Keja w Zatoce Liszyńskiej

– Załogę mam dobrze wyszkoloną. Co prawda nie chcą wstawać tak jak ja o szóstej rano, ale wzorowo pełnią wachtę kuchenną. Mogę na nich polegać w każdej sytuacji – śmieje się Zdzisław Borowski, opowiadając o swojej rodzinie, z którą co roku wypływa na rejsy. Żeglarz z zamiłowania, nauczyciel zawodu w ZST „Siedemdziesiątka”, jest prezesem Stowarzyszenia Wodniaków Gminy Słupno ”Flis”. Członkowie „Flisa”, dzięki pomocy gminy Słupno i sponsorów, zagospodarowali dwa hektary ziemi nad Zatoką Liszyńską i zmienili je we wspaniałe miejsce rekreacyjne, nie tylko dla żeglarzy.
Gorące sobotnie popołudnie skłaniało do szukania ochłody nad wodą, ale najlepiej z dala od zatłoczonych plaż nad jeziorami. Zatoka Liszyńska, leżąca między dwoma wałami przeciwpowodziowymi, to doskonała propozycja. Po pierwsze – jest blisko, po drugie oferuje wiele atrakcji dla każdego z członków rodziny. Na terenie leżącej nad nią stanicy jest boisko do gry w siatkówkę i specjalnie wydzielone miejsce na ognisko czy grill. Można również rozstawić namiot. – Przy nowym pomoście mogą cumować żeglarze pływający po Wiśle. Mamy ujęcie wody, więc są warunki, aby przyjmować żeglarską brać. Jest wybetonowany slip do zrzucania łódek, maszt flagowy i sygnalizacyjny. Pasjonaci żeglarstwa z okolicy mogą u nas trzymać swoje łódki. Koszt postoju od maja do października to tylko 150 złotych – mówi Zdzisław Borowski. – Ale zapraszamy naprawdę wszystkich na odpoczynek i rekreację nad wodą. Dzięki sponsorom piękne, ale nie odkryte miejsce udało się wspaniale zagospodarować i udostępnić ludziom – dodaje.
Teren stanicy jest urokliwy. Spokojna zatoka, osłonięta wałem, o długości 1600 metrów z 200-metrowym kanałem prowadzącym do Wisły to świetne miejsce na rozpoczęcie przygody z żeglarstwem albo na pływanie kajakami. Na razie jej brzegów pilnuje „Korsarz” – 6-osobowy jacht prezesa „Stowarzyszenia „Flis”, na którym rodzina Zdzisława Borowskiego przeżeglowała już wiele wodnych szlaków. Był rejs Wisłą przez Toruń, Grudziądz, Gniew, Zalew Wiślany i Kanał Elbląski do Iławy, i krótsze trasy np. po jeziorze Jeziorak i Zalewie Wiślanym. W tym roku „Korsarz” wraz z załogą popłynie Wisłą i Narwią i na regaty w Duninowie. Zachęcamy do odwiedzania Zatoki Liszyńskiej. Czasem można tu nawet posłuchać szant w wykonaniu zespołu „Paradise” z Płocka. A innym razem po prostu posiedzieć nad wodą przy ognisku.    (lesz)

Zobacz kolejny artykuł

Nie omijaj Zagrzebia

Jedno z najładniejszych europejskich miast choć jest wielotysięczną metropolią, sprawia wrażenie kameralnego i przyjaznego. Główne …