Marzą, by inni zrozumieli świat dzieci z autyzmem

Przez kilkanaście lat, od kiedy są mamami dzieci z autyzmem, spotykały się z komentarzami, ignorancją, uwagami, pouczeniami, szykanowaniem. Często słyszały, że ze swoimi dziećmi powinny siedzieć w domu, albo lepiej je wychować. Najmniej i najrzadziej ludzie po prostu pytają. – A szkoda, bo mogłybyśmy powiedzieć, o co chodzi w autyzmie. Dlaczego nasze dzieci tak się zachowują. A najbardziej potrzebują zrozumienia i akceptacji – mówią Magdalena Janowska i Agnieszka Radzicka, mamy dzieci z autyzmem. Chcą pokazać innym ludziom, że ich synowie są jak inne dzieciaki, tylko trzeba zrozumieć ich świat.

Dlatego z grupą przyjaciół założyły stowarzyszenie „Akceptacja dla Autyzmu Płock”. – Chcemy rozmawiać, pomagać, wspierać innych rodziców. A przede wszystkim otwierać drzwi do autyzmu. Drzwi, do których kluczem jest akceptacja – przedstawiają swój pomysł na pomaganie. A 7 kwietnia zapraszają wszystkich chętnych do udziału w biegu charytatywnym, który odbędzie się w Radotkach w Osadzie Młynarza.
Bieg to jeden z elementów kampanii informacyjnej o autyzmie, jaką stowarzyszenie chce realizować. Bo właśnie informacji o tej chorobie potrzeba najbardziej. I na tym założyciele stowarzyszenia: Magdalena Janowska, Piotr Szpakowicz, Agnieszka Radzicka, Dorota Woźniak chcą się bardzo mocno skupić. – Naszym marzeniem jest to, aby jak najwięcej ludzi wiedziało, że nasze dzieci nie potrzebują zmiany, tylko akceptacji. Zrozumienie innych ludzi pomoże im funkcjonować w społeczeństwie. Zgodnie z przesłaniem naszego stowarzyszenia: akceptuję, wspieram, pomagam – mówili członkowie stowarzyszenia Akceptacja Dla Autyzmu Płock.
Wiedzą, że do osiągnięcia swojego planu potrzeba jeszcze trochę czasu. Ale nie poddają się. Działając w stowarzyszeniu wspólnie z innymi rodzicami i sympatykami oraz przyjaciółmi chcą uczyć jak żyć, przeżywać różne trudne chwile, ale także dostrzegać i te piękne. – Pracowałam w biurze i nie żałuję, że zrezygnowałam z pracy, aby zajmować się Aleksem. Uwielbiam z nim podróżować, zwiedzać świat. Dużo chodzimy po Płocku. I mówię: panie Boże, dziękuję ci za takiego syna. Nie muszę pracować, tylko mogę z nim zwiedzać świat i pokazywać mu, jakie piękne jest życie. Uwielbiałam pracować i dawało mi to satysfakcję. Ale stało się inaczej. I szukałam tylko tych dobrych stron. Często mówię: panie Boże, dałeś mi takie dziecko, bo wiedziałeś, że ja dźwignę temat i pomogę innym matkom pokazać, jakie piękne jest życie z naszymi dziećmi – dzieli się swoją historią Magdalena Janowska, mama 11-letniego Aleksa.

O Boże, współczuję pani
Agnieszka Radzicka, mama Kuby mówi, że bardzo ważne jest, aby przede wszystkim rodzice dzieci z autyzmem rozumieli, że ta choroba nie jest wstydem.

Teresa Radwańska – Justyńska
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Mam w domu gady, płazy i pająki

Egzotyczne stado Zwierzakolubów Coraz częściej w domach i mieszkaniach Polaków pojawiają się egzotyczne i nietypowe …