W maju na jednej z posesji wylano czarną maź

Pewnego letniego dnia, w niewielkiej wsi Bromierz w gminie Staroźreby, mieszkańcy poczuli dotkliwy smród. Nie trzeba było wielkiego wysiłku, by stwierdzić, że na jedno z siedlisk wylano trzy wywrotki jakiejś mazistej, trudnej do określenia substancji. Natychmiast wezwana została policja i inspektorzy Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z płockiej delegatury.
Niegdyś było tam gospodarstwo rolne. Przez lata siedlisko zarosły chwasty, krzaki, wokół rośnie zboże, którego nikt nie zbiera. Osoba, która kupiła zagospodarowaną działkę, nie mieszka tam. Czasem sąsiedzi widzą, że podjeżdża samochód i właściciel coś wyrzuca, jakieś drobne sprzęty, niepotrzebne meble. Nikomu to nie przeszkadzało. Na wsi tak już po prostu jest.
Przyjazd wywrotek początkowo nie wzbudził zaniepokojenia, bo mieszkańcy od dawna czekają na remont drogi i widząc podjeżdżające pojazdy nawet się ucieszyli, że to może piach i gruz. – Zaraz po odjeździe samochodu, nad wsią zaczął się unosić dotkliwy smród, dlatego szybko poszliśmy w to miejsce. Okazało się, że na teren siedliska wyrzucono maź wyglądającą jak osad chemiczny ze zbiornika. Zaczęliśmy się bać, przecież tam mieszkamy całymi rodzinami, z dziećmi, a kto wie, co to za substancja. Zadzwoniliśmy po policję – opisał sytuację mieszkaniec Bromierza, który poinformował także redakcję Tygodnika Płockiego.
Akcja była szybka i sprawna. Policja szybko ustaliła właściciela pojazdów i nie dopuściła, by następnego dnia kolejne wywrotki przywiozły odpady. Do akcji weszli też zaalarmowani przez mieszkańców inspektorzy WIOŚ z Płocka, którzy na szybko ustalili:

 

Jol.
fot. WIOŚ

Zobacz kolejny artykuł

Anonimowi kierowcy nie chcą konkursu. Komunikacja Miejska odpowiada

Chcący zachować anonimowość pracownicy Komunikacji Miejskiej są przeciwni organizowaniu konkursu „Kierowca roku”. Chodzi im przede …

Płocczanka Małgorzata Garkowska wydała swoją trzecią książkę

Wiele osób jest lokalnymi patriotami. Szukają na rynku wszystkiego, co dzieje się w ich mieście. …