Płocka nefrologia ma nowy sprzęt

Rozmowa z Michałem Kurigą, ordynatorem oddziału nefrologii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym na Winiarach.

To już kolejny aparat do dializ przekazany dla oddziału przez Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Jak często muszą być zmieniane aparaty, aby zachować „technologiczną” ciągłość i standard jak najlepszej opieki dla pacjentów?
Trzeba powiedzieć przede wszystkim o tym, że aby zachować technologiczną ciągłość pracy Ośrodka Dializ, konieczne jest wsparcie funduszy społecznych oraz organizacji pozarządowych, takich jak Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Od lat dzięki zrozumieniu naszych potrzeb przez prezesa NFOZ Leszka Majewskiego mamy wsparcie i kolejne aparaty do dializ, tzw. sztuczne nerki przekazywane dla naszego oddziału. Bez tej pomocy, która pochodzi z odpisów podatkowych i darowizn oraz bez wsparcia funduszy unijnych, nasza działalność nie byłaby możliwa. Żywotność tzw. sztucznej nerki liczy się do 6–10 lat, takich aparatów posiadamy 30, więc co roku powinniśmy uruchamiać 2–3 nowe.
Nowoczesna technologia to przyszłość dializoterapii, bo oznacza dostosowanie dializ do stanu pacjenta, ciśnienia, nawodnienia, pracy serca i w końcu tolerancji dializy.
Aparat zakupiony właśnie przez NFOZ to najnowszy system firmy Fresenius – światowego lidera w produkcji oraz dostawie produktów i usług dializacyjnych. Jest to model 5008s umożliwiający wiele technik dializacyjnych, np. hemodiafiltrację i tzw. slow HD – przyjazną dla pacjentów z chorobami układu krążenia. Jest to już dziesiąty system zakupiony przez lata naszej współpracy z NFOZ.
Płocki oddział jest największym ośrodkiem dializ na Mazowszu.
W ciągu doby dializowanych jest ponad stu pacjentów na kilkudziesięciu stanowiskach, w tym czterech pacjentów otrzewnowo. Oddział ma dwa stanowiska do dializowania stanów ostrych. Wszystkie pracujące na płockim oddziale dializ sztuczne nerki nie są starsze niż 3,5 roku. Obecnie w ciągu roku opiekujemy się ponad 130 pacjentami dializowanymi, w tym kilkoma leczonymi techniką dializy otrzewnowej. Działamy już od 35 lat. Ośrodek Dializ utworzył dr Marek Świtalski na przełomie 1980/81 r. Od tego czasu ratowaliśmy życie już ponad 1500 pacjentów, których własne nerki przestały działać. Około 200 osób otrzymało szansę transplantacji nerki.
O chorobach nerek nie bez powodu mówi się „cichy zabójca”. Czy nie jest tak, że pacjenci sami są sobie winni, bo zapominają o podstawowych badaniach, zgłaszają się zbyt późno do nefrologa?
To prawda, że większość chorób nerek przez wiele lat nie boli. Poza kamicą nerek i zapaleniem bakteryjnym. Powinniśmy zwracać uwagę na obrzęki nóg, częste oddawanie moczu w nocy, ciśnienie krwi, wzmożone pragnienie lub senność (w cukrzycy typu 2).
Kiedy i przy zaobserwowaniu jakich objawów powinniśmy skorzystać z konsultacji?
Zawsze, gdy lekarz rodzinny zauważy krwinkomocz lub białkomocz, obniżoną wartość GFR lub gdy jest nieprawidłowy opis w USG nerek.
Czy pacjent jest w stanie zaobserwować objawy w tym „najwłaściwszym” momencie i zacząć leczenie, aby uchronić się przed poważniejszymi konsekwencjami zdrowotnymi?
Należy zwracać uwagę na wcześniej wymienione objawy, utrzymywać dobre zasady higieny oraz żywienia i aktywności fizycznej oraz korzystać z badań profilaktycznych (np. cytologia u pań czy badanie prostaty u mężczyzn). Sam zaleciłbym coroczne badanie moczu, cukru we krwi i GFR oraz USG jamy brzusznej. Powinny być to obowiązkowe badania profilaktyczne. Przy każdej okazji badajmy także ciśnienie krwi pamiętając że granica normy to 140/90mmHg.
Czy dziś świadomość pacjentów i znajomość podstawowych zasad dbania o zdrowie jest z punktu widzenia lekarzy dobra? Czy potrzebne są sankcje i akcje społeczne, kampanie informacyjne mówiące o tym, czym są choroby nerek i jak groźne dla zdrowia i życia jest zaniedbanie tej kwestii?
Jeśli dba się o własne zdrowie, zdrowe żywienie bez konserwantów, unikanie otyłości, używek, higienę jamy ustnej oraz unika nadużywania leków przeciwbólowych i suplementów, to w zasadzie wszystko, co możemy sami dla swoich nerek zrobić. Natomiast sankcje potrzebne są wobec przemysłu spożywczego, który karmi nas coraz bardziej przetworzoną chemicznie żywnością.
Dziękuję za rozmowę
Teresa Radwańska-Justyńska

Zobacz kolejny artykuł

Ostatni moment na szczepienia!

Zbliża się czas największego nasilenia zachorowań na grypę i choroby grypopodobne. Zakażenie wirusem grypy może …