Z kulturą za pan brat

Aby zbliżyć narody, trzeba zaprzyjaźnić ich dzieci
Wacław Milke

Dziś dalej będziemy wędrować po Płocku. Gdy już, turysto, nacieszysz oko pięknem fasady Hotelu Angielskiego i dalej powędrujesz ulicą Tumską, po pewnym czasie usłyszysz radosne krzyki dzieci oraz muzykę dochodzącą z okien. To nie dyskoteka – dochodzisz właśnie do jednej z najzacniejszych instytucji kulturalnych tego grodu, a mianowicie do Młodzieżowego Domu Kultury im. Króla Maciusia Pierwszego. Instytucja rozpoczęła swoją działalność pierwszego listopada 1950 roku i nazywała się Harcerski Ośrodek Metodyczny w Płocku. Później nazwa została zmieniona na Dom Harcerza i dopiero w 1974 roku przemianowana na znany nam współcześnie Młodzieżowy Dom Kultury, w skrócie MDK. Jak wspomina jej pierwszy dyrektor i założyciel pan Tadeusz Kołodzieja głównym zadaniem placówki miała być pomoc merytoryczna powstającym w każdej szkole w tym okresie drużynom harcerskim.
Dziś MDK to 7 sekcji, w których swoje uzdolnienia mogą rozwijać uczęszczające do nich dzieci. Mogą one brać udział w zajęciach plastycznych, tanecznych, muzycznych, teatralnych i sportowych, które są na ulicy Tumskiej, ale i w filiach MDK-u na ulicy Walecznych i Wyszogrodzkiej. Oprócz zajęć w sekcjach Dom Kultury jest organizatorem i współorganizatorem wielu konkursów i festiwali, takich jak konkurs plastyczny „Płock Moich Marzeń”, konkurs fotograficzny „Mój Płock – Moje Miasto”, Ogólnopolskich Warsztatów Artystycznych „Mistrz i Uczeń”, a także Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych HECA. W MDK-u odbywają się też inne konkursy recytatorskie, malarskie, fotograficzne. Na jednych z zajęć w 2012 roku wychowankowie pod kierunkiem Katarzyny Adamczyk uczestniczyli w warsztatach z florystyki, gdzie także sami mogli sprawdzić swoje umiejętności artystyczne – może ten ciekawy pomysł będzie kontynuowany w następnych latach? Do niedawna można było także podziwiać utworzonych na dożynki piękną babę i chłopa, którzy stali przy wejściu do MDK-u, trzymając się za ręce.
Dom Kultury nie zapomina o najmłodszych dzieciach, dla których prowadzi Artystyczną Akademię Przedszkolaka, Klub Przyjaciół Przedszkolaka i wiele innych sekcji teatralnych, wokalnych i językowych. Organizuje też bale i zabawy, na których występują artyści z różnych teatrów w Polsce.
Mam nadzieję, że tym krótkim opisem zachęciłem wszystkich czytelników Tygodnika Płockiego do zajrzenia w podwoje tej wspaniałej placówki – myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i dla swoich najbliższych.
Wyruszamy na dalszą wędrówkę ulicą Tumską. Podziwiając piękne kamieniczki, przecinamy ulice Kolegialną i Sienkiewicza – wzdłuż których gorąco polecam spacery w słoneczne dni – i tu na początku planowałem, że skręcimy w lewo i pójdziemy ulicą Królewiecką i Ostatnią w stronę kościoła Jana Chrzciciela, ale niedaleko od miejsca, w którym stoimy, jest kolejna placówka kulturalna, o której grzechem byłoby nie wspomnieć… Myślę tu o Harcerskim Zespole Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka” na ulicy Jachowicza 34. Jest to najstarszy zespół dziecięcy w Polsce, założony przez Wacława Milkego. Jego motto: „Będę dobrym dzieckiem w domu, dobrym uczniem w szkole i dobrym uczestnikiem zespołu” doskonale prezentuje wartości, jakimi kierują się wychowawcy i wychowankowie tej placówki. Tak wspomina pierwsze lata działalności zespołu ks. dr Tadeusz Rutowski: Byliśmy po tzw. małej maturze, chcieliśmy być użyteczni dla innych, a zarazem przeżywać radosne chwile. W okresie zimy wędrowaliśmy po domach najbiedniejszych, by zostawić paczkę świąteczną czy choinkę. Chodziliśmy z życzeniami do szpitala. Chcieliśmy choć na chwilę uprzyjemnić chorym czas, aby zapomnieli o swoich dolegliwościach […], pomagaliśmy osadnikom w pracy w polu przy żniwach, a wieczorem na wspólnych ogniskach umacnialiśmy ”poczucie polskości”. Pierwszy występ zespołu miał miejsce już w 1948 roku. Wychowankowie prezentowali widowisko „Staropolskie Zapusty”. „Dzieci Płocka” w swej historii przechodziły różne koleje losu – zespół często wyjeżdżał za granicę, gdzie prezentował tańce narodowe oraz folklor mazowiecki i kurpiowski. Mali artyści występowali w szkołach, zakładach pracy, wioskach, małych świetlicach, ale też na największych scenach Europy: Royal Albert Hall w Londynie, Teatrze Wielkim w Warszawie, Operze w Berlinie. Zespół koncertował w niemal każdym większym mieście Polski, tworzył widowiska cieszące się wielką popularnością, takie jak: „Z biegiem Wisły”, „Idą wieki”, „Rok Polski w obrzędzie i obyczaju”, „Oj wiosna ci to wiosna”, „Stąd nasz ród”, „Naszym Godłem Orzeł Biały”. W lipcu 2002 r. Harcerski Zespół Pieśni i Tańca ”Dzieci Płocka” dostąpił niebywałego zaszczytu koncertowania w warszawskich Łazienkach dla przebywającej z wizytą w Polsce pary cesarskiej: cesarza Akihito i cesarzowej Michiko. Obecnie w repertuarze zespołu znajdują się polskie tańce narodowe (krakowiak, kujawiak, polonez, oberek, mazur), pieśni i tańce ludowe różnych regionów Polski. Zespół prezentuje również tańce historyczne, obrzędy i zwyczaje ludowe, suity pieśni harcerskich oraz tańce i pieśni innych narodów. Przyjmowane do niego są dzieci już od piątego roku życia. Obecnie zespołem kieruje Tadeusz Milke, wnuk legendarnego druha Wacława.
A my po tej krótkiej przerwie w naszym spacerze po Płocku wracamy na ulicę Królewiecką, którą powędrujemy przez pewien czas. Po drodze możemy podziwiać nowoczesne i nadal dość kontrowersyjne w wyglądzie budynki Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego. Warto wiedzieć, że historia teatru w Płocku rozpoczęła się już  w 1812 r., kiedy to dzięki staraniom ówczesnego prefekta departamentu płockiego Rajmunda Rembielińskiego adaptowano na teatr zrujnowany kościół Świętej Trójcy. I już od 20 sierpnia 1812 roku Płock jako jedno z pierwszych miast w Polsce posiadał swój teatr. Gościł w nim m.in. Wojciech Bogusławski z Teatrem Narodowym; grali aktorzy tej klasy co: Ludwik Solski, Gabriela Zapolska. Wincenty Rapacki, Mira Zimińska. Obecna bryła budynku powstała w 2007 roku z inicjatywy marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika. Także i tu każdy znajdzie coś dla siebie i najbliższych – lubiącym komedie polecam „Weekend z Kochankiem”, „Mieszczanin szlachcicem”, Kabaret Marcina Dańca, a zwolenników poważniejszego repertuaru zachęcam do obejrzenia „Hamleta” czy „Płonących cyfr 1863”. Myślę, że odwiedziny w teatrze będą dobrym momentem, aby zakończyć naszą wspólną dzisiejszą wycieczkę – zostawiam cię w teatrze, abyś mógł sam, szanowny czytelniku, powędrować do opisanych przeze mnie miejsc.
tekst i fot. Piotr Michalik

Zobacz kolejny artykuł

Nie omijaj Zagrzebia

Jedno z najładniejszych europejskich miast choć jest wielotysięczną metropolią, sprawia wrażenie kameralnego i przyjaznego. Główne …