Pogłębić rzekę i odstrzelić bobry

Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w płockim starostwie postuluje pogłębienie Wisły. Jest to zdaniem jego członków, jeden ze sposobów na zmniejszenie ryzyka powodzi. Konieczne jest również zmniejszenie populacji bobrów. Płockie starostwo wystąpi o odstrzał części tych zwierząt.
W ubiegłym tygodniu w płockim starostwie zebrał się Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Jego członkowie omawiali nie tylko sprawy bieżące związane ze zmieniającymi się dynamicznie stanami wody w Wiśle, ale także rozmawiali o przedsięwzięciach, które mogą zmniejszyć ryzyko powodzi.
– Wisła musi być pogłębiona, inaczej sytuacje zagrożenia będą pojawiały się przez cały rok, z powodu różnych zjawisk pogodowych. Kompetencje zarządzania rzeką są niejasne i zbyt podzielone, stąd częste nieporozumienia i chaos. Nie może być kilku szefów, podejmujących różne decyzje – mówi wiceprzewodniczący Rady Powiatu Płockiego Adam Bartosiak.
Kierownik Nadzoru Wodnego w Płocku zapewnił, że wiosną tego roku na Wiśle będą pracowały dwie pogłębiarki. Niestety, to zbyt mało w stosunku do potrzeb. Zbyt płytkie koryto Wisły nie jest jedynym zmartwieniem samorządowców: – Kolejny problem to bobry. W ciągu kilku tygodni odnaleźliśmy 20 dziur wykopanych w wałach przez te zwierzęta. Każda wymagała zasypania 100 workami z piaskiem. Do tej pory zużyliśmy 2000 worków piasku, do tego są potrzebni ludzie i sprzęt. Kto za to zapłaci? Budżet Słubic jest niewielki, a koszty związane z samym nadzorem nad wałami są ogromne – tłumaczy przedstawiciel gminy Słubice. – Wystąpimy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o odstrzał części populacji bobrów – zapewnia starosta płocki Piotr Zgorzelski.
Sytuacja na Wiśle wciąż jest niestabilna i zmienia się niemal z godziny na godzinę. Stany wód się wahają, spędzając sen z powiek służbom ratowniczym: – Wszystkie służby pozostają w stanie wzmożonej gotowości. W starostwie przez całą dobę pracuje Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Także przez całą dobę czynny jest alarmowy numer telefonu 608-598-069 – mówi dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Płockiego Jan Ryś. – Niestety, nie jesteśmy w stanie przewidzieć pogody. Cały czas monitorujemy sytuację, dbamy o odśnieżanie dróg – dodaje starosta Piotr Zgorzelski.
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Rowerem albo autem na potańcówkę

W Wiączeminie majówka i urodziny niebieskiego stołu Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim jest obecnie …

2 komentarze

  1. Dzięki zaporze we Włocławku Wisła podwyższyła swój poziom o 1.5 m. koryta się nie pogłębia stąd też i problemy. Poza tym bobry kopiom nory w wałach traktując je jak naturalne skarpy.Naruszają wewnętrzną strukturę wałów, przez co łatwiej nasiąkają i stają się galaretowate.Nie rozumiem, dlaczego nie odstrzela się bobrów w dorzeczu Wisły, a jest ich naprawdę bardzo dużo i nie mają naturalnych wrogów. U mnie też wybijają małe gejzerki z pod wału, a mam do Wisły 1 km, więc kolejny raz pojawia się strach .Na terenie Gm. Leoncin była po wojnie powódź. Z samych opowieści starszych, to włos się jerzy na głowie.
    Dziwię się osobom osiedlającym się u nas, bo po mimo zagrożenia ,okolica jest bardzo atrakcyjna budowlanie. Niektóre z nowo postawionych na grzęzawiskach już pływają, kto im wydał zezwolenie na budowę ???

  2. Brawo!
    Wspaniałomyślni doszli do wniosków, które wypisywałem tu pół roku temu. Niestety jest już za późno na pogłębianie. Teraz pewnie rozpiszą przetarg. A jak się pofarci to może nie zaleje. Gorzej jak się nie pofarci…
    Co do odstrzału bobrów to nie ma się co martwić, ci partacze nie utrafią nawet jelenia. (rozwiązanie doraźne, na pewno zapobiegnie falom powodziowym:)))))))))))))))))))))

    Po drugie, co planistom genialnym naszym wydaje się pewnie abstrakcją, Wisła eroduję w kierunku północnym. Taka jest predyspozycja geologiczna, i tego nie zmienicie. Warto jednak zacząć myśleć już dziś o stopniowym przesiedleniu ludności Wykowa, Białobrzeg, może nawet Kępy, by za 20 lat nie było płaczu. Chociaż zabudowy zakazać.
    Co do lewego brzegu, mamy tu pewien absurd. Tarasa zalewowa leżąca nieżadko poniżej poziomu Wisły jest na przekór logice zasiedlana od nawnych już czasów. Nikt niczego nie kontroluje (Polska). A co są winni ci ludzie, że nie posiadają wiedzy która powinna dysponować władza własnie?

    Suma wszystkich błędów