Archiwum Państwowe w Płocku planuje wiele atrakcji

7 lutego minęło 100 lat od wydania przez Józefa Piłsudskiego dekretu o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami. Ten powoływał do życia służbę archiwalną, do której zadań należało przyjmowanie i przechowywanie materiałów archiwalnych niezbędnych do funkcjonowania państwa.
Schemat organizacji archiwów państwowych nakreślony przez Józefa Piłsudskiego jest kontynuowany do dziś.
W 1919 roku do życia powołane zostały Archiwum Główne Akt Dawnych, Archiwum Akt Dawnych, Archiwum Skarbowe, Archiwum Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Archiwum Wojskowe oraz trzy archiwa miejscowe w Lublinie, Piotrkowie i Płocku oraz Archiwum Państwowe we Lwowie. – Jesteśmy w grupie najstarszych Archiwów Państwowych w kraju i tym samym jedną z najstarszych instytucji w Płocku. Oczywiście trudno jest przebić takie instytucje jak Małachowianka, Towarzystwo Naukowe Płockie czy Muzeum Mazowieckie, ale w pierwszej piątce z pewnością się mieścimy – mówi dyrektor Archiwum Państwowego w Płocku dr Tomasz Piekarski.
Warto jednak dodać, że tradycje archiwalne w naszym mieście sięgają XIII wieku, kiedy powstało archiwum zamku płockiego, które gromadziło dokumenty wytworzone przez kanclerza i starostę. Niestety liczne wojny doprowadziły do rozproszenia dokumentów.
W początkowym okresie swojej działalności płockie archiwum mieściło się w gmachu Gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego. Swoją działalność rozpoczęło w czerwcu 1919 roku. Od chwili wydania przez marszałka Piłsudskiego dekretu o utworzeniu instytucji organizacją płockiego archiwum zajmowała się Halina Rutska z mężem Stefanem. To oni przenieśli dokumenty rządu gubernialnego, które pozostawili Niemcy po opuszczeniu naszego miasta początkowo prawdopodobnie do siedziby TNP. Niestety część papierów uległa zniszczeniu – Niemcy palili nimi w piecach. Część dokumentów wywieźli także Rosjanie. Pierwszym dyrektorem archiwum został Stefan Welamin Rutski. W zasobie Archiwum Państwowego znalazły się dokumenty finansowe i listy napisane do Stefana Rutskiego przez ówczesnego dyrektora Wydziału Archiwów Państwowych opisujące organizację archiwum i środki finansowe na ten cel. Jako ciekawostkę można podać fakt, że na organizację urzędu przeznaczono 800 ówczesnych marek polskich.
W okresie międzywojennym płockie archiwum przede wszystkim gromadziło i udostępniało dokumenty archiwalne. W 1927 roku jego siedziba została przeniesiona do Urzędu Starościńskiego przy ul. Kolegialnej 15 (dziś siedziba delegatury Urzędu Wojewódzkiego). W latach dwudziestych XX wieku liczyło prawdopodobnie około 55 tysięcy dokumentów archiwalnych, przede wszystkim rosyjskich władz gubernialnych z XIX i XX wieku oraz niemieckich władz okupacyjnych z czasów I wojny światowej.
W czasie II wojny światowej Niemcy wywieźli zasób płockiego archiwum do Królewca, skąd wróciło około 30 proc. akt z okresu międzywojennego. – Archiwum płockie zostało najbardziej okaleczone, chociaż w okresie międzywojennym było najmniejszym takim urzędem w kraju – dodaje Tomasz Piekarski.
Większość zasobu archiwalnego prawdopodobnie uległa zniszczeniu, chociaż nie można wykluczyć, że po zajęciu Królewca przez Rosjan przejęli oni część płockich dokumentów. Były to przede wszystkim dokumenty władz rosyjskich gubernialnych i powiatowych z XIX wieku, akta gubernatora. Były też akta władz polskich z pierwszej połowy XIX wieku. Z akt urzędowych z okresu międzywojennego do dziś pozostało kilkadziesiąt jednostek archiwalnych.
Wznowienie działalności po zakończeniu II wojny światowej wiązało się z problemami lokalowymi. Archiwum mieściło się w dzisiejszym Opactwie Pobenedyktyńskim, w budynku sądu, a wreszcie przy ul. 1 Maja 1, gdzie funkcjonowało do początku lat dziewięćdziesiątych.
Po wojnie Archiwum Państwowe rozwinęło swój zasób dzięki dopływowi dokumentów z archiwum Urzędu Miasta. Było to możliwe dzięki działaniom archiwisty miejskiego Teodora Baburyna. Dziś to liczący sobie 30 tysięcy jednostek archiwalnych najcenniejszy i jeden z najlepiej zachowanych zespołów dokumentujących funkcjonowanie miasta w skali kraju.
Od 1992 roku archiwum mieści się w zabytkowym spichlerzu przy ul. Kazimierza Wielkiego. Dwa lata później archiwum stało się samodzielną jednostką, której podlegają dwa oddziały zamiejscowe w Kutnie i Łęczycy.

Kilometry historii miasta
Dziś Archiwum Państwowe w Płocku przechowuje ponad 3,8 km akt – czyli 373 466 jednostek archiwalnych.

Jacek Danieluk
fot. NDAP/Jacek Rajkowski

Zobacz kolejny artykuł

Mam w domu gady, płazy i pająki

Egzotyczne stado Zwierzakolubów Coraz częściej w domach i mieszkaniach Polaków pojawiają się egzotyczne i nietypowe …