W pierwszym meczu Pucharu Polski, a trzeba przypomnieć, że przeciwnikiem płocczan jest Odra Wodzisław, podopieczni trenera Mieczysława Broniszewskiego przegrali 0:1, grając w bardzo osłabionym składzie. Nie trudno się zatem dziwić, że wszyscy w Płocku liczą na to, iż po raz pierwszy w historii klubu, drużyna awansuje do półfinału.Pojedynek rewanżowy Wisła – Odra odbędzie się 30 listopada, początek wyznaczono na godz. 12.00. Początkowo były plany, by to spotkanie rozegrać kilka dni wcześniej, 27 listopada, ale przeciwnicy nie wyrazili zgody na taką zamianę. Dlatego mecz będzie się dopiero w sobotę, a tak wcześnie dlatego, że po południu piłkarze ręczni walczyć będą o punkty w Lidze Mistrzów. Tak się składa, że w czasie kiedy grać będą najpierw piłkarze nożni, a potem ręczni, na pływalni na Podolszycach, o medale walczyć będzie Otylia Jędrzejczak. A wszędzie być nie można... Kibice powinni wygospodarować trochę czasu na mecz, zwłaszcza że wstęp jest za darmo. To taki ukłon w stronę widzów od zarządu klubu. W tej sytuacji wszyscy liczą, że trybunach będzie wspaniała atmosfera, co doda zawodnikom skrzydeł i pozwoli im na wywalczenie historycznego awansu. W ćwierćfinale piłkarze Wisły byli już kilka razy, do półfinału, do tej pory nie udało się awansować. Pojedynek Wisła Odra w Pucharze Polski będzie ostatnim meczem w tej rundzie rozgrywek. Przyjdzie czas na podsumowania, bo wszystko wskazuje na to, że płocczanie nie będą w rundzie rewanżowej walczyć o utrzymanie, ale o jak najwyższe miejsce w tabeli. Co prawda w sporcie wszystko jest możliwe, ale wydaje się, że w tym sezonie karty już zostały rozdane. Wisła wzięła te lepsze. Ostatni mecz rundy jesiennej będzie też okazją do zagrania w bardzo silnym składzie. Być może do drużyny powrócą kolejni zawodnicy, którzy kilka ostatnich tygodni spędzili na trybunach lub leczyli kontuzje. Mamy nadzieję, że pożegnanie na trzy miesiące z piłką nożną będzie w Płocku wydarzeniem radosnym i historycznym. Więcej atutów mają piłkarze M. Broniszewskiego, a to oznacza, że trzeba tylko wykorzystać szansę. Jol. Fot. D. Ossowski Grażvydas Mikulenas strzelił w dogrywce dwie bramki Górnikowi Zabrze w ćwierćfinale. Czy tym razem także stanie się bohaterem spotkania?
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze