Liczba chętnych przerosła oczekiwania

W Orlen Medica

Pacjenci Orlen Medica w miniony wtorek od godz. 6 rano stawili się przed przychodnią na ul. Chemików 7, by zapisać się do lekarzy specjalistów. – Przed przychodnią kłębią się tłumy ludzi, przeżywamy koszmar, czekając w kolejce – opisuje nasza czytelniczka sytuację z godzin rannych. – Ci, którzy wcześniej przyszli, spędzają przed okienkiem długie minuty, bo od razu zapisują się do kilku specjalistów. Jest godzina 9.30 i pewnie nawet nie załatwiono stu osób, a gdzie tu jeszcze do końca kolejki.
Pacjenci Orlen Medici podczas wizyt w przychodni dowiedzieli się wcześniej, że 18 marca będą odbywać się zapisy. Trudno się więc dziwić, że tego dnia zjawiły się tłumy chorych, którzy chcieli zdobyć numerek na wizytę u specjalisty. – Nigdy wcześniej nie korzystałam z tej formy zapisów, ale to, co dzieje się tu dzisiaj przechodzi najśmielsze oczekiwania – dodaje nasza czytelniczka. – Jak my jesteśmy traktowani, przecież zapisać się do lekarza przychodzą ludzie chorzy, inaczej nawet nie przyszłoby mi do głowy, by stać w tej długiej kolejce.
Do tej pory nigdy nie ustawiała się taka długa kolejka pacjentów, ale zapisy dokonywane były tylko na jeden kwartał. Od niedawna Narodowy Fundusz Zdrowia zmienił zasady i zażądał, by w jednym terminie prowadzone były zapisy pacjentów na wizyty do końca roku.
Jak to możliwe, by w marcu pacjent zapisywał się do lekarza specjalisty, którego ewentualnie odwiedzi dopiero pod koniec roku? Takie są jednak zasady i stąd tłumy płocczan, którzy chcieli zdobyć dla siebie numerek uprawniający do wizyty w gabinecie. A ponieważ każdy z pacjentów musiał stać w kolejce, to przy okazji zapisywał się do kilku specjalistów. Ot, tak na wszelki wypadek. W końcu to nie wiadomo, jakie schorzenie może nas dopaść w tym roku. Zresztą, wielu niecierpliwych pacjentów, którzy otrzymują odległy termin wizyty, idzie do innej przychodni i tam również się zapisuje, bywa, że nawet na wcześniejszy termin.
Ten tłum pacjentów przed przychodnią w dniu zapisów zaskoczył prezesa Orlen Medica. – Zapisy na pierwszy kwartał tego roku odbyły się bez żadnych problemów – tłumaczył Krzysztof Pisula, prezes zarządu. – Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że teraz, po zmianie zasad, aż tylu pacjentów zechce leczyć się u naszych specjalistów. Tak szybko jak to było możliwe rozładowaliśmy zator, uruchomiliśmy dodatkowe punkty i po tym pierwszym naporze udało nam się opanować sytuację, a oczekiwanie na wydanie numerka do specjalisty znacznie się skróciło. Bardzo przepraszam naszych pacjentów za zaistniałą sytuację.
W przychodni jest jedna kolejka, w której stojący otrzymują numerki do wszystkich lekarzy specjalistów jednocześnie. Owszem, można było przyjąć rozwiązanie, że zapisy odbywać się będą przez kilka dni, do każdego specjalisty oddzielnie. Wtedy jednak pacjent, który musi skorzystać z porady kilku lekarzy, musiałby stać w kolejce przez kilka kolejnych dni. Dlatego zdecydowano, że od razu można zapisywać się do każdego lekarza. Niestety, ten system, który miał być ułatwieniem dla pacjentów i skróceniem czasu spędzonego w kolejce, sprawił, że czas oczekiwania się wydłużył.
Na dodatek liczba miejsc do lekarzy jest ograniczona i wielu pacjentów, „na wszelki wypadek” zapisuje się na wizytę u kilku specjalistów, także w kilku przychodniach. Trudno się temu dziwić. Najgorsze jest jednak to, że gdy choremu uda się umówić na wizytę w innej przychodni wcześniej, to nie zada sobie trudu, by tę niepotrzebną odwołać. Zdaniem prezesa Krzysztofa Pisuli, nawet 30% pacjentów nie zgłasza się na umówioną wcześniej wizytę.
Problem byłby mniejszy, gdyby pacjent odwoływał wizytę. W tej przychodni istnieje nawet możliwość odwołania wizyty za pośrednictwem sms-u. Niestety, na razie mało kto korzysta z takiej możliwości.
Nie jest to tylko problem płocki, ale ogólnopolski. Wiadomo, że NFZ już testuje sposoby, by docierać do pacjentów umówionych na wizyty u kilku lekarzy specjalistów i namawiać, by wybrali jedną a z pozostałych zostali skreśleni, dając miejsce innym. Na razie to rozwiązanie jest w fazie projektu, a jeśli się sprawdzi, na pewno zostanie wprowadzone we wszystkich placówkach służby zdrowia.
Tymczasem trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na dzień wyznaczonej wizyty. Prezes zapewnia, że w przypadkach nagłych, ostrych, każdy pacjent zostanie przyjęty w dniu zgłoszenia. Nie ma takiej możliwości, by lekarz nie udzielił porady choremu, który skarży się na nagły ból.    Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Wypożyczalnia sprzętu medycznego

Pierwsza w Płocku wypożyczalnia sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego już działa. Mieści się przy ulicy Kolegialnej …