Reklama

Artysta wobec zła

20/12/2006 09:32
Szósta już edycja Triennale Sztuki Sacrum, organizowana przez Miejską Galerię Sztuki w Częstochowie, pierwszy raz gości w Płocku. Nowa, obszerna siedziba galerii, umożliwiła pokaz tak licznej grupy artystów i ich dzieł. Scenariusz wystawy przygotował krytyk sztuki, szef warszawskiej Galerii Krytyków Pokaz, Jerzy Brukwicki. Tegoroczna edycja Triennale nosi tytuł „Sztuka wobec zła”.

Wśród prezentowanych prac są obrazy, rysunki i rzeźby twórców różnych pokoleń – od głośnych, ekspresyjnych dzieł Aliny Szapocznikow, przestawiających człowieka zdezintegrowanego, okaleczonego wojną, czy Jonasza Sterna, odwołującego się do holocaustu i przejmującego Rozstrzelania Andrzeja Wróblewskiego, poprzez twórców średniego i młodego pokolenia: Mariana Kępińskiego, Marka Jaromskiego, Jacka Sienickiego, Sylwestra Ambroziaka, Macieja Aleksandrowicza.
Wielu autorów prac wywodzi się z kręgu kultury niezależnej, między innymi: Roman Kalarus (Katowice), Maciej Łubowski (Poznań), Eugeniusz Get-Stankiewicz (Wrocław) czy Jacek Waltoś z Krakowa. Kilku miało już swoje wystawy monograficzne w Płocku, między innymi jeden z czołowych grafików warszawskich Rafał Strent, Marian Kępiński czy rzeźbiarz Ryszard Stryjecki.
Oprócz zła zgotowanego przez systemy totalitarne – nazizm i komunizm, artyści dostrzegają zło metafizyczne czy egzystencjalne, związane z przemijaniem, chorobą, śmiercią, co widać choćby w pracach Stanisława Sobolewskiego. Choć wiele prac przygnębia, nie znaczy to, że zabija nadzieję. Wręcz przeciwnie. Wydaje się, że sztuka chce polemizować z przesłaniem dantejskiego piekła „Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją”. Nadzieję daje choćby modlitwa, o czym świadczą prace Andrzeja Desperaka czy księdza Władysława Paciaka. Klimat modlitewny widać również w skupionych pracach Jana Kucza i Mirosławy Rocheckiej. Do Biblii odwołuje się Paweł Susid, który do dekalogu dopisuje jedenaste przykazanie: „Złe życie kończy się śmiercią”.
Sztuka wobec zła to sztuka niosąca przesłanie, nieobojętna i ważna. Nie ma na wystawie prac twórców, których zło fascynuje. Głęboko humanistyczna sztuka nigdy, w żadnym okresie historii, nie zgadzała się na agresję, przemoc i okrucieństwo, a artysta bardziej wrażliwy niż przeciętny zjadacz chleba, powinien oddzielać sacrum od profanum. Pisał o tym papież Jan Paweł II w Liście do artystów: „Nawet wówczas, gdy artysta zanurza się w najmroczniejszych otchłaniach duszy lub opisuje najbardziej wstrząsające przejawy zła, staje się w pewien sposób wyrazicielem powszechnego oczekiwania na odkupienie”.
Wystawę można oglądać do końca stycznia. Tak jak częstochowskiemu triennale, towarzyszą jej pokazy filmowe i spotkania autorskie.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości