Bogumiła Tobota mazowieckim bibliotekarzem roku 2018

Kilka dni temu dotarła do nas wiadomość, że Bogumiła Tobota, szefowa Działu Zbiorów Audiowizualnych Książnicy Płockiej otrzymała prestiżowy tytuł Mazowieckiego Bibliotekarza Roku 2018. Do tej pory nikt z Płocka nie został wyróżniony tytułem, który został przyznany przez 13-osobową Kapitułę.

Co roku Zarząd Główny Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich w Warszawie ogłasza dwuetapowy konkurs na bibliotekarza roku. Najpierw wybierani są laureaci w 16., czyli tylu ile województw okręgach. Potem spośród zwycięzców w drugim etapie wybiera się bibliotekarza roku.
W zarządach okręgów kandydatów do tytułu, a potem laureatów wybiera specjalnie do tego powołana Kapituła. Na Mazowszu jest to 13 osób, a wśród nich przewodniczący oddziałów Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich w okręgu mazowieckim i członkowie zarządu okręgu mazowieckiego.

Jak się zostaje mazowieckim bibliotekarzem roku?
Kandydata może zgłosić każdy, także osoba fizyczna, organizacja, instytucja, samorząd. W tym roku Kapituła, po rozpatrzeniu wszystkich kandydatur, wybrała dwie osoby. O tytuł rywalizowałam z Renatą Zagożdżon z Góry Kalwarii. Zwycięzca został wybrany przez Kapitułę w tajnym głosowaniu.

Proszę się przedstawić naszym czytelnikom…
Pracuję w Książnicy Płockiej i w Stowarzyszeniu Bibliotekarzy Polskich od 35 lat, trzecią kadencję jestem przewodniczącą płockiego oddziału. Teraz piastuję także funkcję zastępcy przewodniczącego zarządu okręgu mazowieckiego w Warszawie.

Ale sprawowane funkcje nie miały znaczenia przy nadawaniu tytułu…
Oczywiście nie to miało znaczenie. Najważniejsza była praca na rzecz bibliotekarstwa i czytelnictwa. Na wniosku, na którym zgłasza się osobę do tytułu, trzeba przede wszystkim wymienić dokonania kandydata w roku 2018, można się też posiłkować dwoma znaczącymi wydarzeniami z lat poprzednich. Tytuł nie jest nagrodą za całokształt.

Proszę powiedzieć parę słów o projektach, które były realizowane w ubiegłym roku i zostały opisane w zgłoszeniu.
Staram się, by każdego roku Stowarzyszenie realizowało przynajmniej dwa swoje projekty. Grantodawcami są: prezydent Płocka, marszałek województwa mazowieckiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bo tam też aplikuję. Kiedy zaczynałam, nie wszystkie projekty wygrywały. Teraz, po nabraniu doświadczenia i praktyki pisanie projektów jest znacznie łatwiejsze. Dodam, że wszystkie projekty mają ścisły związek z czytelnictwem i bibliotekarstwem, a są kierowane – w przypadku konkursów miejskich do naszej społeczności lokalnej, a w przypadku konkursów marszałkowskich i ministerialnych, również do mieszkańców powiatu płockiego. W swojej „karierze” napisałam wiele projektów, dzięki którym udało się zrealizować między innymi: słuchowiska radiowe, gry uliczne, plenery malarskie, konkursy literackie, scenariusze na gry kryminalne, spotkania autorskie dla dzieci i dorosłych, warsztaty, nie tylko literackie, także z psychologiem. Ale co ważne, wszystko to jest oparte o literaturę.

Wspomniała Pani, że o tytule zadecydowała realizacja dwóch ubiegłorocznych projektów. Proszę powiedzieć o nich coś więcej.

Jola Marciniak
fot. archiwum

Zobacz kolejny artykuł

Weronika Kansy – młody naukowiec z Płocka

Niektórzy młodzi ludzie każdą wolną chwilę poświęcają na spotkania ze znajomymi, imprezy, rekreację, udział w …