Reklama

Na ścieżkach czasu

13/04/2005 15:03
Barbara Ciszyńska nazwała swój późny debiut książkowy „pamiętnikiem poetyckim”, dedykowanym swoim rodzicom i poloniście – duchowemu przewodnikowi – poecie Stefanowi Gołębiewskiemu, całe życie związanemu z Bieżuniem i z Mazowszem, z rodzinną rzeką Wkrą. To także domowa ojczyzna Ciszyńskiej.
W wydanym przez Książnicę Płocką tomiku Na ścieżkach czasu dedykacji jest więcej. Swoje wiersze poświęca autorka poetom z RSTK – temu stowarzyszeniu przez kilka lat przewodniczyła. Są liryki dla uczestników plenerów malarskich, organizowanych przez stowarzyszenie m.in. w sierpeckim skansenie.
Te dwa środowiska – plastyczne i literackie związane są z całą biografią Barbary Ciszyńskiej. Uczyła języka polskiego w Wyszogrodzie i Płocku, ale jej wielką miłością stał się teatr. Była pomysłodawczynią wieczorów teatralnych w szkole, przygotowywała recytatorów do konkursów, sama pięknie czytała i mówiła wiersze, zdobywają nawet laury w Ogólnopolskich Konkursach Recytatorskich w kategorii dorosłych.
Tematem jej wierszy jest domowy pejzaż, tęsknota za światem ładu i czytelnych wartości, czas co nieuchronnie przemija, kwiaty, szczególnie róże, kojarzone z matką, która uwrażliwiała na piękno i na drugiego człowieka. W wierszu Róże mojej Matki czytamy: Mama kochała kwiaty/ przed nowym domem/ róże posadziła/ białe i różowe (...) Po róże przychodziła/ cała okolica/ by wszystkich świętych/ obdarować.
Waldemar Smaszcz, który przygotował do druku książkowy debiut płockiej poetki, pisze we wstępie: „W swoim świecie poetyckim Barbara Ciszyńska opowiada się po stronie nadziei, której nie może zniweczyć żadne, nawet najbardziej tragiczne doświadczenie. Nie ma to wszakże – co chciałbym szczególnie mocno podkreślić – nic wspólnego z potocznie rozumianym, łatwym optymizmem. Bliższe raczej wydaje się postawie ks. Jana Twardowskiego, który zawsze powtarza, że chociaż w najważniejszej dla niego książce, Ewangelii, „spotykamy (...) trędowatych, opętanych, ślepych, ale wszystko jest dobrą nowiną”, ponieważ „Ewangelia jest nadzieją przeciw rozpaczy”. Dzięki takiemu przekonaniu ocalamy bodaj największą wartość naszego życia – wiarę, że zawsze może spotkać nas coś dobrego, nowego, zaskakującego, być może najważniejszego nawet, co nada sens naszej wędrówce.”
Zanim ukazał się tomik poezji Barbary Ciszyńskiej, drukowała swoje wiersze i prozę w prasie regionalnej, w almanachach i antologiach. Jej staraniem ukazały się publikacje, prezentujące poetycki i plastyczny dorobek członków RSTK Słowem malowane, Płock, Cztery pory roku w sierpeckim skansenie. Wydała również antologię wierszy dla dzieci Wierszolandia.

(lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości