Czy wiecie, że płocczanki są w czołówce światowej w jeździe na rolkach?

Jedni lubią najbardziej siedzieć przy komputerze i wysyłać zdjęcia na Instagram, a innym do szczęścia potrzebny jest ruch i aktywne spędzanie wolnego czasu. Karolina Jagielska oraz Zosia i Pola Adamskie preferują ten drugi sposób. Każdą wolną chwilę spędzają na sali gimnastycznej lub terenach wokół Orlen Areny, gdzie jest znakomite miejsce do uprawiania jazdy na rolkach.
W Płocku mamy trzy zawodowe rolkarki. To bardzo młode dziewczyny, które już zaczęły liczyć się w świecie, a jest to dopiero początek ich sportowych karier. Wybrały sobie tę dyscyplinę sportu licząc, że uda im się namówić innych do jej uprawiania.
Karolina Jagielska wspomina, że jej przygoda ze sportem, takim dla zabawy, zaczęła się od jazdy na łyżwach. – Dziadek mnie nauczył, pokazał jak się jeździ, a mi się spodobało. Ale łyżwy to sport na zimę, musiałam sobie znaleźć coś na pozostałe pory roku. Próbowałam jazdy na rowerze, ale nie do końca mi odpowiadała. Wreszcie trafiłam na szkółkę „Czysta forma” w Płocku, która organizowała zajęcia na Orlen Arenie. Zaczęłam chodzić na treningi i bardzo mi się spodobało. Poznałam Zosię i tak zaczęłyśmy uczyć się jeździć. Najpierw same, potem z pomocą trenerek.
Ich przygoda z rolkami zaczęła się w 2016 roku. Zaczęły szukać w internecie informacji na temat tej odradzającej się umiejętności, a także nowej dyscypliny sportowej, bo w latach poprzednich nikt nie organizował międzynarodowych imprez, by dawać medale za jazdę na wrotkach. Zresztą mało kto wiedział, że nie tylko można jeździć, ale również wykonywać najróżniejsze tricki.
Kiedy dziewczyny stwierdziły, że to może być dobry sposób na życie, zaczęły szukać podobnych do nich pasjonatów. Po pół roku trenowania, korzystając z filmików w internecie, trafiły do trenerek „Czapla Team” z Warszawy, gdzie na początku raz na miesiąc, teraz już co tydzień trenują pod ich okiem. Natomiast rodzimym klubem dziewcząt jest PTT Delta Płock.

Reklama

Jak wygląda trening?
Podobnie jak w większości dyscyplin sportowych, trening na rolkach zaczyna się rozgrzewką. Potem zawodnicy powtarzają tricki. Od tych najprostszych do najtrudniejszych. Każdy od 5 do 10 razy.
– Tricków jest nieskończona ilość, można je również wymyślać. Te najbardziej popularne, które powinien znać każdy jeżdżący na rolkach, mają swoje nazwy. Nie, my jeszcze nic nowego nie wymyśliłyśmy, ale wszystko przed nami – zapewnia Zosia Adamska.
Na treningu dziewczyny ustawiają kubeczki w różnych odległościach: 50 cm, 80 cm, 120 cm i jeżdżą między nimi. Można pokonywać trasę przodem, tyłem, bokiem. Dziewczyny starają się trenować codziennie po dwie godziny.
– Nie zawsze się udaje wygospodarować tyle czasu, bo jesteśmy w VIII klasie i czekają nas końcowe egzaminy. Ale jesteśmy zdyscyplinowane. Sport uczy, że trzeba znaleźć czas na wszystko – twierdzą Karolina i Zosia.
Najmłodsza z trójki rolkarek z Płocka Pola, oczywiście poszła w ślady siostry. – Zosia trenowała, a ja się na początku tylko przyglądałam. Spodobało mi się, a na dodatek razem z Karoliną zachęcały mnie, żebym też jeździła. I tak zaczęłam regularnie trenować. Mam 11 lat, chodzę do IV klasy, jeżdżę na rolkach 2,5 roku, a moim największym sukcesem jest drugie wicemistrzostwo Polski w konkurencji classic par, które wywalczyłam z koleżanką z Warszawy. W ubiegłym roku miałam VIII miejsce w zawodach Pucharu Świata w freestyle battle – wylicza.

Amatorska, a potem zawodowa liga slalomowa
Bardzo szybko dzięki regularnym treningom zaczęły być najlepsze w Płocku i trzeba było rozejrzeć się za zawodami z udziałem innych rolkarzy. Trafiły na Amatorską Ligę Slalomową „I Love Rolki”, wystartowały i szybko zaczęły prowadzić w rankingach.

Jola Marciniak
fot. Archiwum wrotkarek

Zobacz kolejny artykuł

Mam w domu gady, płazy i pająki

Egzotyczne stado Zwierzakolubów Coraz częściej w domach i mieszkaniach Polaków pojawiają się egzotyczne i nietypowe …