Płocczanin na urlopie

Zaczęły się wakacje, a więc pora urlopów i odpoczynku. Na urlop najlepiej gdzieś wyjechać, żeby zmienić otoczenie. Gdzie się wybierzemy, w dużej mierze zależy od zasobności naszego portfela. Ze względu na kryzys dużo mówi się o mniejszym zainteresowaniu wyjazdami zagranicznymi. Jednak płockie biura podróży aż tak bardzo nie odczuwają spadku liczby klientów.
Anna Gorzelany z biura podróży urlopy.pl przyznaje, że chętnych do zagranicznych wojaży jest trochę mniej niż w poprzednich latach.
– Chociaż w drugiej połowie czerwca zaczął się większy ruch – mówi. O podobnej jak rok temu dużej liczbie wyjeżdżających mówią w Polskim Biurze Podróży, a wręcz o wzroście – w Panoramie Tour. – Jest więcej chętnych niż rok temu, ale jednak jeszcze nie są to te liczby co dwa lata temu, kiedy biura podróży przeżywały złoty okres – twierdzi Karol Pałgan, właściciel Panoramy Tour. – Może byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie wulkaniczny pył i katastrofy samolotów.
Jeśli chodzi o kierunki, to płocczanie najchętniej wybierają Egipt i Turcję. – Jeździmy do Egiptu, bo jest tam ciepło, są dobre hotele i ceny wyjazdów są atrakcyjne – mówi Ewa Adamska z Viva Centrum Podróży, które dopiero od miesiąca działa na płockim rynku. Karol Pałgan dodaje jeszcze, że popularność Egiptu wynika również z tego, iż dobra pogoda gwarantowana jest tam przez cały rok. Turcja pociąga nas również dobrą ceną w stosunku do jakości świadczonych usług. Oprócz tych kierunków płocczanie nadal lubią Grecję. – Ale ze względu na kryzys bardziej wyspy niż kontynent – mówi Agnieszka Kijek–Atlak z Polskiego Biura Podróży. Popularnością cieszą się Tunezja, hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie i Majorka oraz Hiszpania kontynentalna. Karol Pałgan zauważa, że do tych kierunków zaczynają dołączać Chorwacja i Bułgaria. Jak mówi Ewa Adamska z Vivy, zainteresowaniem cieszą się też wycieczki objazdowe np. do Czech czy Wiednia. Niektórzy z nas są bardzo przywiązani do miejsc swoich podróży. W Panoramie Tour są np. klienci jeżdżący od pięciu lat do tego samego hotelu na Krecie.
Ale płocczanie jeżdżą nie tylko w popularne miejsca. Właściwie podróżują po całym świecie. Z płockich biur wyjeżdżają na Karaiby, do Indii, Chin, Australii, Boliwii czy Peru. Mają też nietypowe zachcianki. – Mieliśmy klienta, który chciał czarter samolotu z Tanzanii na wyspę Pemba, niedaleko Zanzibaru – mówi Agnieszka Kijek–Atlak z Polskiego Biura Podróży. W Panoramie Tour klient zażyczył sobie wycieczki nad jezioro Bajkał, w programie której będzie lot helikopterem.
Jak wynika z doświadczeń biur podróży przeciętny płocki Kowalski wybiera hotel trzy– lub czterogwiazdkowy. Ci, którzy nastawiają się na zwiedzanie, wybierają dwa posiłki dziennie. Rodziny z dziećmi i osoby chcące poleniuchować wolą wyżywienie all inclusive.
Jeśli chcemy spędzić urlop w Polsce, możemy skorzystać z biura podróży. Ale jak mówi Anna Gorzelewska z urlopów.pl takich klientów jest niewielu. – Myślę, że w 90 proc. wypoczynek w kraju organizujemy sobie sami – mówi.
Barbara Snopek z płockiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego poleca gospodarstwa agroturystyczne. – Cieszą się one coraz większą popularnością – przekonuje. – Szkoda tylko, że płocczanie rzadko wybierają te, które są najbliżej. A naprawdę wypoczynek w nich to duża frajda. Takie gospodarstwa muszą spełniać ustalone standardy. Często proponują sporo atrakcji. I, co ważne, panuje w nich domowa atmosfera, stworzona przez gospodarzy. Płocki ODR współpracuje z 45 gospodarstwami agroturystycznymi. Najwięcej jest ich w malowniczych okolicach Gostynina.
GSZ

Zobacz kolejny artykuł

Nie omijaj Zagrzebia

Jedno z najładniejszych europejskich miast choć jest wielotysięczną metropolią, sprawia wrażenie kameralnego i przyjaznego. Główne …