Pierwsza sesja nowowybranej Rady Miasta Płocka nie należała do udanych. Brak porozumienia przy wyborze przewodniczącego, przedłużające się przerwy przeznaczone na konsultacje pomiędzy poszczególnymi klubami i partyjnymi przełożonymi.Wreszcie demonstracyjne nieuczestniczenie przez radnych Prawa i Sprawiedliwości, Samoobrony i Stowarzyszenia Nasze Miasto Płock w części głosowań. To wszystko złożyło się na długie i od pewnego momentu żenujące widowisko. Trzeba przyznać, że przynajmniej początek był taki jak zawsze. Obrady rozpoczął dotychczasowy przewodniczący Andrzej Rokicki, po czym jego miejsce zajął radny – senior, w tej kadencji Zygmunt Buraczyński. Najmłodszy z radnych Piotr Kubera odczytał tekst ślubowania. Wcześniej radny – senior poinformował o złożeniu rezygnacji z mandatu radnego przez wybranego 10 listopada prezydenta Płocka Mirosława Milewskiego. Było to zgodne z wykładnią Państwowej Komisji Wyborczej i ustawą o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów. Schody zaczęły się, gdy radni mieli wybrać przewodniczącego Rady Miasta. Zgłoszono dwie kandydatury: Tomasza Kolczyńskiego z PiS-u, który w radzie zasiada już czwartą kadencje i Wojciecha Hetkowskiego. Wynik tajnego głosowania zaskoczył wszystkich. Jedenaście głosów na T. Kolczyńskiego, dwanaście na W. Hetkowskiego i jeden wstrzymujący się. Tym samym nie dokonano wyboru przewodniczącego rady. Nie pomogła nawet opinia radcy prawnego Urzędu Miasta, który stwierdził, że radny - senior prowadzi sesję do momentu wybrania przewodniczącego rady. Propozycje rozwiązania sytuacji były różne. Andrzej Rokicki z SLD proponował przeniesienie obrad o tydzień. Tomasz Kolczyński przeniesienie kolejnych punktów wcześniej, chodziło przede wszystkim o złożenie ślubowania przez prezydenta Mirosława Milewskiego. Radny Kolczyński motywował wniosek tym, że Płock zostanie na kilka dni bez prezydenta, a przecież są do podjęcia ważne decyzje, między innymi dotyczące pieniędzy przeznaczonych na budowę nowego mostu. Rozwiązaniem problemu miała być przerwa, która radni mieli poświęcić na międzypartyjne konsultacje. Po ostatecznym wznowieniu zgłoszono kolejne dwie kandydatury. Tym razem były to nazwiska Krzysztofa Rolirada i Zygmunta Buraczyńskiego. Ten drugi nie wyraził jednak zgody na kandydowanie tłumacząc się koniecznością zachowania dyscypliny partyjnej. Kiedy doszło do głosowania, okazało się, że radni z PiS-u, Samoobrony i Stowarzyszenia Nasze Miasto Płock nie brali w nim udziału, chociaż karty pobrali. Głosami koalicji SLD – UP – KWW “Wiedza i Doświadczenie dla Płocka” przewodniczącym został Krzysztof Rolirad. Podobnie było przy wyborze wiceprzewodniczących, którymi zostali Jacek Szubstarski i Zygmunt Buraczyński. Sekretarzem Rady Miasta został Wiesław Kossakowski. Wszyscy trzej z koalicyjnego klubu SLD – UP. - Takie są prawa demokracji i sytuacje z głosowań odsuwam w niepamięć – tak po sesji zachowanie radnych, którzy nie oddali głosów komentował Krzysztof Rolirad. Po przełamaniu kryzysu spowodowanego problemami z wyborem prezydium rady, w którym nadal nie ma jednego wiceprzewodniczącego przyszła kolej na złożenie ślubowania przez prezydenta Mirosława Milewskiego i jego expose. - Wyborów w Płocku nie można uznać za udane. Niska frekwencja spowodowana być może niewiarą w możliwość zmiany na lepsze, w końcu hańbiący proceder fałszowania wyborów położyły się cieniem na Płocku – mówił między innymi prezydent Milewski wspominając o urzędnikach ratusza zaangażowanych w kampanię wyborczą i upolitycznieniu stanowisk zarówno w magistracie jak i w spółkach miejskich. – W przeszłości bywało i tak, że ludzie z kilkunastoletnią praktyką w pracy samorządowej byli rugowani bez podania powodów. Wszystkie wyrządzone szkody będę się starał naprawić. Nowy prezydent zapowiedział dokonanie autoporawek w projekcie przyszłorocznego budżetu miasta. - Na pewno wspólnie znajdziemy rozwiązania finansowe, które staną się mocnym fundamentem dla rozwoju naszego miasta w następnych latach. Priorytetem jest oczywiście budowa nowej przeprawy mostowej. To zadanie inwestycyjne rozpoczęte w tym roku przerasta możliwości finansowe miasta i dlatego niezbędne są duże środki finansowe na jego realizację spoza budżetu Płocka. Cieszę się, że most został ujęty w kontrakcie wojewódzkim na rok 2002 i jestem przekonany, że nie są to ostatnie pieniądze z sejmiku wojewódzkiego. Musimy jasno ustalić z przedstawicielami samorządu województwa i rządu Rzeczypospolitej zasady dalszego finansowania tego przedsięwzięcia – mówił Mirosław Milewski. – Pieniądze na ten cel nie są partyjne, ale wszystkich podatników. Mam nadzieję, że sprawa mostu nie będzie dalej wzbudzała emocji, a cała nasza energia skupi się na jego realizacji. - Płocczanie oprócz nowego mostu chcą przede wszystkim poprawy bezpieczeństwa, ukrócenia korupcji i zmniejszenia bezrobocia. Mam w tym zakresie przygotowane kompleksowe rozwiązania programowe. Gwarantuję, że Płock będzie miastem bezpiecznym, jestem przekonany, że sytuacja w tym zakresie ulegnie poprawie. Stanie się to możliwe między innymi poprzez wdrożenie monitoringu niebezpiecznych rejonów Płocka, reorganizację pracy Straży Miejskiej. Większość mieszkańców miasta jest przekonanych, że miast jest przesiąknięte korupcją i mają do tego prawo. Wkrótce podejrzenia o korupcje w ratuszu i wszystkich jednostkach mu podległych staną się historią, do której nie będzie powrotu. Pomoże nam w tym między innymi zmiana struktury Urzędu Miasta i utworzenie nowego, podporządkowanego mi osobiście Wydziału Zamówień Publicznych złożonego z ludzi do których uczciwości i fachowości nie ma najmniejszej wątpliwości. Jednocześnie przeanalizujemy dotychczasowe zamówienia publiczne pod kątem ich gospodarności i celowości. Zdaniem nowego prezydenta do 2006 roku poprzez realizacje programu ochrony miejsc pracy, ożywienie budownictwa, sfery usług, uruchomienie parku technologicznego powstanie co najmniej dwa tysiące nowych miejsc pracy. Przygotowane mają być także atrakcyjniejsze od dotychczasowych oferty inwestycyjne i promocyjne miasta. Bezrobotni mają zostać włączeni do nowych programów aktywizujących zatrudnienie, zostanie także utworzona fundacja działająca na ich rzecz, będą zatrudniani w usługach dla mieszkańców i pracach porządkowych. Prezydent obiecywał że za kilka lat będziemy korzystać z nowych dróg, mostu, wyremontowanych teatru i amfiteatru, centrum wypoczynkowego Sobótka, zapraszając tym samym wszystkich płocczan do udziału w pozytywnych zmianach w naszym mieście. (jac) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze