Xavi Sabate: Pick Szeged chce awansować do Final Four

Po brawurowym awansie Orlen Wisły do TOP 16, na drodze płockiego zespołu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów stanie w niedzielę Pick Szeged.
Najlepsza w tym sezonie węgierska drużyna jest zespołem kompletnym, bez słabych stron, której celem jest awans do Final Four. Zrobimy wszystko, by im to uniemożliwić – powiedział na konferencji prasowej trener Orlen Wisły Xavi Sabate.
Przed sezonem, z nowym trenerem i przebudowywaną drużyną było mało prawdopodobne, by Orlen Wisła awansowała do TOP 16. Xavi Sabate współpracował z piłkarzami dopiero od lipca 2018 roku i trudno było liczyć na efekty od razu.
A jednak płocka drużyna radzi sobie dobrze w krajowych rozgrywkach, a fazę grupową Ligi Mistrzów zakończyła na drugim miejscu i w barażach o awans do TOP 16 zmierzyła się z Bjerringbro Silkeborg. Pierwszy mecz w Orlen Arenie przegrała 22:26, za to na wyjeździe odrobiła straty i wygrała 27:20. Po dwóch latach przerwy wróciła do grona szesnastu najlepszych europejskich ekip.
Mistrz Węgier Pick Szeged zaliczając 9 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki zajął drugie miejsce w grupie B i jest jednym z faworytów do Final Four tego sezonu.
Jesteśmy w TOP 16, mało kto wierzył przed sezonem, że damy radę tu dotrzeć. Musimy się z tego cieszyć, ale najpierw sobie uświadomić, kto teraz staje na naszej drodze. W niedzielę zagramy z drużyną, która realizuje sześcioletni projekt, wygrania Final Four. Po pięciu latach udało się już częściowo plan zrealizować. Pick Szeged został mistrzem Węgier, pokonał po latach dominacji Telekom Veszprem, z którym już w tym sezonie grali dwa razy i dwa razy wygrali. Veszprem też buduje drużynę, która ma zwyciężyć w Lidze Mistrzów – takiego mamy rywala – ocenił Pick Szeged trener Sabate.
Ale to wcale nie oznacza, że Orlen Wisła jest bez szans. – Oczywiście będziemy walczyć przez cale 120 minut, wyjdziemy z pełnym zaangażowaniem i wiarą. Pick jest jednym z murowanych kandydatów do awansu do Final Four, ale my nie zamierzamy ułatwić im zadania. Liczę, że zrobimy dobre widowisko. Potrzebujemy wsparcia naszych kibiców i oni o tym wiedzą, że są nam bardzo potrzebni, od samego początku, od pierwszych minut meczu w Płocku. Jeśli grasz mecz przeciwko takiej drużynie, musisz zagrać perfekcyjnie od samego początku. Jestem bardzo dumny, że awansowaliśmy do tego etapu rozgrywek Ligi Mistrzów oraz że jestem trenerem drużyny takiej jak ta. Zagramy sercem, mamy wielu wojowników w swoich szeregach – powiedział dumnie trener.
Zdaniem Xavi Sabate Pick Szeged jest zespołem kompletnym, praktycznie nie mającym słabych punktów. – Zaletą drużyny z Węgier będzie to, że przez cały mecz, a nawet dwumecz, będą mieli do dyspozycji zawodników o takiej samej jakości. Jest to bardzo mądrze budowana drużyna, w tym składzie walcząca od trzech lat, która potrafi zagrać każdym ustawieniem w obronie, mają opanowanych wiele zagrywek ataku pozycyjnego, mają strzelców z drugiej linii. Jeśli wyjdzie się pod nich wyżej, wtedy grają podania do koła, lub do skrzydeł i tak dalej. Na każdy ruch rywala, na każdą ewentualność, mają przygotowane rozwiązania. Właściwie na dobrą sprawę nie mają słabych punktów, potrafią ustawić swój system gry pod przeciwnika, a potem  wykorzystać jego słabe punkty – wylicza jednym tchem.
Jeden z bohaterów pojedynków ligowych Michał Daszek nie miał żadnych złudzeń, że on i jego koledzy mają jeden cel. Sprawić kolejną niespodziankę. – Obiecuję, nie położymy się i nie poddamy, chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Awansowaliśmy niespodziewanie do TOP 16, udowodniliśmy w Danii, że potrafimy wyjść z wielkiej opresji. Zdajemy sobie sprawę, że na pewno nie będzie mowy o jakimkolwiek lekceważeniu nas przez Pick Szeged – zapowiadał.
Piłkarze Orlen Wisły wysoko wygrywali ostatnie spotkania ligowe, widać wyraźnie, że nadszedł szczyt ich formy. – Mamy nadzieję utrzymać dyspozycję z ostatnich tygodni. Cały czas pracujemy nad tym, aby nasza forma była stabilna. W czwartek rozpoczęliśmy przygotowania do spotkania z Pick, bo dla nas najważniejszy jest każdy kolejny pojedynek. Wszyscy wiemy, o co zaczynamy grać w niedzielę. Najważniejsze będzie dla nas pierwsze 60 minut dwumeczu, zaczynamy od 0:0, a potem będzie ważne każde kolejne pięć minut, a decydujący będzie mecz na Węgrzech. Myślę, że trener znajdzie jakieś słabe punkty naszych niedzielnych rywali i będziemy potrafili sforsować obronę przeciwników. Szeged sporo meczów grał „na styku”, wygrywał pojedynki w końcówkach, potrafią to robić. My też nabieramy doświadczenia i mam nadzieję, że wykorzystamy w pełni nasze umiejętności. Na razie nie ma wygranego, ani przegranego, szanse są równe –  zapewnił dziennikarzy Michał Daszek.
Pierwszy mecz TOP 16 Ligi Mistrzów zostanie rozegrany w niedzielę 24 marca, początek o godz. 16.00, rewanż zaplanowano na 31 marca na godz. 17.00 w Szeged.

Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Wyjątkowy grób pański w parafii Czermno

Wielkanoc to najważniejsze święto kościołów chrześcijańskich. Jego obchody mają wyjątkowe znaczenie dla wszystkich wierzących. W …