Błąd firmy nagrodą dla klienta. Jak zdobywać bonifikaty?

Mało kto z nas lubi czytać regulaminy, a zwłaszcza punkty wpisane tam najmniejszą czcionką. Zwykle, bez wczytywania się w ich treść – choć doskonale wiemy, że są najważniejszą częścią umowy – szybko składamy podpis pod dokumentem, by jak najprędzej opuścić biuro.
Redakcję Tygodnika odwiedził pan Andrzej, który wyróżnia się tym, że bardzo lubi czytać i analizować wszelkie umowy, ze szczególnym uwzględnieniem informacji napisanych małym drukiem.
Przyszedł podzielić się swoimi małymi zwycięstwami z Energą, firmą dostarczającą nam energię elektryczną do mieszkań i zakładów oraz pokazać, jak można wygrać spore pieniądze w starciu z urzędniczą maszyną.
Zwykle odwiedzają nas czytelnicy, którzy mają problemy z płaceniem rachunków, nie mogą dogadać się z firmą, która nie chce uwzględnić w licznych sporach ich racji. Tym razem było zupełnie inaczej.
Pan Andrzej pokazał nam dowody wpłaty na: 1060,80 zł, 577,20 zł i 1068,54 zł, które Energa wpłaciła w tym roku na jego konto po tym, gdy nie załatwiła, zgodnie z ustawowym terminem, jego reklamacji. Pieniądze nie poszły na poczet jego przyszłych rachunków, ale żywą gotówkę otrzymał na swoje konto.
Jak to możliwe?

Jola Marciniak
fot. www.pixabay.com

Zobacz kolejny artykuł

Pomysłowi „Tatusiowie”

Płockie Stowarzyszenie „Tatusiowie” to doskonały przykład na to, jak z niepozornego pomysłu może powstać pokaźne …

Gdzie jest toaleta?

Płocczanie lubią spacerować. Wystarczy w ciepły, słoneczny dzień wyjść na Tumy lub nad Wisłę, by …