Najnowsze informacje
anal pump

Nie ma się z czego cieszyć

Związkowcy zakładowej “Solidarności” zakończyli trwającą od 11 listopada akcję okupacyjną, prowadzoną w budynku starostwa. W ten sposób protestowali przeciwko zapowiadanemu obniżeniu przyszłorocznego kontraktu dla szpitala. Tą drogą chcieli również doprowadzić do realizacji przez dyrekcję szpitala wewnątrzzakładowych postulatów oraz mają nadzieję, że podpisane w czwartek porozumienie doprowadzi do spełnienia ich oczekiwań w tej kwestii. Jeśli nie zostaną zrealizowane, związkowcy zapowiadają wznowienie protestu i to w znacznie zaostrzonej formie.Póki co obie strony przygotowują się do kolejnych rozmów. Przedstawiciele “Solidarności” domagają się, aby jak najszybciej wypłacono zaległą część należnych wynagrodzeń. Średnio kwota zaległości wynosi około pięciuset złotych dla pracownika. Uregulowano już płatności na fundusz świadczeń socjalnych, aby można wesprzeć osoby będące w trudnej sytuacji materialnej jak np. matki samotnie wychowujące dzieci. Wśród postulatów są także żądania dotyczące cofnięcia decyzji o zwolnieniu siedmiu pracowników z grupy technicznej lub ponownego ich zatrudnienia w przypadku przyjęć. – Oczekujemy również pozytywnego rozwiązania sytuacji jednej z koleżanek, zatrudnionej na stanowisku pielęgniarki anestezjologicznej, której grozi wymówienie z pracy za to, że na drodze sądowej odzyskała należne jej fundusze. Nazwany przez dyrekcję brak współpracy i działanie na niekorzyść szpitala skutkowało wypowiedzeniem z pracy. Jeżeli decyzja dyrekcji nie zostanie zmieniona, to sprawę rozstrzygnie sąd pracy – powiedziała Anna Brzozowiec, przewodnicząca komisji zakładowej NSZZ “Solidarność”.
Trwająca od 11 listopada br. akcja okupacyjna miała także na celu zwiększenie kontraktu dla szpitala. Wstępnie mówiło się, że jego wartość ma być niższa o blisko dwadzieścia procent. Pierwsza suma została określona na niecałe dziewięć milionów złotych. – Nie mogliśmy zgodzić się na tak drastyczne obniżenie środków przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia dla placówki. Ostatecznie jest on na poziomie zbliżonym do tegorocznego czyli jedenastu milionów złotych. Z tego co wiemy, będzie także zawarty kontrakt na specjalistykę – powiedziała Anna Brzozowiec.

Związkowcy dodają, że jednak w obecnej sytuacji nie ma się z czego cieszyć. Rozpoczynające się rozmowy będą trudne i twarde. Fundusze szpitala nie są w pełni zadowalające ani wystarczające i należy umiejętnie nimi gospodarować. Dlatego decyzje finansowe podejmowane przez dyrekcję będą dokładnie obserwowane przez związkowców. Anna Brzozowiec dodaje, że w czasie rozmów złożą wniosek, aby co miesiąc przedstawiana była informacja o wydatkach, gospodarowaniu funduszami. Jest to konieczne dlatego, aby szpital mógł spełniać swoją rolę czyli dobrze leczyć, zagwarantować miejsca pracy załodze oraz nie dopuszczać do dalszego zadłużania się szpitala.
rad

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …