Nasi przyszli parlamentarzyści?

Jasiński, Pitera, Gapińska, Pawlak, Zgorzelski, Gawkowski, Iwaniak, Smulewicz, Boszko…

Sezon wakacyjny, który właśnie wziął swój początek wraz z zakończeniem roku szkolnego, to odpoczynek nie tylko dla uczniów i nauczycieli, ale także dla rodziców wyprawiających co dzień swoje dzieci do szkoły. Z kolei dla zaangażowanych w czynną politykę wakacje ’ 2011 to bardzo gorący okres, w którym nie można sobie pozwolić na chwilę wytchnienia. Jedno spotkanie mniej, jeden dzień nie poświęcony kontaktom z potencjalnymi wyborcami może skutkować przekreśleniem szansy na kolejną (bądź pierwszą) czteroletnią obecność w Sejmie czy Senacie. Bo kampania do jesiennych wyborów parlamentarnych trwa już w najlepsze, choć oficjalny termin wyborów nie został jeszcze podany.

Nasz okręg wyborczy nr 16 do Sejmu (powiaty: ciechanowski, gostyniński, mławski, płocki, płoński, przasnyski, sierpecki, sochaczewski, żuromiński, żyrardowski i miasto Płock) to prawie 850 tysięcy mieszkańców, w tym około 600 tysięcy osób uprawnionych do głosowania. Sztabowcy poszczególnych ugrupowań politycznych analizują już od dawna, jaki odsetek mieszkańców Mazowsza Północnego głosował będzie na PO, PiS, SLD, PSL, PJN i inne komitety wyborcze. Czy głosy rozłożą się tak jak w wyborach parlamentarnych w roku 2007, czy zupełnie inaczej. A przypomnijmy, że we wspomnianych wyborach (frekwencja 47,05%) na Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości głosowało 109232 wyborców, na KW Platformy Obywatelskiej – 90690 osób, KW Polskiego Stronnictwa Ludowego – 60837, Koalicyjny KW Lewica i Demokraci SLD + SDPL + PD + UP – 34528 mieszkańców regionu. W efekcie takich wyników oraz procentowego poparcia w skali całego kraju 4 mandaty w naszym okręgu przypadły Prawu i Sprawiedliwości, 3 mandaty Platformie Obywatelskiej, 2 – Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, 1 – Lewicy i Demokratom. Czy wybory na jesieni tego roku (mówi się o prawdopodobnej dacie 22-23 października) zmienią cokolwiek na mapie politycznej okręgu? Trudno już dzisiaj o tym wyrokować. To pewnie w dużej mierze zależy od „jakości” samych kandydatów wystawianych na listy przez komitety wyborcze. A w większości ugrupowań takie listy są już praktycznie gotowe.
PiS bardzo tajemnicze
No właśnie – słowo „w większości” wynika z aury tajemniczości, jaką w tej kwestii można odnieść do Prawa i Sprawiedliwości. – Pracujemy nad listą, specjalnie nam się w tej kwestii nie spieszy, a zresztą wszystko jest w kompetencji najwyższych władz partii – zauważa w rozmowie z nami wyraźnie stonowany lider tej partii w naszym okręgu, poseł Wojciech Jasiński. Czy zatem w przypadku listy PiS można będzie liczyć na personalne niespodzianki? Nie wydaje się… Naszym zdaniem 4 pierwsze miejsca na liście zajmą dotychczasowi posłowie: Wojciech Jasiński, Marek Opioła, Robert Kołakowski i Dariusz Kaczanowski. Być może znajdzie się miejsce dla lekarza kardiologa Mariana Pagórka z Gostynina, któremu w ostatnich wyborach do mandatu poselskiego zabrakło naprawdę bardzo niewiele głosów. Komitet wyborczy tej partii postawi także zapewne na kilka znanych osób z wyborów samorządowych.
Pitera znów lokomotywą?
Platforma Obywatelska stawia na wypróbowane sposoby. Jakie? Wystawienie na pierwszym miejscu tak zwanej lokomotywy wyborczej, na nazwisko której zagłosuje tak duża liczba wyborców, że uzbiera się ich nie tylko na mandat dla tej konkretnej osoby, ale także dla innych osób z listy. To zadziałało w wyborach parlamentarnych w roku 2007. Na pierwszą na liście Julię Piterę zagłosowało aż 42669 osób (najlepszy wynik w naszym okręgu ze wszystkich osób ubiegających się o mandat, niezależnie od partii politycznej). Dzięki takiemu wynikowi mandaty poselskie uzyskali także: płocczanin Andrzej Nowakowski (obecny prezydent miasta) – 11608 głosów i właściciel podciechanowskiej znanej firmy przetwórstwa drobiowego Cedrob Mirosław Koźlakiewicz – 10770 głosów. Czy Pitera może liczyć na taki sam bądź podobny wynik w tegorocznych wyborach?

Może być jej trudno, bo tak zwane lokomotywy kształtowane są przez media, głównie telewizję, a w ostatnich latach pani Julii jest w TV zdecydowanie mniej. Co wcale nie musi oznaczać gorszego wyniku całej listy, przy układaniu której postawiono także na osoby, które już zaznaczyły się w polityce. Zatem drugie miejsce dla Mirosława Koźlakiewicza, trzecie dla Beaty Rusinowskiej z Żyrardowa (posłanka obecnej kadencji, mandat uzyskała po rezygnacji Andrzeja Nowakowskiego), czwarte dla aktualnej przewodniczącej Rady Miasta Płocka Elżbiety Gapińskiej. Na liście kandydatów odnajdujemy także między innymi burmistrza Przasnysza Waldemara Trochimiuka czy znanego z działalności samorządowej w Płocku właściciela kilku aptek Grzegorza Lewickiego. Według znanego działacza Platformy Obywatelskiej w Płocku Jarosława Kozaneckiego, partia, którą on reprezentuje, ma szansę na skuteczną walkę o czwarty mandat. Czy stanie się to kosztem PiS?
Starosta chce być posłem
Bardzo poważnym politycznym graczem na mapie Mazowsza Północnego pozostaje jak zwykle Polskie Stronnictwo Ludowe. Trzeba pamiętać, że nasz okręg to – może oprócz Lubelszczyzny – matecznik tej partii. Cieszy się ona dużym poparciem szczególnie w środowiskach wsi i małych miasteczek, o czym świadczą chociażby ostatnie wyniki do wyborów samorządowych. Jeśli chodzi o wybory parlamentarne, to tu wynik nie jest już tak dobry, niemniej dotychczas skutkował miejscami w polskim parlamencie. Listę PSL jak zwykle otwiera wywodzący się z podpłockiej Pacyny Waldemar Pawlak, szef partii, obecny wicepremier w rządzie RP. Na drugim miejscu listy odnajdujemy posła Aleksandra Soplińskiego, który najwięcej głosów zdobywa dla siebie na ogół w powiatach położonych wokół Ciechanowa. Bardzo znaczącym graczem na liście PSL (dostał 3 miejsce) może się okazać starosta płocki Piotr Zgorzelski. Zdaniem wielu, o drugi potencjalny mandat dla PSL (bo Waldemar Pawlak jest pewniakiem) walczył będzie właśnie z Aleksandrem Soplińskim. Jeśli chodzi o innych kandydatów związanych z Płockiem, to na 11. miejscu listy odnajdujemy dyrektora szpitala wojewódzkiego na Winiarach Stanisława Kwiatkowskiego, na 13. Elżbietę Popczuk, byłą płocką radną, obecnie szefową OHP na Mazowszu. 15. miejsce przydzielono Katarzynie Góralskiej, mazowieckiej wicekurator oświaty, a 17. – Tomaszowi Kominkowi, który osiągnął bardzo dobry wynik w ostatnich wyborach samorządowych w Płocku – 400 głosów. Wśród kandydatów są jeszcze m.in.: Krystyna Siwiec, dyrektorka gimnazjum w Zawidzu oraz Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full.
Hetkowski – nie, Kruszewski – nie…
Wyraźnie odmłodzoną listę prezentuje w nadchodzących wyborach parlamentarnych Sojusz Lewicy Demokratycznej. Brak na niej wielu nazwisk, które wyraźnie determinowały scenę polityczną w ostatnich latach. Choćby takich jak Zbigniew Kruszewski, obecny poseł, a wcześniej senator, zawodowo rektor Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku. Na liście nie ma także Wojciecha Hetkowskiego, byłego prezydenta Płocka, ubiegającego się o to stanowisko w poprzednich wyborach. Zapytany o przyczyny nieobecności Hetkowski lakonicznie odpowiada: – Byłbym być może gotów na rywalizację wyborczą, gdyby mi to zaproponowano. Mam przeczucie, że w przypadku pana posła Kruszewskiego byłoby podobnie… Nieoficjalnie mówiło się od pewnego czasu, że płocką listę do Sejmu z ramienia SLD otwierał będzie Ryszard Kalisz, jednak ostatecznie postawiono na Krzysztofa Gawkowskiego, 31-letniego sekretarza SLD na Mazowszu i radnego sejmiku wojewódzkiego. „Dwójka” przypadła płocczaninowi, szefowi Sojuszu w Płocku, radnemu Arkadiuszowi Iwaniakowi. Z innych osób związanych z naszym regionem warto wymienić radną powiatu płockiego Elżbietę Olendrzyńską czy Krystiana Pireckiego, przewodniczącego Federacji Młodych Socjaldemokratów w Płocku. Ostatnie miejsce na liście zajmuje Paweł Obermeyer z Płońska, dyrektor Szpitala Praskiego w Warszawie. Warto zauważyć, że ewentualny wybór lidera listy na posła implikuje zmiany w sejmiku wojewódzkim. Bowiem miejsce Krzysztofa Gawkowskiego zajmie płocczanka Ilona Iwaniak.
Do wyborów parlamentarnych przygotowują się także inne komitety wyborcze. W płockim oddziale PJN brak na razie konkretnych nazwisk, ale mówi się, że lista (a przynajmniej jej początek) zostanie utworzona według następującego klucza: 1 miejsce – Płock, 2 – Ciechanów, 3 – Płońsk… Nieoficjalnie wiadomo, że „jedynką” będzie zastępca prezydenta Płocka w poprzedniej kadencji władz miejskich Piotr Kubera.
Boszko, Smulewicz i …?
Inne zasady niż dotychczas będą w nadchodzących wyborach obowiązywać podczas głosowania na kandydatów do senatu. Okręg wyborczy umownie nazywany płocko – ciechanowskim został podzielony na dwa podokręgi. A w każdym z nich wybrany zostanie tylko jeden senator. Poszczególne partie przyjęły różne strategie w tej kwestii. Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe postawiły na osoby sprawdzone – obecnych senatorów: odpowiednio Eryka Smulewicza i Michała Boszko. Ciężko zasięgnąć informacji, jaką drogę obrało Prawo i Sprawiedliwość. Jeszcze 2-3 miesiące temu na „giełdzie” kandydatów pojawiały się w tym kontekście dwa konkretne nazwiska: Siemiątkowskiego z Warszawy i Milewskiego z Płocka. To ostatnie nosi oczywiście były prezydent miasta. Jak się jednak nieoficjalnie dowiadujemy, szanse Mirosława Milewskiego na znalezienie się na liście kandydatów do senatu oceniane są obecnie na około 5%. Wielu zwolenników tej partii jako naturalnego kandydata na senatora widziało radnego wojewódzkiego Marka Martynowskiego. Podobno jednak sam Martynowski nie pali się do tej roli. Sojusz Lewicy Demokratycznej postawił na znane w Płocku nazwisko Deresz. Dziennikarz Paweł Deresz jest mężem tragicznie zmarłej w katastrofie smoleńskiej płockiej posłanki Jolanty Szymanek-Deresz. Polska Jest Najważniejsza nie wystawia w Płocku żadnego kandydata na senatora.
Tak jak napisaliśmy na początku tego tekstu, podczas ostatnich wyborów parlamentarnych PiS zdobyło w naszym okręgu 4 mandaty, PO – 3, PSL – 2, SLD – 1. Jakimi wynikami skończą się tegoroczne wybory?

Sonda „Tygodnika PŁockiego”

Płocczanie interesują się polityką
Wbrew obiegowej opinii o znudzeniu polityką, płocczanie wydają się być zainteresowani tym, co aktualnie dzieje się na scenie politycznej zarówno w Płocku, jak i w kraju. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi kilku osób, które poprosiliśmy o wypowiedzi w sondzie dotyczącej zbliżających się wyborów. Oto one.

Paweł Siuda (chwilowo bez pracy)
Polityką interesuję się bardzo, można powiedzieć zawodowo. Zatem wiem, że wybory będą na jesieni, może w listopadzie – jeszcze nie jest to sprecyzowane. Obecnie nasz okręg to 10 posłów, m.in. Wojciech Jasiński, Robert Kołakowski, Waldemar Pawlak, Dariusz Kaczanowski. W senacie reprezentują nas: Michał Boszko i Eryk Smulewicz. Jeśli chodzi o najbliższe wybory, to swój głos oddam na kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Waham się jedynie między konkretnymi osobami. Albo będzie to poseł Wojciech Jasiński, albo poseł Robert Kołakowski.
Katarzyna Szkopek (chwilowo barmanka, planuje studiować medycynę)
Generalnie polityką interesuję się tak od wyborów do wyborów, czyli nie wgłębiam się zbytnio w istotę sprawy. Jeśli chodzi o najbliższe wybory, to jeszcze nie robiłam przeglądu potencjalnych kandydatów, ponieważ miałam mnóstwo ważnych osobistych spraw na głowie. Komu oddam swój głos? Łatwiej mi powiedzieć, na kogo nie będę głosowała. Na pewno nie na żadne partie lewicowe czy centrolewicowe. Partia rządząca niestety też odpada. Zatem pozostaje grupa o nastawieniu prawicowym. Jakkolwiek, jeśli dałoby radę, to niekoniecznie PiS.
Janusz Ostrowski (mieszkaniec Legionowa, turysta zafascynowany Płockiem)
Uważam, że wszyscy powinniśmy uczestniczyć w akcie głosowania. To od nas zależy, jak będzie wyglądała Polska przez kolejne lata. Moje poglądy polityczne są bardzo sprecyzowane. Ja na pewno będę głosował na kandydatów Platformy Obywatelskiej, tyle że w Warszawie.

Kinga Jarosińska (pracownik administracyjny)
Generalnie średnio interesuję się wyborami, choć zawsze w nich uczestniczę. Wiem oczywiście, na jaką partię będę głosować, ale pozwoli pan, że pozostanie to moją tajemnicą.

Paweł Jankowski (pracuje w firmie rodzinnej)
Każdy człowiek, który chce zmieniać świat wokół siebie, powinien uczestniczyć w życiu publicznym. W wyborach parlamentarnych wybieramy przedstawicieli swojego regionu po to, by nas dobrze reprezentowali. Według mnie społeczeństwo nasze w zdecydowanej większości interesuje się polityką i życiem społecznym, w szczególności, kiedy coś w tym społeczeństwie nie jest w porządku. To znaczy brakuje pieniędzy, wzrastają ceny, jesteśmy niezadowoleni z elementów związanych z urbanistyką, na przykład z dróg. Biorąc pod uwagę podział polityczny w naszym kraju, da się zauważyć, że ludzie mają oczywiście różne opinie odnośnie tego, co się wokół nas dzieje. Na kogo ja będę głosował? Jeśli tylko wystartuje w wyborach, to na pewno swój głos oddam na pana posła Zbigniewa Kruszewskiego, który jest prezesem Towarzystwa Naukowego Płockiego. Uważam, że taki człowiek jest potrzebny nie tylko temu miastu i temu znamienitemu Towarzystwu po to, by promować kulturę i swoją osobą uszlachetniać grono parlamentarzystów.
Katarzyna Kolimeczkow (nauczycielka w SP 18)
Staram się śledzić te wydarzenia polityczne, które mają wpływ na losy kraju i mojej rodziny. Stwierdzam, analizując dłuższy czas przemiany polityczne, że niestety politycy generalnie tracą moje zaufanie. A głosowałam od zawsze, bo uważam, że jest to wręcz nasz obowiązek. Każdy, komu zależy na losach kraju, powinien postępować podobnie. Jeśli chodzi o wybory najbliższe, to już zdecydowałam, że będę głosować na Prawo i Sprawiedliwość, choć jeszcze nie mam sprecyzowanego kandydata. Będą to moje pierwsze wybory, w których jestem autentycznie zdeterminowana głosować na partię, bo wcześniej głosowałam raczej na konkretnych kandydatów, niezależnie od barw partyjnych. Obecna partia rządząca straciła moje zaufanie, natomiast PiS jest w tej chwili najbliższe moim osobistym przekonaniom i wartościom. To nie znaczy, że zgadzam się z całym programem tej partii, nie oznacza także, że odpowiadają mi wszyscy jej, szczególnie medialni przedstawiciele. Aczkolwiek uważam, że jest to ostatnia partia już chyba, która kieruje się prawdziwymi wartościami patriotycznymi i moralnymi.

Katarzyna Lewińska (nauczycielka w SP 21)
Wybory to sprawa bardzo ważna, przy czym niezmiernie indywidualna, bo każdy z nas ma jakiś swój sprecyzowany światopogląd dotyczący spraw związanych z polityką. Mam wrażenie, że wywodzi się to nie z jakiegoś szczególnego zainteresowania daną partią, a raczej ze skierowania uwagi na poszczególnych polityków, którzy trafiają w nasze preferencje. Zakładam, że jeśli jakiś polityk jest naszym ulubionym, to bez względu na to, jaką partię reprezentuje, będziemy mu bardziej niż innym ufać. Ja od 18 roku życia biorę udział w każdych wyborach. Skoro jestem obywatelem tego kraju, to muszę się pofatygować do urny – to mój obowiązek. Dzięki temu mam świadomość, że mam wpływ na to, co się dzieje w kraju. A jeśli chodzi o moich politycznych ulubieńców? Zdecydowanie Ryszard Kalisz, który jest dla mnie niezwykle interesującym mężczyzną, wspaniałym krasomówcą, człowiekiem bardzo kompetentnym. Niestety, nie ma go na płockiej liście, zatem nad konkretnym moim kandydatem będę się musiała zastanowić. Proszę mi wierzyć, że nie będzie to zainteresowanie lakoniczne, tylko bardzo wnikliwe. Na pewno nie będzie to postawienie krzyżyka na zasadzie „oby tylko”.
Krzysztof Plichciński (lekarz weterynarii, z pochodzenia płocczanin, mieszkający obecnie na stałe na Podlasiu)
Staram się na bieżąco śledzić to, co dzieje się w polityce, jakie zmiany zachodzą w samych partiach. Nie zdarzyło mi się, żebym opuścił jakiekolwiek wybory, zarówno w Płocku, jak i na Podlasiu. Moi ulubieni politycy? Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski, czyli generalnie mówiąc SLD. Przynajmniej na tę chwilę. Choć… Wiem, że na pewno nie będę głosował na PiS. Może mnie jednak przekonają kandydaci z innych partii…? Ja wnikliwie przyglądam się bowiem samym kandydatom, a niekoniecznie partiom. Więc może mnie na przykład przekonać ktoś z PSL, bo być może swoją osobą zaoferuje więcej dla danej gminy czy powiatu. Raczej krzywym okiem spoglądam na kandydatów, którzy startują do wyborów z danego okręgu, a nie mają z tym okręgiem nic wspólnego. Nie tędy droga. Nie wierzę w ich zaangażowanie w lokalne sprawy. U nas na Podlasiu jest sporo społeczników zaangażowanych w nasze lokalne sprawy i na takiego na pewno oddam swój głos.

 

Tomasz Szatkowski
rednaczelny@tp.com.pl

Fot. Dariusz Ossowski
foto@tp.com.pl

Zobacz kolejny artykuł

Płocki raport drogowy 19 marca

Informujemy, gdzie 19 marca 2019 r. będą prowadzone naprawy na ulicach w Płocku. Zamknięte dla …