Reklama

Przerwa bez przerwy

10/01/2007 08:36
Powiat gostyniński jest jedynym powiatem w regionie, który nie ma jeszcze wybranego ani przewodniczącego rady powiatu, ani nowego starosty. Podczas pierwszej sesji zarządzono bowiem przerwę w obradach, która trwała do chwili, w której oddawaliśmy ten numer do druku. Przerwę zarządził radny senior na wniosek komitetu wyborczego „Siemowit IV”.
Radni z „Siemowita” uzyskali wsparcie radnych z PiS. Na pierwszej sesji wszyscy rozeszli się w swoje strony: – W liście, który wystosowaliśmy do wszystkich radnych z PSL i Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej, wyjaśniamy powody naszego postępowania – mówi radny Andrzej Kujawski z „Siemowita”. – Proponujemy szeroką koalicję z udziałem wszystkich czterech ugrupowań. Nie możemy zgodzić się z tym, że mamy zostać pominięci przy współpracy w powiecie. Nie do zaakceptowania jest przez nas osoba Piotra Bombały z GWS jako przewodniczącego rady powiatu, ani Jana Baranowskiego z PSL w charakterze starosty. Podczas sesji chcieliśmy, aby wysunięto inne kandydatury, ale do tego nie doszło.
Andrzej Kujawski dodaje, że miejscowi radni nie bardzo wiedzą, jak się zachować, ponieważ o wszystkim i tak decyduje „góra”, czyli Adam Struzik i Włodzimierz Śniecikowski. Ten ostatni zresztą wygrał wybory do rady powiatu, ale zrezygnował z mandatu radnego, ponieważ został także ponownie wybrany na burmistrza Gostynina. Z mandatu radnego zrezygnował także wójt gminy Gostynin Jan Krzewicki z PSL. Radny A. Kujawski uważa, że całe to zamieszanie jest spowodowane właśnie przez nich: – Dlaczego w terminie nie złożyli rezygnacji z funkcji radnego? Pewnie dlatego, żeby wprowadzić dodatkowych radnych.
Starosta Jan Baranowski list opozycji zna doskonale: – Uważam, że należy wznowić obrady i umożliwić radnym sprawowanie mandatu radnego. Wszystko jest do uzgodnienia, trzeba tylko rozmawiać. Sytuacja jest złożona, ponieważ opozycja, która jest w mniejszości, chce decydować o wszystkim, a to jest wbrew zasadom demokracji, w której decyduje większość – przekonuje J. Baranowski.
Obecne działania opozycji jednoznacznie określa jako walkę o stanowiska, choć nie wyklucza szerokiej współpracy. Trzeba tylko usiąść do wspólnych rozmów, w innym razie pat będzie trwał dalej. A czasu zostało niewiele. Jeśli do 20 lutego br. nie uda się znaleźć rozsądnego wyjścia z tej sytuacji, wówczas rada powiatu ulegnie rozwiązaniu. Powołany zarządca komisaryczny może ogłosić nowe wybory, ale nie wiadomo, czy za miesiąc, kwartał, a może rok? Jak w tym czasie będzie pracował powiat? Przy obecnych prognozach, że trzeba zmniejszyć liczbę powiatów w Polsce, dla tego samorządu to bardzo niekorzystne status quo.  
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości