Najnowsze informacje

Polish Hip-Hop Festival. Pobity rekord

Po raz szósty płocka plaża gościła uczestników Polish Hip-Hop Festival. Impreza z roku na roku się rozrasta i to w takim tempie, że zaczęto o niej mówić „polski Kemp”. Chodzi oczywiście o legendarny czeski festiwal, który w tym roku odbędzie się po raz 17 i jest uznawany za najlepszy w Europie. W Płocku wystąpiło 77 artystów na trzech różnych scenach. Ich występy oglądało 14 tysięcy festiwalowiczy. Po raz pierwszy w historii festiwalu bilety wyprzedano przed zakończeniem imprezy.
Plaża, palmy i rap – o takim połączeniu marzy niejeden fan kultury hip-hop. O tym, że marzenia się spełniają, można się przekonać na nadwiślańskiej plaży położonej u podnóża płockiej skarpy. Od sześciu lat ta malownicza sceneria oraz bogaty line-up ściąga do naszego miasta tysiące miłośników rapu. Od pierwszej edycji, która odbyła się w 2013 roku, festiwal bardzo się rozwinął. I choć zeszłoroczna edycja była wyjątkowo udana, to organizatorzy nie spoczęli na laurach. Po raz kolejny pokazali, że można zorganizować wydarzenie jeszcze lepiej.
Płock zawsze był silnie związany z kulturą hip-hop. To tu, w nieistniejącym już klubie „Crazy” odbyła się najsłynniejsza bitwa w polskim rapie. W 2001 roku na scenie zmierzyli się ze sobą Obrońcy Tytułu oraz GibGibon Skład. Tym, którzy już o tym zapomnieli albo są za młodzi, żeby to pamiętać, przypominamy, że Polish Hip Hop Festival nie jest pierwszym dużym festiwalem hip-hopowym, który odbywał się w Płocku. Jego poprzednikiem był Desant, który odbył się dwukrotnie – w 2005 i 2006 roku. Podczas imprezy w 2005 roku na płockiej plaży bawiło się 30 tysięcy osób. Na tej kanwie, dzięki garstce zapaleńców, powstał największy festiwal hip-hopowy w Polsce.

Bitwa na słowa
Tradycyjnie Polish Hip-Hop Festival rozpoczyna się w czwartek. Wtedy to startuje płocka bitwa freestyle’owa, która w tym roku odbyła się po raz siódmy. Dlaczego po raz siódmy, a nie szósty? Odpowiedź jest prosta – coroczne bitwy nawiązują do tej pierwszej, która odbyła się w 2001 roku. Stąd cyfra siedem, która okazała się szczęśliwa dla Filipka, który w finałowej sobotniej walce pokonał zeszłorocznego zwycięzcę Milana. Jak zawsze bitwy były zacięte i pełne ciętych ripost. Było również zaskoczenie – w tym roku do walki na słowa stanął legendarny Wujek Samo Zło. W czwartkowy wieczór tuż po preeliminacjach do bitwy freestyle’owej odbyły się pierwsze koncerty. Na scenie zaprezentowali się zarówno m.in. Zeamsone, czyli tegoroczny Młody Wilk Popkillera, jak również weterani sceny – DonGuralesko, Pokahontaz i Włodi. Doszło również do niecodziennego, ale bardzo miłego wydarzenia. Podczas występu Vixena jeden z festiwalowiczów – Rafał, oświadczył się swojej wybrance. Dziewczyna odpowiedziała tak. Tych dwoje na pewno na długo zapamięta szóstą edycję festiwalu.

Legendy i młode wilki
W piątek impreza przeniosła się na nadwiślańską plażę.

Eliza Kinalska
fot. Rafael Dominik

Zobacz kolejny artykuł

Wakacje na Starówce

Agencja Rewitalizacji Starówki oraz Fundacja Revita zapraszają do udziału w cyklicznych wydarzeniach na Starówce. Imprezy …

ZOONOOOC

Już można kupić bilety na niezwykłe wydarzenie, na które zaprasza płockie zoo. Chodzi o ZOONOOOC, …