fot. D. Ossowski

Nad Wisłą czekają na odrę

W płockich przychodniach i sanepidzie rozdzwoniły się telefony z pytaniami o szczepienia przeciwko odrze. Także od rodziców, którzy do tej pory nie mieli zamiaru szczepić swoich pociech. Co ciekawe, zainteresowani możliwością zaszczepienia są nie tylko rodzice dla dzieci, ale także osoby dorosłe. Taka mobilizacja to efekt zachorowań na odrę odnotowanych w powiecie pruszkowskim i warszawskim. Póki co w powiecie płockim nie odnotowano żadnego przypadku zachorowania, ale jak słyszymy w płockim sanepidzie, z obowiązkowych szczepień w ubiegłym roku zrezygnowało 320 osób. Do końca września br. było blisko 200 niezaszczepionych dzieci. Do ośmiu rodziców sanepid wysłał wezwania na szczepienia. Jak wynika z danych płockiego sanepidu, najwięcej, bo blisko 300 osób rezygnowało z obowiązkowych szczepień z powodu wpływu ruchów antyszczepionkowych.
Ostatnie informacje o ogniskach zachorowań i coraz większej liczbie chorych, dla wielu rodziców, którzy nie szczepili dzieci, były sygnałem do tego, by skorzystać z tej formy profilaktyki. Lekarze zakaźnicy i przedstawiciele służb sanitarnych mówią wyraźnie, że obecna sytuacja to efekt odmawiania szczepień. A odra jest bardzo zakaźną chorobą. – Zwiększenie liczby zachorowań na odrę związane jest głównie z coraz większą liczbą rodziców, którzy odmawiają szczepienia dzieci pomimo bezsprzecznych dowodów naukowych potwierdzających bezpieczeństwo i skuteczność szczepień przeciw odrze – mówi Barbara Rejch, kierownik Sekcji Nadzoru Epidemiologii w płockiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Zobacz kolejny artykuł

Dyspozytor z Siedlec zadecyduje dla kogo karetka…

Radni województwa mazowieckiego zdecydowanie sprzeciwiają się planom wojewody dotyczącym zmniejszenia liczby rejonów działania dyspozytorni medycznej. …

Zawieźliśmy świąteczne paczki dla naszych rodaków na Wschodzie

Za kilka dni spotkamy się przy świątecznym stole, złożymy sobie życzenia i zasiądziemy do uroczystej …