Dom Pomocy Społecznej w Koszelewie dla niektórych luksusowa melina

Mieszkają w 2-osobowych pokoikach, codziennie otrzymują trzy posiłki, które mogą jeść na stołówce lub w pokojach. Jeśli do tego dodać opiekę lekarza i pielęgniarek, osób utrzymujących czystość, to przyznać trzeba, że oprócz sposobów na zabicie wolnego czasu, nic więcej im nie potrzeba. A jednak wielu z pensjonariuszy DPS w Koszelewie nie chce spokojnie doczekać końca swoich dni. Wolą pić alkohol i to ten najgorszego sortu, zakłócać spokój pozostałych mieszkańców, stwarzać problemy policji. Mają dach nad głową, ciepło, czysto, a jednak do szczęścia potrzeba im wspomagania.
Zdaniem naszego rozmówcy, wieloletniego pensjonariusza DPS Koszelew, problem alkoholizmu jest tu chyba od zawsze. Jednak kilka lat temu mocno się nasilił. Mniej więcej trzy lata temu do DPS zaczęto zwozić bezdomnych z ośrodka spod Warszawy.
– Oni nikogo się nie boją, Mało tego, terroryzują nas wszystkich, a kiedy idziemy na skargę, to słyszymy, że konfabulujemy i koloryzujemy wydarzenia. A wystarczy poczytać na gąbińskim portalu opinie mieszkańców Koszelewa, dla których widok pijanych, jadących na wózkach pensjonariuszy, leżących w rowie po upadku, jest czymś normalnym. Choć oczywiście to potępiają. Jak mamy tu żyć, skoro odebrano nam spokój. Na co dzień widzimy wulgarne zachowanie tych ludzi, ich obraźliwe odnoszenie się do personelu, do nas. Są roszczeniowi, mają o wszystko pretensje. Ale dla władz to są ludzie, których los nie oszczędzał i teraz trzeba im pomóc – tłumaczy.
Najgorzej jest wtedy, gdy pensjonariusze otrzymują pieniądze. Ich pobyt jest finansowany z pomocy społecznej. 70 proc. zasiłku to opłata za pobyt, ale pozostałe pieniądze, w sumie 140 zł, dostają do ręki. I wtedy się zaczyna. Najczęściej pieniądze wydają w pobliskich sklepach spożywczych, a kiedy wracają do domu, często przy pomocy wysłanych po nich pielęgniarek lub policję, piekło zaczyna się w DPS.

Jola Marciniak
fot. Łukasz Zaleski

Zobacz kolejny artykuł

Czy będzie nowy żłobek?

Jeszcze tylko do 29 maja spółka gminna Inwestycje Miejskie czeka na oferty od firm budowlanych …