Stanisława Celińska w monodramie

Opowieść o Hiobie i wiersze Kochanowskiego
O cierpieniu, tym najstarszym, biblijnym, skojarzonym z bólem ojca i równocześnie – z jednostkowym losem i życiem każdego z nas opowiadała podczas swojego monodramu Stanisława Celińska. Aktorkę zaprosił Klub Inteligencji Katolickiej, w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej.
W opactwie pobenedyktyńskim rozbrzmiewały fragmenty Pieśni i Trenów Jana Kochanowskiego połączone z fragmentami Księgi Hioba w znakomitej interpretacji Stanisławy Celińskiej. Aktorka, która nie ukrywa fascynacji biblijnym tekstem, wielokrotnie zmagała się z jego przesłaniem. Pierwszy spektakl stworzyła już w 1984 roku, po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki. Potem rozszerzyła go o poezję Kochanowskiego.
Monodram poetycki Księga Hioba, który mogli obejrzeć płoccy widzowie, przypomniał najważniejsze teksty na temat cierpienia.

Czasami z towarzyszeniem fortepianu, czasami w ciszy publiczność w skupieniu słuchała m.in. Pieśni o dobrej sławie, Nie porzucaj nadzieje oraz Trenów. Z towarzyszeniem Tomasza Bajerskiego (opracowanie muzyczne spektaklu) dramatycznie zabrzmiały słowa: I odezwał się Hiob, i rzekł: Bodajby przepadł dzień, w którym się urodziłem, i noc, która powiedziała: „Poczęty jest mężczyzna”. […] czemu nie umarłem w łonie matki […], złagodzone fragmentem Pieśni XIV Kochanowskiego: Zegar, słyszę, wybija…/ ustąp melankolija. Aktorkę dysponującą świetnym głosem, znaną z dużych, ważnych w jej biografii, ról w filmach Krajobraz po bitwie Wajdy czy Nocy i dni Antczaka, oklaskiwała pełna sala. Przejmujące i poruszające teksty oraz znakomite wykonanie na długo pozostaną w pamięci widzów.
(l.)

Zobacz kolejny artykuł

Adam Struzik Osobowością Roku 2019

„Osobowości i Sukcesy Roku” to plebiscyt, w którym nagradzane są wybitne osoby ze świata biznesu, …