Tworzy obrazy z blachy miedzianej, lalki ze sznurka

Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od Bolka i Lolka. Bo to właśnie bajkowi bohaterowie pojawili się na pierwszym miedzianym obrazie wykonanym przez twórcę, metaloplastyka Pawła Jędrzejczaka. – Kawałek miedzianej, bardzo drogiej wówczas blachy dostaliśmy w nagrodę. Miałem wtedy 8 lat. I można powiedzieć, że byłem wtedy bardzo początkującym kandydatem do tworzenia obrazów. A tajniki ich tworzenia poznawałem pod okiem mistrza Henryka Stokowca we Włocławku – wspomina pierwsze zajęcia odkrywające tajniki tworzenia miedzianych obrazów Paweł Jędrzejczak, dodając, że trochę przypadkowe spotkanie dało początek pasji na całe życie. Pasji, którą być może przejmie syn – Paweł junior, który teraz dzielnie towarzyszy tacie w pracowni.

Dziś Paweł Jędrzejczak tworzy w swoim rodzinnym Korzeniu. Ale początek historii miał miejsce we Włocławku i wiąże się z postacią mistrza Henryka Stokowca. – Dlaczego Włocławek? Tata tam dostał pracę. I tak wywędrowaliśmy z Korzenia w gminie Łąck do Włocławka. A tam na moje szczęście spotkałem mojego mistrza Henryka Stokowca. Spotkaliśmy się w jego pracowni, kiedy miałem siedem lat. Okazało się, że z całkiem sporej grupy chetnych, którzy byli na początku, zostało nas trzech. Wśród nich ja, bardzo zafascynowany zajęciami – opowiada Paweł Jędrzejczak. Bywało tak, że do pracowni zaglądał także wtedy, kiedy była zamknięta. A pałętającego się dzieciaka pamiętają sąsiedzi, którzy widzieli, jak zaglądał do pracowni Henryka Stokowca. – Sam mistrz w końcu przyszedł do rodziców i prosił, żebym przychodził tylko na zajęcia, które były trzy dni w tygodniu. Jak widać, dla mnie, mocno zafascynowanego tematem, było to za mało – wspominał Paweł Jędrzejczak.

Miedzioryty na plebiscyt
W swojej galerii prac ma obrazy z wizerunkami świętych, Jezusa Miłosiernego, ostatnią wieczerzę. Także herby rodowe, herby miast i gmin. Robione tematycznie obrazy dla myśliwych, strażaków czy piękne obrazy z Tumskim Wzgórzem, które od 11 lat otrzymują zwycięzcy plebiscytu Tygodnika P³ockiego „Z Tumskiego Wzgórza”. W pracowni Pawła Jędrzejczaka powstały także pamiątkowe tablice, jak chociażby ta upamiętniająca ofiary Katastrofy Smoleńskiej w kościele Cudu Nad Wisłą w Radzyminie. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, by zobaczyć jakiej precyzji, cierpliwości i fachu wymaga wykucie 1200 liter.
Kolejne dzieło sztuki to mensa ołtarza w sochaczewskim kościele, herb biskupa łowickiego, tablica pamięci cichociemnych koło Brzozowa, tajnego nauczania do szkoły, orzeł zygmuntowski, herb Gostynina.

tekst i fot. Teresa Radwańska-Justyńska

Zobacz kolejny artykuł

Weronika Kansy – młody naukowiec z Płocka

Niektórzy młodzi ludzie każdą wolną chwilę poświęcają na spotkania ze znajomymi, imprezy, rekreację, udział w …