taksówek w centrum miasta? – pyta Tadeusz Sawicki z MPT.
Brak miejsc postoju to czubek góry lodowej problemów płockich taksówkarzy. Bolączką jest również zakaz ruchu na Starym Mieście, co utrudnia dojazd do klienta. – Jedyna ulica prowadzi przez 1 Maja. W godzinach szczytu jest zawsze zakorkowana, a w naszej pracy liczy się czas -tłumaczą taksówkarze i mają pomysły na to, jak rozwiązać piętrzące się problemy. Chcą choćby na kilka godzin mieć dostęp do ulicy Jerozolimskiej i Piekarskiej. Myślą o rozmowie z dyrektorem Teatru Dramatycznego, aby udostępnił 6 miejsc na swoim parkingu, co wyjdzie na korzyść ludzi wychodzących ze spektakli. Podpowiadają również, aby wykorzystać zatoczkę przy starym dworcu autobusowym, skąd mogliby zabierać przyjezdnych.
Tadeusz Sawicki zebrał podpisy z praktycznie wszystkich płockich korporacji pod petycją, którą dostarczył już do ratusza. Odbyły się już dwa spotkania, padły propozycje i nadal nie ma decyzji, co do ostatecznych rozwiązań.
– Taksówkarze systematycznie przychodzą do Urzędu Miasta co 2-3 lata – mówi Tomasz Korga, przewodniczący rady miasta. I tym razem brane są pod uwagę wszystkie kwestie. Sprawą zajął się zastępca prezydenta – Dariusz Zawidzki.
– Daliśmy dwie propozycje, które mogłyby rozwiązać problem opłat za taksówki raz na zawsze. Taksówkarze mają czas do ich przemyślenia. Będą też decyzje w sprawie miejsc postojowych – tłumaczy Tomasz Korga. Nie chce zdradzać na razie szczegółów. Jeśli po kolejnych spotkaniach z ratuszem, taksówkarze przyjmą proponowane rozwiązania, można się spodziewać, że na sesji rady miasta w grudniu bądź styczniu zapadną uchwały. To może oznaczać m.in. podwyżki dla klientów taksówek.
Jedno jest już pewne! Nie będzie postoju taksówek przed teatrem. – Parking jest teatru! – mówi zdecydowanie Marek Mokrowiecki, dyrektor Teatru Dramatycznego. To miejsce do dyspozycji dla pracowników, artystów i widzów. Na taksówki nie będzie tutaj miejsca.
W Płocku jest obecnie 560 zarejestrowanych taksówkarzy. Jeszcze niedawno było ich około 1000. Wiele osób odeszło ze względu na zbyt wysokie koszty utrzymania. M.in. paliwo, ZUS i eksploatacja samochodu pochłania 2,5 tys. zł miesięcznie. Za korzystanie z usług taxi nadal płacimy najmniej w kraju. To 4 zł za tzw. „trzaśnięcie drzwiami”. Takie opłaty reguluje ratusz. – Nie mamy wolnej ręki, bo urzędnicy obawiają się, że windowalibyśmy stawki. Nawet o tym nie myślimy, bo stracilibyśmy klientów – twierdzą taksówkarze, którzy chcą w Płocku pracować w normalnych warunkach. Czy zmieni się ich dzień powszedni, okaże się już wkrótce. BeeS

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …