fot. Grzegorz Szkopek

Życie poświęcone Bogu i Ojczyźnie

W kościele NMP Królowej Polski na Podolszycach Południe odsłonięto tablicę upamiętniającą ks. prałata Stefana Niedzielaka. Na początku 1989 r. został zamordowany przez „nieznanych sprawców”. – Jego całe życie było poświęcone Bogu i Ojczyźnie – mówił podczas mszy biskup Roman Marcinkowski.
Nabożeństwo poprzedziła projekcja filmu „Nieznani sprawcy – śmierć księdza”. Mszy świętej przewodniczył biskup Roman Marcinkowski, który na początku swojej drogi kapłańskiej miał okazję poznać ks. Stefana Niedzielaka. W uroczystości wzięły udział poczty sztandarowe z płockich szkół, m.in. Liceum Władysława Jagiełły, do którego uczęszczał Stefan Niedzielak, i płockiego PiS-u, a gośćmi byli m.in. rodzina ks. Stefana Niedzielaka oraz senator Marek Martynowski.
– Jestem wdzięczny organizatorom tej uroczystości za podjęcie inicjatywy upamiętnienia ks. prałata Stefana Niedzielaka i za zaproszenie mnie do poświęcenia tablicy. Jestem wdzięczny tym wszystkim, którzy badają mroczne karty naszej powojennej historii. Narody, które tracą pamięć, tracą życie. Polska oczekuje prawdy o swojej niedawnej przeszłości. Nie po to, aby pogłębiać podziały, ale po to, aby na prawdzie budować przyszłość – mówił w homilii biskup Roman Marcinkowski. Mówił także o życiu i dokonaniach ks. Stefana Niedzielaka i o spotkaniu z nim.
Pod koniec mszy tablica została odsłonięta i poświęcona, a wszystko przy dźwiękach Hejnału Płockiego zagranego na trąbce przez Huberta Chiczewskiego. Pojawiły się pod nią kwiaty i znicze. Organizatorami uroczystości byli proboszcz parafii św. Wojciecha i Stowarzyszenie Historyczne im 11 Grupy Operacyjnej NSZ.
Ks. Stefan Niedzielak urodził się w 1914 r., wówczas w podpłockiej miejscowości Podolszyce. W czasie wojny był kapelanem Łódzkiego Okręgu AK, kierował pracami Głównej Rady Opiekuńczej. Był współpracownikiem Delegatury Rządu na Kraj, dzięki czemu wcześnie poznał raport komisji Czerwonego Krzyża o zbrodni katyńskiej. Był kurierem przewożącym zaszyfrowane komunikaty z Warszawy do Krakowa dla ks. abpa Adama Sapiehy. Latem 1944 r. przewiózł do Krakowa tzw. depozyt katyński, czyli dowody z przeprowadzonej przez Niemców ekshumacji grobów w Katyniu. Brał udział w powstaniu warszawskim. Po okupacji niemieckiej wstąpił do tajnej organizacji Wolność i Niezawisłość. Ukrywał się przed aresztowaniami.
W latach 80. ubiegłego wieku zaczął tworzyć Sanktuarium „Poległym i Pomordowanym na Wschodzie” w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach. Został kapelanem Warszawskiej Rodziny Katyńskiej i upominał się o ujawnienie prawdy katyńskiej. Był inicjatorem wzniesienia Krzyża Katyńskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (31 lipca 1981 r.), który komunistyczna Służba Bezpieczeństwa jeszcze tej samej nocy usunęła. Za swoją działalność był nieustannie nękany i szykanowany, otrzymywał listy i telefony z pogróżkami, SB wielokrotnie podejmowała próby zastraszenia go, pobicia czy porwania. Zginął zamordowany przez „nieznanych sprawców” na swojej plebanii na Powązkach w nocy z 20 na 21 stycznia 1989 r. (gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Mam w domu gady, płazy i pająki

Egzotyczne stado Zwierzakolubów Coraz częściej w domach i mieszkaniach Polaków pojawiają się egzotyczne i nietypowe …