Leszek Ojrzyński: zachować zerowe konto z tyłu

W sobotę przed własną publicznością Wisła Płock podejmie zdegradowaną już drużynę Zagłębia Sosnowiec. Nafciarze muszą przynajmniej zremisować, by utrzymać się w Ekstraklasie.
Patrząc na tabelę można wysnuć wniosek, że sobotni mecz będzie łatwy, ale on będzie arcytrudny. Musimy być znakomicie przygotowani, zmotywowani i optymistycznie nastawieni. To nasz ostatni najważniejszy mecz w tym sezonie. Nasze zadanie to utrzymać zerowe konto z tyłu  – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej trener Wisły Płock Leszek Ojrzyński.
Trener Ojrzyński prowadził Wisłę w ostatnich ośmiu spotkaniach. Cztery pierwsze mecze płocczanie wygrali, potem zaliczyli porażkę z Miedzią, remis z Arką i znowu porażkę ze Śląskiem we Wrocławiu. Po tym spotkaniu drużyna spadła do strefy spadkowej, skąd wyrwała się wygrywając z Górnikiem w Zabrzu 1:0.
Górnik to już historia, szczęście że wywalczyliśmy tam trzy punkty, ale to jeszcze nie koniec batalii o utrzymanie. Musimy w sobotę wygrać, choć wiem, że remis daje nam utrzymanie na 100 procent. Jesteśmy blisko, ale jeszcze musimy postawić kopkę nad i. Rywale na pewno się nie położą, będą się chcieli nam postawić, a my musimy być maksymalnie skoncentrowani. Dopiero po meczu, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem, będziemy mogli świętować – zapowiada szkoleniowiec.
W ośmiu kolejkach z trenerem Ojrzyńskim zdobyliśmy 16 pkt., a to nie wystarczyło, żeby już cieszyć się z utrzymania. – Mieliśmy już gorsze momenty, a teraz jesteśmy na dobrej drodze. Wszystko jest w naszych rękach, nogach, głowach, bo my bardzo chcemy tu, przed własną publicznością, cieszyć się po meczu – powiedział szkoleniowiec..
Zespół na pewno będzie dobrze zmotywowany, ale na razie nie wiadomo, kto wybiegnie na boisko. – Przede wszystkim zobaczymy, kto będzie do dyspozycji, jaka będzie sytuacja kadrowa. Mówiąc żartem najlepiej byłoby nie dać im jeść i pić, niech wyjdą głodni na murawę i szybko ten mecz wygrają. A tak na poważnie, to mamy jeszcze treningi i na pewno w sobotę, w dniu meczu, po ocenie jaki jest stan emocjonalny zawodników, zostaną podjęte ostateczne decyzje. Można planować, ale te plany nie zawsze potem można zrealizować, bo życie wiele rzeczy weryfikuje.
Zdaniem szkoleniowca, zawodnicy Zagłębia Sosnowiec również będą zmotywowani, żeby Wiśle odebrać całą pulę. – Jest nieźle. Byłaby zupełnie inna sytuacja, gdybyśmy nie wygrali w Zabrzu, a tak wywalczyliśmy trzy punkty i teraz mamy nieco łatwiejsze zadanie – dodaje Ojrzyński.
Zadanie łatwiejsze, ale jego wykonanie trudniejsze, bo drużyna ma spore  problemy kadrowe. – Miejmy nadzieję, że sytuacja niektórych zawodników jeszcze przed meczem się wyjaśni. W sobotę nie może być kalkulacji, ci co dostaną szansę na wyjście na boisko,  muszą zagrać na 150 procent. To jest dla mnie jedno z najważniejszych spotkań w mojej karierze. Ostanie pojedynki w lidze były jakie były, ale to sobotni wynik będzie najważniejszy. To jest być albo nie być klubu Wisła Płock w ekstraklasie i takie spotkania na pewno są, jeśli chodzi o presję, na wysokim poziomie – wyjaśnia szkoleniowiec.

Nie zagra trzech podstawowych zawodników

Do dyspozycji trenera na pewno nie będzie wykartkowanego Angela Garci Cabezali oraz dwóch ważnych, podstawowych zawodników. Do końca sezonu nie będzie gotów do gry bramkarz Thomas Dahne, który nadal leczy kontuzję palca stopy. Nie zagra też obrońca Jake McGing.
My tego zawodnika już straciliśmy. Brutalny faul Adriana Gryszkiewicza w meczu z Górnikiem to było centralne uderzenie w kolano, a w efekcie cała noga naszego piłkarza na tym ucierpiała. Za to przewinienie rywal powinien zobaczyć nie tylko czerwoną, ale nawet bordową kartkę. Nie wiadomo, jak długo nasz obrońca będzie pauzował, to mogło się nawet tragicznie skończyć. Pierwsze badania mówią, że jego przerwa w grze będzie długa – twierdzi Ojrzyński.
Ostatnie spotkanie Wisły Płock w tym sezonie rozegrane zostanie w sobotę, a rozpocznie się o godz. 15.30.

Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Zaginiony widziany był w Parzeniu. Poszukiwania nadal trwają

Przed południem pisaliśmy o zaginionym płocczaninie. Kilka godzin później do policji dotarły informacje, mogące pomóc …