Płocczanka wygrała „Koło Fortuny”

Pani Teresa Trębala ma 89 lat i właśnie zwyciężyła w popularnym teleturnieju. Pamięci i sprawności intelektualnej mogą zazdrościć jej nawet nastolatkowie. Płocczanka zdradziła nam swoją receptę na zdrowie i zachowanie młodzieńczego wigoru – to aktywność fizyczna i umysłowa, ale przede wszystkim niepoddawanie się przeciwnościom losu. Pani Teresa swoją wygraną, czyli 30 tysięcy złotych, zamierza przeznaczyć na obdarowanie bliskich oraz krótki wypoczynek.

Cała przygoda z „Kołem Fortuny” zaczęła się od niewinnego żartu. Pani Teresa jest wielką miłośniczką śliwek w czekoladzie, których zapas jest nagrodą dla wszystkich uczestników teleturnieju. Oglądając program wspólnie z wnuczkami niewinnie rzuciła, że chyba musi się zgłosić, bo dzięki temu będzie miała zapas ulubionych łakoci do końca życia. Uważne wnuczki od razu to wychwyciły i, nic nie mówiąc babci, zgłosiły ją do „Koła Fortuny”.
Przez długie miesiące nic się nie działo, aż pewnego dnia pani Teresa otrzymała list. Jakież było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że dostała zaproszenie do teleturnieju. Krótkie śledztwo wykazało sprawców całego zamieszania – wnuczki oczywiście przyznały się do „winy”.
Płocczanka stwierdziła, że w takiej sytuacji nie pozostało jej nic innego, jak wybrać się na krótką wycieczkę do Warszawy, gdzie nagrywany jest program. – Na eliminacje pojechałam sama. Akurat tak się złożyło, że tego dnia nikt nie mógł się ze mną tam wybrać. Podczas eliminacji musiałam rozwiązać kilka zagadek, a potem przejść rozmowę indywidualną. Informację o wynikach eliminacji otrzymałam kilka miesięcy później wraz z zaproszeniem na nagranie – opowiada pani Teresa.
To nie był pierwszy występ pani Teresy w popularnych teleturniejach. Wcześniej można ją było zobaczyć m.in. w programie „Jeden z dziesięciu” oraz w „Familiadzie”. Wraz ze swoją rodziną była również gościem „Pytania na śniadanie”, gdzie opowiadała o turystyce.
Jak przyznaje pani Teresa, mimo wcześniejszych telewizyjnych doświadczeń podczas nagrania była zestresowana. – Z całego nagrania zapamiętałam tylko pierwszą zagadkę – dotyczyła motoryzacji, a prawidłowe hasło, które udało mi się odgadnąć brzmiało: prawidłowe ciśnienie powietrza w oponach. O reszcie dowiedziałam się podczas emisji programu w telewizji – mówi pani Teresa.
Pytana o to, jakiej kategorii bała się najbardziej, odpowiada, że zdecydowanie współczesnego filmu i aktorów.

Eliza Kinalska
fot. Ze zbiorów Teresy Trębali

Zobacz kolejny artykuł

Multitalent z Karolewa

Tym razem jedna z młodych płocczanek z pasją opowie nam o muzyce. Ale nie tylko, …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.