Najnowsze informacje
anal pump

Artysta wobec zła

Szósta już edycja Triennale Sztuki Sacrum, organizowana przez Miejską Galerię Sztuki w Częstochowie, pierwszy raz gości w Płocku. Nowa, obszerna siedziba galerii, umożliwiła pokaz tak licznej grupy artystów i ich dzieł. Scenariusz wystawy przygotował krytyk sztuki, szef warszawskiej Galerii Krytyków Pokaz, Jerzy Brukwicki. Tegoroczna edycja Triennale nosi tytuł „Sztuka wobec zła”.

Wśród prezentowanych prac są obrazy, rysunki i rzeźby twórców różnych pokoleń – od głośnych, ekspresyjnych dzieł Aliny Szapocznikow, przestawiających człowieka zdezintegrowanego, okaleczonego wojną, czy Jonasza Sterna, odwołującego się do holocaustu i przejmującego Rozstrzelania Andrzeja Wróblewskiego, poprzez twórców średniego i młodego pokolenia: Mariana Kępińskiego, Marka Jaromskiego, Jacka Sienickiego, Sylwestra Ambroziaka, Macieja Aleksandrowicza.
Wielu autorów prac wywodzi się z kręgu kultury niezależnej, między innymi: Roman Kalarus (Katowice), Maciej Łubowski (Poznań), Eugeniusz Get-Stankiewicz (Wrocław) czy Jacek Waltoś z Krakowa. Kilku miało już swoje wystawy monograficzne w Płocku, między innymi jeden z czołowych grafików warszawskich Rafał Strent, Marian Kępiński czy rzeźbiarz Ryszard Stryjecki.
Oprócz zła zgotowanego przez systemy totalitarne – nazizm i komunizm, artyści dostrzegają zło metafizyczne czy egzystencjalne, związane z przemijaniem, chorobą, śmiercią, co widać choćby w pracach Stanisława Sobolewskiego. Choć wiele prac przygnębia, nie znaczy to, że zabija nadzieję. Wręcz przeciwnie. Wydaje się, że sztuka chce polemizować z przesłaniem dantejskiego piekła „Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją”. Nadzieję daje choćby modlitwa, o czym świadczą prace Andrzeja Desperaka czy księdza Władysława Paciaka. Klimat modlitewny widać również w skupionych pracach Jana Kucza i Mirosławy Rocheckiej. Do Biblii odwołuje się Paweł Susid, który do dekalogu dopisuje jedenaste przykazanie: „Złe życie kończy się śmiercią”.
Sztuka wobec zła to sztuka niosąca przesłanie, nieobojętna i ważna. Nie ma na wystawie prac twórców, których zło fascynuje. Głęboko humanistyczna sztuka nigdy, w żadnym okresie historii, nie zgadzała się na agresję, przemoc i okrucieństwo, a artysta bardziej wrażliwy niż przeciętny zjadacz chleba, powinien oddzielać sacrum od profanum. Pisał o tym papież Jan Paweł II w Liście do artystów: „Nawet wówczas, gdy artysta zanurza się w najmroczniejszych otchłaniach duszy lub opisuje najbardziej wstrząsające przejawy zła, staje się w pewien sposób wyrazicielem powszechnego oczekiwania na odkupienie”.
Wystawę można oglądać do końca stycznia. Tak jak częstochowskiemu triennale, towarzyszą jej pokazy filmowe i spotkania autorskie.
Lena Szatkowska

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …