Reklama

Baczność seniorze!

08/09/2004 13:03
Na płockiej Starówce mogliśmy obserwować niecodzienne zjawisko. Zrobiło się szaro-zielono od harcerskich mundurów. – W dwuszeregu zbiórka! Baczność! Spocznij! – padały komendy z ust młodych harcerzy. Formowały się wtedy całe zastępy starszych ludzi. Widać było błyski w ich oczach, twarze rozświetlały uśmiechy. Ubyło im nagle po dwadzieścia lat, choć średnia wieku zgromadzonej starszyzny wynosiła 70 lat. Około 400 osób przyjechało z Polski, a nawet Kanady i Wielkiej Brytanii na XII Ogólnopolski Złaz Seniorów ZHP. Najstarsi wiekowo instruktorzy ZHP gościli w naszym mieście przez cztery dni. Najliczniej zjawili się przedstawiciele chorągwi mazowieckiej i stołecznej. Program zlotu był bardzo napięty. Jednak wszyscy uczestnicy zgodnie przyznawali, że nagle zapomnieli o swoich dolegliwościach, nadciśnieniu czy bólach w stawach. Znów poczuli się młodymi harcerzami, pełnymi radości życia, optymizmu i nadziei. W 92 rocznicę powstania harcerstwa płockiego Chorągwi Mazowieckiej ZHP przypadł zaszczyt pełnienia roli gospodarza Złazu.
Seniorzy zakwaterowani zostali przy trzech płockich szkołach: Jagiellonce, Małachowiance i „70”. Żeby poczuli atmosferę dawnych lat, podzieleni zostali na drużyny, którymi opiekowali się wolontariusze, młodzi instruktorzy, przyboczni i ratownicy, podlegający pod Chorągiew Mazowiecką. Niektórzy przyjechali aż z Mławy i Przasnysza. „Opieka” to typowe zbiórki, musztry i meldowania o chęci oddalenia się od grupy. Początkowo obawiano się, czy starszym ludziom spodoba się taka forma. Okazało się, że był to strzał w przysłowiową „dziesiątkę” i bardzo realistyczny „powrót do korzeni”, który mobilizował do pokonywania czasem dość męczących tras.
Seniorzy bardzo dokładnie zwiedzili miasto i okolicę. Najpierw jednak hm. Grzegorz Woźniak, komendant chorągwi wraz z hm. Andrzejem Markowskim przełamali się z zebranymi tradycyjnym chlebem. W Towarzystwie Naukowym Płockim wszyscy zobaczyli najstarsze i najciekawsze starodruki. Ks. Bronisław Gwiazda pokazał skarby w Muzeum Diecezjalnym, a biskup Jaworski katedrę Mariawitów. Podczas rejsu po Wiśle cały statek grzmiał od piosenek i kołysał się w rytm pląsów harcerskich. Uczestnicy złazu zrobili sobie pamiątkowe zbiorowe zdjęcie pod pomnikiem patrona Władysława Broniewskiego. Tak liczna grupa przebrana w mundury budziła ogólne zainteresowanie, zwłaszcza gdy zebrała się na Starówce, by usłyszeć płocki hejnał i zobaczyć moment pasowania młodego Bolesława Krzywoustego na rycerza. Powitał ich tutaj prezydent Płocka – Mirosław Milewski, który wyraził swoje uznanie dla zaproszonych gości. W swoim wystąpieniu nawiązał do historii płockiego harcerstwa. Stwierdził też, że każdy z przybyłych na zjazd jest księgą, która swoją historią tworzy dzisiejszy obraz harcerstwa. Nie brakuje poświęcenia, choćby w wojennej walce, jak i w codziennej pracy.
List od prezydenta
Wielu wzruszeń dostarczył wszystkim koncert w wykonaniu Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, który w jednej chwili połączył całe pokolenia z przedziału od dwunastu do ponad dziewięćdziesięciu lat. Występ przybliżył historię ZHP, czyli I i II wojnę światową, powstanie warszawskie, szlak bojowy, obozy koncentracyjne, ale też codzienne życie harcerzy, zloty, biwaki, obozy. Nie mogło zabraknąć kultywowanego przez zespół folkloru mazowieckiego.
Warto podkreślić, że założyciel zespołu druh Wacław Milke uczestniczył w pierwszym zlocie ZHP w Spale w 1939 roku, gdzie obecny był również prezydent Mościcki. Zawierucha wojenna rzuciła również druha do obozu w Gusen. Całe życie był jednak wierny harcerskiej idei, którą wraz z nim krzewiły Dzieci Płocka. Wyraz uznania dla pełnej patriotyzmu i determinacji postawy przekazał Wacławowi Milke prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. Prezydencki list odczytała podczas koncertu naczelniczka ZHP.
Ważnym akcentem XIII Ogólnopolskiego Złazu Seniorów ZHP była również wycieczka do Trębek k. Kutna, miejsca urodzenia Andrzeja Małkowskiego, założyciela polskiego harcerstwa. Odsłonięta została tam pamiątkowa tablica, ufundowana przez seniorów, którzy dodatkowo wystosowali apel w sprawie ogólnopolskiej zbiórki na budowę pomnika Andrzeja Małkowskiego i Olgi Drahanowskiej. Miałby on stanąć w Warszawie, w 100-letnią rocznicę powstania harcerstwa.
Ognisko z papciem Chmielem
Zmęczeni, ale zdyscyplinowani seniorzy stawili się też w stanicy harcerskiej w Gorzewie na wieczorze obozowym, pełnym wspólnych śpiewów i pląsów. Atrakcją były tutaj pokazy drużyn specjalistycznych, a przede wszystkim ogniobranie. Zapalone od ogniska pochodnie, zapalały dalej małe świeczki, które przeniesione w jedno miejsce utworzyły ogromną płonącą lilijkę. Wytworzył się wyjątkowy klimat, sprzyjający wspomnieniom po latach. Obok wielu piosenek zaśpiewano hymn Chorągwi Mazowieckiej autorstwa Jana Chojnackiego, który również uczestniczył w spotkaniu. Obecna była też blisko stuletnia Elżbieta Andrzejewska, która przyjechała z Wielkiej Brytanii. Przez wiele lat pełniła funkcję Naczelnika ZHP poza granicami. Przy ognisku pojawił się 76-letni Papcio Chmiel, słynny autor „Tytusa, Romka i Atomka”, komiksu o zabarwieniu harcerskim. Druh obecnie mieszka w Sopocie, a urodził się w Kutnie.
– W Gorzewie spotkałem się z druhami ze Szczecina i Białegostoku, organizatorami poprzednich złazów. Przywieźli ze sobą kroniki. Szczególnie miłe spotkanie miałem ze znajomymi z kręgu „Tumskie Wzgórze”. Działa w Warszawie, ale tworzą go byli absolwenci Małachowianki. Od lat prowadzą działalność harcerską. Tworzyli na początku Harcerską Drużynę Artystyczną, z której wywodzą się Dzieci Płocka. Druh Maciej Zaborowski i druh Obrębski planują spisać te dzieje, by ocalić od zapomnienia naszą historię – tłumaczy Andrzej Milke.
Obecna była również zaangażowana w organizację złazu druhna hm. Zofia Czubak oraz druhna Jadwiga Śliwińska zwana potocznie Basią, która jest drużynową seniorów płockich. Raz w miesiącu prowadzi spotkania w siedzibie zespołu „Dzieci Płocka”. Teraz miały okazję uczestniczyć w spotkaniach kręgów seniorskich z całej Polski, którymi od lat kieruje zasłużony hm. Jan Miłkowski.
– Kręgi seniorskie istnieją od 1980 roku. Na początku powstał krąg seniorów przy hufcu Warszawa Mokotów. Przez długi czas był kręgiem macierzystym w stosunku do kręgów powstających w całej Polsce. Pierwszy zjazd integrujący całe środowisko seniorów polskich odbył się w 1986 roku w Warszawie. Byliśmy wtedy niepełnoprawnymi członkami ZHP, ponieważ nie byliśmy ujęci w statucie. W miarę upływu lat seniorskie towarzystwo bardzo się rozrastało. Kolejne złazy coraz bardziej nas integrowały – przekonuje hm. Miłkowski.
Przerzut za wschodnią granicę
Seniorzy zostali pełnoprawnymi członkami ZHP. Ich kręgi funkcjonują się na zasadzie drużyn. W tej chwili jest 111 zarejestrowanych kręgów, a w nich 2780 członków. Ich praca jest bardzo istotna. Kręgi programowo-metodyczne ZHP zajmują się zbieraniem pamiątek, opisywaniem historii związku i działalności drużyn, często wydają publikacje. Jeden z kręgów Praga Południe wydał np. podręczniki dla zuchmistrzów. Muzeum ZHP poddało propozycję, aby na 100-lecie harcerstwa wydać biografie najbardziej zasłużonych członków harcerstwa. Taką działalność podjął krąg „Romanowscy”, który przyjął nazwę od druha Romanowskiego.
Seniorzy pomagają polskim drużynom na Wschodzie. Krąg seniorów Włochy potrafił przesłać w ciągu 4 lat 60 tys. nowych książek typu albumy, słowniki. Do pewnego czasu był to nieoficjalny przerzut przez granicę, obecnie zaś zaangażowały się w akcję placówki dyplomatyczne.
Warto podkreślić, że Kręgi seniorskie mają też bardzo dobre kontakty międzynarodowe. Po ponownym wejściu ZHP do skautingu światowego nawiązano kontakty z seniorami skautów zachodnioeuropejskich. – Sami utworzyliśmy miniregion skautów seniorów. Należą do niego Czesi, Słowacy i Polacy, czasami dochodzą Litwni i Estończycy. Myślimy o rozszerzeniu o Ukrainę i Białoruś. Spotykamy się corocznie w kolejnym z państw członkowskich. W tym roku jedziemy do Czech. W przyszłym sami jesteśmy organizatorami. Są to robocze spotkania tematyczne. Ostanim tematem była duchowość w skautingu – tłumaczy Miłkowski, dodając, że tak rozwiniętym skautingiem seniorackim jaki występuje w Polsce, nie może się pochwalić, żadne z państw europejskich. Do tego polscy seniorzy pracują społecznie, ciesząc się, że mogą wrócić do struktur, z którymi byli związani.
– Cała Europa bije na alarm, że nasze narody bardzo się starzeją. Państwa stawiają sobie za cel aktywizację osób, które odchodzą na emeryturę. To jest ważny aspekt i finansowy i społeczny każdego państwa i tak naprawdę nasze kręgi seniorskie mogą posłużyć za przykład, w jaki sposób można ludzi aktywizować. W najbliższym czasie chcemy to zaprezentować na forum europejskim jako przykład do naśladowania – twierdzi naczelnik ZHP, podając za przykład, że to właśnie seniorzy prowadzą wszelkiego rodzaju biblioteki w komendach, zbierają materiały, pomagają młodym, dzięki temu, że mają różne zawody i różne doświadczenia chociażby w prowadzeniu spraw samorządowych. To są ludzie, którzy otwierają drzwi młodym instruktorom, obejmującym funkcje komendantów hufców, czy szczepów.
– Rozszerzyliśmy ostatnio swoją działalność o kręgi starszyzn harcerskich. Przyjęliśmy nawet już nazwę Krajowa Rada Harcerskich Kręgów Seniorów i Starszyzny Harcerskiej, zaakceptowaną przez główną kwaterę. Ma ona na celu zaproponowanie ludziom w wieku średnim powrotu do harcerstwa w charakterze starszyzny, nie wszyscy bowiem akceptują słowo „senior”, gdyż twierdzą, że nie są jeszcze dziadkami. Zależy nam jednak na tym, żeby ci 50-latkowie włączyli się do naszej pracy. Mamy już takie 4 kręgi – tłumaczy harcmistrz Miłkowski.
W ZHP wytworzyła się „dziura pokoleniowa”, stąd propozycja starszyzny dla osób, które wychodzą już pełnienia funkcji w komendach i chorągwi. Nie czują się seniorami, a w wielu przypadkach są potrzebni. To właśnie jest to miejsce, gdzie mogą być członkami harcerstwa, wykazać się aktywnością i czuć się dalej związani z organizacją. Takie działania zaczynają procentować również w Płocku, który do tej pory nie posiadał również kręgu seniora. Wiele osób wywodzących się z zespołu Dzieci Płocka, podniosło w tej sprawie głos na złazowym wieczorku poezji. Choć zlot się skończył, te wnioski na pewno nie pozostaną bez odpowiedzi.
Krąg na Tumskim Wzgórzu
Dodajmy, że seniorów spotkaliśmy jeszcze w Płocku przy Dzwonie Pokoju. Potem w zwartym szyku udali się do katedry, śpiewając „Marsz, marsz Polonia”. Biskup Zygmunt Marcinkowski odprawił harcerską mszę podczas której przekazano dary m.in. drewnianą lilijkę oraz rzeźbę „Małego Powstańca”. Złożono też biało-czerwone kwiaty w kaplicy królewskiej.
Na zakończenie spotkania na Wzgórzu Tumskim wszyscy utworzyli ogromny krąg. Była to wielce wzruszająca chwila. Przedstawiciele 15 chorągwi, uczestniczących w złazie zabrali ze sobą pamiątkowe świece od Dzieci Płocka, taki sam dar, jaki 13 lat temu podczas wizyty w Płocku otrzymał papież Jan Paweł II.
Tego typu złazy są inicjatywą seniorów. Ich organizację przejęły obecnie chorągwie. Odbywają się w różnych miejscach w kraju. W przyszłym roku seniorzy spotkają się we Wrocławiu. Początkowo wielu zastanawiało się, czy Płock może być atrakcyjnym miejscem na złaz. Seniorzy szybko jednak zmienili zdanie i uznali, że odbyła się tu jedna ze wspanialszych i niezapomnianych imprez.
tekst i fot.
Blanka Stanuszkiewicz


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości