Reklama

Płocki kalejdoskop - Kamerą i Literą - Jak wykryć prawdziwego Mikołaja?

18/12/2000 14:49
Od początku grudnia w Płocku można zaobserwować niespotykane dotąd zjawisko. Na ulicach, w szkołach, w przedszkolach pojawiało się wielu osobników podających się za Świętych Mikołajów. Nie jest to w końcu takie złe, bo wszystkim dzieciom, ku ich ogromnej uciesze, rozdają prezenty i słodycze.Jednak coraz więcej milusińskich zadaje rodzicom niewygodne pytania, typu, że „przecież Mikołaj jest tylko jeden, więc który z tych pięciu na ulicy Tumskiej jest prawdziwy?”, czy „skoro już się z nim spotkali, to czy przyniesie im prezent także na gwiazdkę?”, i „skoro ma tak dużo prezentów dla wszystkich, to jak się zmieści przez ten wąski komin?”. Idąc z odsieczą rodzicom i wychodząc naprzeciw pytaniom dzieci, postanowiliśmy zaprosić do studia osoby, które rozwieją wszelkie wątpliwości, ponieważ podali się za znawców życia i zwyczajów Świętego Mikołaja. A są to sześciolatkowie - Kinga i Kuba. Program z nimi poprowadziły Magdalena Walewska (TELE TOP) i Blanka Stanuszkiewicz (Tygodnik Płocki). Magda Walewska: Czy wy wierzycie w Świętego Mikołaja? Kinga: Ja tak. Kuba: I ja też. Blanka Stanuszkiewicz: A po czym poznać Świętego Mikołaja? Kinga: Bo on ma czerwoną bluzkę, czerwone spodnie i czerwoną czapkę. Kuba: Można go po prostu poznać po ubraniu. M. W.: A jeżeli ubrałabym się na czerwono, to też bym była Mikołajem? Kinga: Nie. Kuba: No, w ten sposób jeszcze nie. Mikołaj musi mieć jeszcze worek i czapkę. M.W.: Czyli jak ubiorę się na czerwono i będę miała worek i czapkę, to już mogę zostać Świętym Mikołajem? Kinga: Nieee! Kuba: Tak. M.W.: Dlaczego nie. Kuba mówi, że tak? Kinga: Nie, bo ty nie masz brody.... M.W. : To ja ją sobie przykleję. Kinga: Ale ty nie masz wąsów... M.W.: To i wąsy sobie przykleję. Będę wtedy Świętym Mikołajem? Kinga: Nie, bo Mikołaj mieszka w Laponii B.S.: A nie widzieliście Mikołaja w Płocku? Kuba: Ja widziałem w teatrze. B.S.: I jak wyglądało to spotkanie? Kuba: Skończyła się bajka i ci, którzy występowali, rozdawali dzieciom w paczkach słodycze. No i był tam też Mikołaj. B.S. A Kinga gdzie widziała Mikołaja? Kinga: W przedszkolu. I ten Mikołaj uczył nas tańczyć. Dawał nam lizaki i prezenty. I ja dostałam taką torebkę. (tu Kinga zaprezentowała piękny dar od świętego Mikołaja) B.S.: Czekacie na kolejne prezenty od Mikołaja? Kinga i Kuba: Taaaak B.S.: A słyszałam, że w Płocku jest dużo podrobionych Mikołajów? Powiedzcie mi, po czym poznać fałszywego Mikołaja? Kinga: Bo ma sztuczną brodę z waty. B.S.: I pewnie trzeba go za nią pociągnąć i sprawdzić, czy jest prawdziwa? A ja słyszałam też, że Kuba miał niedawno spotkanie z fałszywym Mikołajem. Opowiesz nam o tym? Kuba: Tak. Spotkałem takiego fałszywego Mikołaja ostatnio na meczu sportowym. Chodził po hali w piłkarskich butach. A przecież Mikołaje takich butów nie mają, dlatego pomyślałem, że jest podrobiony. B.S.: Nie pytałeś go, czy jest prawdziwy, czy nie? Kuba: No raczej nie, jednak dużo się nad tym zastanawiałem. A później jak spotkałem Mikołaja w przedszkolu, to powiedział, że on jest tym prawdziwym. I jeszcze w przedszkolu był taki niegrzeczny Robert i ... B.S.: Dostał od Mikołaja rózgę... Kuba: Nieeee... Nie dostał rózgi... B.S. A czy widzieliście, żeby Mikołaj kiedyś dał komuś rózgę? Kinga: Ja widziałem. Dostał taki mój kolega z przedszkola... Kuba: Musiał pewnie przezywać tego Mikołaja... M.W.: Za naszych czasów Mikołaj przychodził tylko w Wigilię. A dziś jeszcze gwiazdki nie było, a widzieliście ich bardzo wielu. Nawet palców wam brakuje, żeby policzyć ilu. B.S.: Ale dziś na świecie jest tyle dzieci, że musi być więcej Mikołajów, żeby do wszystkich z prezentami mogli dotrzeć. Jak myślicie, przyjdzie jeszcze do was w Wigilię? Kuba i Kinga: mhmmm... M.W.: A jak do was wejdzie? Kinga: Do mnie kominem i może oknem. M.W.: A do ciebie Kuba jak wejdzie? Kuba: Do mnie to tylko kominem, tylko zastanawiam się jak on tamtędy się zmieści. M.W.: Ale na prezenty od Mikołaja trzeba sobie zasłużyć. A wy zasłużyliście w tym roku? Kuba: Ja to jeszcze listu do niego nie napisałem. B.S. Masz do niego adres? Kuba: Nie, ale na pewno dojdzie. Kinga: A ja byłam bardzo grzeczna. B.S.: Według Kuby jednak, aby dostać prezent od Mikołaja trzeba jeszcze napisać list. Kuba: Bo ja znam taką piosenkę o Mikołaju i tam właśnie było, kto umie napisać do Mikołaja list, to niech napisze i wtedy dostanie prezent. B.S.: To może zaśpiewasz ją w programie? Może i Mikołaj usłyszy jak ładnie śpiewasz? Kuba: Ale ja pamiętam tylko kawałek refrenu. M.W.: Zanim Kuba przypomni sobie piosenkę, Kinga powie nam, czy już napisała list do Mikołaja. Kinga: Jeszcze nie. M.W.: A o co go poprosisz? Kinga: O lalkę sikającą, i jeszcze taką lalkę, która ma kołyskę, łóżeczko, wózeczek i która je. B.S.: A ty Kuba też chciałbyś taką lalkę. Kuba: No nieee. Ja chciałbym „Action men’a” M.W.: Z czym kojarzy wam się Wigilia? B.S.: Czyli ten szczególny dzień, kiedy przychodzi Mikołaj, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda. Cała rodzina zbiera się też przy wigilijnym stole. Powiedzcie nam, co podczas takiej kolacji się je? Kinga: Karpia w galarecie, pierogi z grzybami, białą kaszę z postnym sosem, i barszcz z uszkami ... M.W.: Czy w twoim domu jadłaś takie potrawy? Kinga: Nie. M.W.: A co w twoim domu jest na Wigilię? Kinga.: Śledzie, surówka, jajko... M.W. A karp jest na stole ? Kinga: Nie ma. M.W.A kto przygotowuje te potrawy? Kinga: Mama. Kuba: U mnie wszystko mama gotuje i ja jej pomagam . B.S.: A kto ubiera choinkę? Kinga: Ja i mama. Kuba: Tata i mama i ja... M.W.: A jaką choinkę co roku ubieracie w domu, żywą czy sztuczną? Kuba: Sztuczną. Kinga: Mamy w zachowanku sztuczną, ale mama mi powiedziała, że w tym roku będzie prawdziwa... M.W.: Powiedzieliśmy już i o Mikołaju, i o Wigilii, i o wymarzonych prezentach. Mamy nadzieję, że ten prawdziwy Mikołaj o wszystkim słyszał i nie zawiedzie, tak bardzo liczących na niego dzieci. Dziękujemy bardzo naszym gościom za przybycie do naszego programu i życzymy wszystkim wesołych świąt. Zanotowała BeeS Fot. Dariusz Ossowski Przed nami kolejne programy, które powstają we współpracy dziennikarzy „Tygodnika Płockiego” i Telewizji Tele Top. Emisje telewizyjne odbywają się w poniedziałki o godzinie 17.45. Relację można również przeczytać we wtorkowym numerze „TP”.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości