Spór Zakładu Karnego z sąsiadami

Mieszkańcy Płocka stale narzekają na zanieczyszczenie powietrza w mieście i wyziewy z miejscowych zakładów pracy. Bywa, że smród jest nie do wytrzymania, a smog drażni nos i oczy. Okazuje się jednak, że wpływ na samopoczucie może mieć także sąsiad, który pali nieodpowiednim paliwem w piecu.
Z wielkim problemem zanieczyszczenia powietrza borykają się między innymi mieszkańcy bloku przy ul. Misjonarskiej 1C. W tej sprawie przysłali do redakcji list. „Prosimy Państwa o interwencję w celu spowodowania zaprzestania zanieczyszczania środowiska i trucia okolicznych mieszkańców przez Zakład Karny w Płocku, dymem pochodzącym z komina zlokalizowanego na terenie placówki, powstającym najprawdopodobniej na skutek spalania węgla niskiej jakości” – wyjaśniają.
Zdaniem mieszkańców, dym taki wydobywa się z komina ZK codziennie od godziny 5 rano i powoduje zagazowanie całej okolicy, przerywając wypoczynek nocny, powodując trudności z oddychaniem, zawroty głowy. Ponadto występuje udowodniony przez naukowców wielokrotnie i w sposób niezbity, negatywny wpływ długofalowy na zdrowie osób narażonych na taki dym.
W konkluzji mieszkańcy piszą: „W ten sposób ZK łamie zasady współżycia dobrosąsiedzkiego, a także przepisy prawa wynikające z postanowień ustawy „Prawo ochrony środowiska” oraz Uchwały nr 162/17 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 24 października 2017 roku”.
W odpowiedzi dyrektor Zakładu Karnego w Płocku ppłk Krzysztof Ziółkowski wyjaśnił, że nie do końca jest tak, jak opisywali to mieszkańcy.

tekst i fot. Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Nad Wisłą czekają na odrę

W płockich przychodniach i sanepidzie rozdzwoniły się telefony z pytaniami o szczepienia przeciwko odrze. Także …

Litosława Koper rezygnuje z przewodniczenia SLD

Litosława Koper nie jest już przewodniczącą Rady Miejskiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Płocku. To skutek …