Najnowsze informacje
anal pump

Płockie rodziny – Gruberscy

Za bramą starego cmentarza rzymskokatolickiego należy skręcić w prawo od głównej alei i idąc wzdłuż muru wejść w pierwszą alejkę. Zauważymy wówczas trzy omszałe groby znajdujące się obok siebie; jeden z nich to nieregularny kamień z niewielką niszą. Widnieją na nich nazwiska Gruberskich. Może przechodzących obok czasem zaciekawiło, kim byli pochowani tu Wiktor i Wiktoria, Zygmunt i Sabina?
Aby przedstawić dzieje tej niezwykle utalentowanej i niegdyś znanej w Płocku rodziny, należy cofnąć się do drugiej połowy XIX wieku.
Antoni Gruberski urodzony prawdopodobnie w Oporowie, organista w Dobrzykowie ożenił się z Katarzyną Stołowską. Zmarła w 1883 roku i została pochowana na cmentarzu w Dobrzykowie. Antoni już w późnym wieku był zatrudniony w płockiej katedrze, zmarł w Czerwińsku w 1914 roku. Nas będzie interesować ich syn Wiktor, który przeniósł się do Płocka, przepracował tu 33 lata pełniąc funkcję początkowo zakrystianina, a przez większość tego czasu organisty w katedrze.
Organista Wiktor
Urodził się w 1847 roku, odziedziczył po ojcu uzdolnienia muzyczne, które znacznie rozwinął dodając do nich inne zamiłowania artystyczne. Interesował się sztuką, historią numizmatami, znał doskonale dzieje i zabytki katedry, po której oprowadzał z dużym znawstwem. Marzył o urządzeniu muzeum, uporządkował skarbiec i księgozbiór katedralny, utrzymując w nich wzorowy porządek. Z uznaniem pisze o zasługach Wiktora biskup Nowowiejski w swojej monografii poświęconej Płockowi, zresztą wszyscy płoccy biskupi (Wincenty Popiel, Aleksander Gintowt, Kacper Borowski, Henryk Kossowski, Michał Nowodworski), za czasów których pełnił swoją funkcję, cenili jego pracę. Uzdolniony muzycznie, obdarzony pięknym tenorem przez wiele lat prowadził chór w katedrze. Był człowiekiem wielkiego serca “wielce zacnym i szlachetnym”, swoim dzieciom “wszczepił zamiłowanie i kult wielki muzyki”. W jego pogrzebie (1900 r.) uczestniczyły tłumy płocczan.
Eugeniusz, dyrygent
i kompozytor
Po śmierci Wiktora ciężar utrzymania młodszego rodzeństwa i opieki nad nimi spadł na najstarszego syna Eugeniusza, który przez całe życie był punktem oparcia dla całej rodziny. Eugeniusz Gruberski od najmłodszych lat wykazywał nieprzeciętne zdolności muzyczne, po ukończeniu gimnazjum w 1886 roku, rozpoczął studia w Konserwatorium Muzycznym w Warszawie, które po roku porzucił, aby wstąpić do Seminarium Duchownego w Płocku. Święcenie kapłańskie przyjął 3 kwietnia 1893 roku, w 1897 roku wyjechał na studia muzyczne do Ratyzbony. Po powrocie uczył śpiewu w seminarium, objął kierownictwo chóru w katedrze i jak pisał biskup Nowowiejski, kanonik Gruberski był zdolnym muzykiem, dyrygentem i kompozytorem, który śpiew gregoriański i polifoniczny doprowadził do należytej doskonałości. Pełnił funkcję wiceprezesa Sekcji Muzyki Kościelnej przy Warszawskim Towarzystwie Muzycznym, działał również w zarządzie Płockiego Towarzystwa Muzycznego, redagował pismo “Śpiew Kościelny” tłumaczył prace poświęcone muzyce, był świetnym i cierpliwym nauczycielem. Jego uczniem był Wacław Lachman.
W 1907 r. ksiądz Eugeniusz Gruberski objął probostwo w Czerwińsku, Od tej pory Czerwińsk stał się miejscem, do którego chętnie przyjeżdżali jego uczniowie, artyści, rodzeństwo. Zmarł nagle w Koszelówce 13 września 1923 roku. Na życzenie mieszkańców Czerwińska został pochowany na cmentarzu przykościelnym. Na jego grobie znajduje się posąg skrzydlatego geniusza dłuta jego brata Władysława Gruberskiego.
Rzeźbiarz Władysław
Młodszy brat Eugeniusza był utalentowanym rzeźbiarzem. Urodził się w Płocku (1873), w wieku 13 lat wyjechał do Warszawy, tam praktykował w zakładach kamieniarskich na Powązkach, ucząc się także rzeźby w pracowniach znanych artystów Sławomira Celińskiego i Jana Kryńskiego. Studiował w Krakowie w latach 1893 – 1895 w pracowni profesora Alfreda Duana, nie kończąc akademii wyjechał do Paryża, w którym spędził w przerwami osiemnaście lat. Tworzył znakomite portrety kobiet, dzieci, był mistrzem plakiety, odnosił sukcesy na licznych wystawach. W okresie międzywojennym miał dwie bardzo głośne wystawy, jubileuszową na 35-lecie twórczości oraz wystawę plakiet z portretami bojowników rewolucji 1905 roku, na otwarcie której przybyli prezydent RP prof. Ignacy Mościcki, Marszałkowa Aleksandra Piłsudska, generalicja i inne znakomitości. Zmarł nagle w Warszawie 4 listopada 1933 roku. Muzeum Mazowieckie w Płocku, w 1998 roku przypomniało twórczość Władysława Gruberskiego wystawą, której towarzyszyła najobszerniejsza jak dotąd publikacja poświęcona temu artyście.
Eugeniusz i Władysław Gruberscy to najzdolniejsi i najbardziej znani z rodziny, ale na pamięć zasługuje również ich rodzeństwo. Zygmunt – rokujący duże nadzieje muzyk zmarł przedwcześnie w 1899 r. w Płocku i Sabina najdłużej związana z Płockiem.
Sabina uczyła w Małachowiance
Urodziła się 12 października 1878 roku w Płocku, zmarła 29 lutego 1936 r. Wspomnienia pośmiertne o niej zamieszczały chyba wszystkie płockie pisma. Uczyła się w elitarnej szkole przy klasztorze Sacre Coeur pod Paryżem. Do tego miasta wracała wielokrotnie, w latach 1911 – 1912 ukończyła roczny kurs języka francuskiego przy Sorbonie. Od 1907 roku uczyła tego języka w prywatnym Gimnazjum Udziałowym w Płocku. Lata I wojny światowej spędziła w Petersburgu i Finlandii. Po powrocie w 1918 r. zaczęła pracę w Szkole Realnej Męskiej w Łukowie, w 1922 roku wraca do Płocka, uczyła języka francuskiego w Gimnazjum im. Małachowskiego, Odbywa liczne podróże do Francji, Włoch. W Płocku była bardzo znaną postacią, działała w Towarzystwie Muzycznym, grała również na fortepianie. Niestety, nie wiadomo, co stało się z fortepianem jej brata ks. Eugeniusza. Instrument ten przechowywała jako cenną pamiątkę. Pogodnego usposobienia, z poczuciem humoru była bardzo lubiana przez młodzież, której poświęcała dużo czasu, pomagała jej pracując w Patronacie nad Płocką Młodzieżą. “Głos “Mazowiecki” napisał po jej odejściu: “Miała w sobie arystokrację ducha, niosła ze sobą coś z powiewów szerokiego świata kultury zachodniej, była jedną z charakterystycznych postaci naszego miasta, była jako płocczanka żywym świadectwem naszej wartości duchowej w rzędzie miast Polski…” Na pogrzeb Sabiny Gruberskiej przyszło wielu jej uczniów i znajomych. Zwyczajem tamtych lat zamiast kwiatów przekazano pieniądze na cele charytatywne, bliskiej jej sercu. Piękny wiersz poświęcił jej Wiesław Kostanecki.
Helena Maria
Urodziła się 11 września 1890 roku w Płocku, zmarła 19 października 1941 roku w Warszawie. Podobnie jak rodzeństwo uzdolniona muzycznie, występowała w chórze katedralnym. Ukończyła pensję panny Thun, należała do organizacji niepodległościowych, działała w Lidze Kobiet Pogotowia Wojennego. W latach 1917-1918 opiekowała się więźniami internowanymi w obozie w Szczypiornie. Wśród nich był Władysław Broniewski. W 1918 roku odbył się ślub Heleny z Antonim Dembowskim, działaczem POW, skazanym na śmierć i cudem ułaskawionym. W latach 1940-41 należała do Armii Krajowej, była jedną z pierwszych kolporterek “bibuły”, tzw. dromaderką. Jej podobizna jest zachowana na polichromii w katedrze płockiej w postaci anioła. Młodszy brat Heleny Kazimierz służył w czasie I wojny światowej w wojsku rosyjskim i dostał się do niewoli niemieckiej. W 1918 roku po odzyskaniu niepodległości wyruszył z kompanią szturmową do obrony Lwowa. Został odznaczony odznaką honorową “Orlęta” oraz “Mieczami Hallerowskimi”. Pracował w Białymstoku, 17 września 1939 r. został aresztowany przez NKWD. Los jego wyjaśnił się dopiero w latach 90. Dzięki staraniom siostrzenicy, Hanny Dembowskiej. Kazimierz został rozstrzelany na podstawie pośpiesznego wyroku kolegium wyjazdowego sądu najwyższego ZSRR 14 stycznia 1941 roku.
Grażyna Tryka
* Autorka jest starszym kustoszem w Muzeum Mazowieckim.

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …