Najnowsze informacje

Otwieramy drzwi zamkniętego ośrodka w Gostyninie

52 pacjentów na 3 oddziałach w 15 pomieszczeniach – tak w telegraficznym skrócie wygląda Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Działający od czterech lat Ośrodek do życia powołała tzw. ustawa o bestiach. To na jej podstawie sądy kierują do Gostynina osoby, którym kończą się więzienne wyroki, jednak na wolności mogłyby dopuścić się kolejnych zbrodni.
Najsłynniejszym pacjentem Ośrodka jest Mariusz Trynkiewicz tzw. „Szatan” z Piotrkowa. To właśnie możliwość opuszczenia przez niego więziennych murów stała się impulsem do powstania ustawy i placówki w Gostyninie.
Zbrodnia, której dokonał Trynkiewicz, w latach 80. ubiegłego wieku wstrząsnęła całą Polską. Latem 1988 r. w Piotrkowie Trybunalskim podstępnie zwabił do swojego mieszkania trzech chłopców – dwóch 12–latków i 11–latka. Zamordował chłopców wielokrotnie zadając im ciosy nożem. Ale zanim chłopcy skonali, wykrwawiając się od ran, szatan z Piotrkowa gwałcił ich i torturował. Przez kilka dni trzymał zwłoki chłopców w piwnicy. W końcu wywiózł ciała do lasu i spalił. Gdy został zatrzymany, przyznał się jeszcze do zabicia 13–latka. Tych zbrodni dokonał będąc na przepustce z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za molestowanie 12–latka.
Podczas rozprawy „Szatan” z Piotrkowa przyznał, że po wyjściu na wolności nadal interesowałby się nieletnimi. We wrześniu 1989 r. został skazany na karę śmierci. Ale od 1988 r. w Polsce obowiązywało moratorium w sprawie nie wykonywania kary śmierci, a amnestia z grudnia 1989 r. sprawiła, że nie został powieszony. Trafił do więzienia na 25 lat. I na początku 2014 r. miał opuścić więzienne mury.
Żeby do tego nie dopuścić, została przyjęta ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzającymi zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. To ona powołała do życia Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.

Leczą patologie psychiczne
Pracownicy gostynińskiej placówki nie mają łatwego zadania, bo ich podopieczni trafiają tam na mocy wyroków sądów, jako stwarzający „bardzo wysokie ryzyko dokonania czynu przeciwko zdrowiu, życiu lub wolności seksualnej innych osób”. Wspólnym mianownikiem dla byłych przestępców przebywających w Ośrodku są towarzyszące im zaburzenia osobowości, a więcej niż połowa z nich cierpi ponadto na zaburzenia preferencji seksualnych.

Michał Michalak
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Wojsko wraca do Płocka

Blisko 130 żołnierzy 61 batalionu lekkiej piechoty w Grójcu, pierwszego pododdziału formowanego w ramach 6. …

Pieniądze na zabytki

Samorząd Mazowsza dofinansował 9 projektów przewidujących renowację zabytkowych budynków w subregionie płockim. Łączna kwota, jaką …