Miasto za więziennym murem

Przyszliśmy z miasta, tego za więziennym murem. Od lat tam funkcjonujemy. I jeśli niemal każdy płocczanin wie, że przy ul. Sienkiewicza jest Zakład Karny, to niewielu wie, jak wygląda od wewnątrz. I lepiej żeby tak zostało. My tam staramy się funkcjonować w miarę normalnie, pod warunkiem, że komuś nie przeszkadza mur – rozpoczął spotkanie z uczniami TBE Edukacja nauczyciel języka polskiego i angielskiego w przywięziennej szkole Adam Dąbrowski.

Uczniowie wypełnili salę do ostatniego miejsca, trzeba było dostawić w wolne miejsca krzesła i siedziska. Wszyscy w skupieniu wysłuchali wstępu do spotkania. – Stowarzyszenie „Busola” zdobyło grant na organizowanie takich spotkań. To dyrektor szkoły Hubert Skrzyński wymyślił spotkania z uczniami szkół, jako formę resocjalizacji dla więźniów, którzy nie muszą siedzieć stale pod celą. Wychodzą za mury, a młodzi dowiadują się, jak niewiele trzeba, by tam trafić – mówi Dąbrowski.
W przywięziennej szkole, gdzie można skończyć liceum, technikum, zrobić maturę, także różne kursy, ale też gdzie nauka jest przywilejem, Dąbrowski pracuje 7 lat. – Znajomi śmieją się, że już tyle odsiedziałem. Przychodzimy do was, żebyście wy nigdy nie trafili do nas. Widzicie mur i nie wiecie, co jest za nim. A tam, na niewielkiej powierzchni jest drugie miasto, w którym jest osadzonych 680 więźniów, głównie recydywistów, ale także pierwszy raz skazanych. To Zakład Karny o najwyższym stopniu zabezpieczenia. Rekordzista, ze swojego 65-letniego życia, spędził za kratami 42 lata. Zostanie tu do końca życia, dostał dożywocie – opowiada nauczyciel. I wyjaśnia, że w Polsce jest 87, bez aresztów śledczych, zakładów karnych. Wszystkie są pełne, ale nie ma przeludnienia.
W płockim zakładzie więźniowie przebywający na oddziale R1, przez 23 godziny na dobę są zamknięci w celi, godzinę spędzają na spacerniaku. Nie ma wspólnej stołówki, wspólnych imprez, mogą spotkać się z innymi osadzonymi tylko w szkole. Nie każdy może zdobyć taki przywilej. W Polsce uczy się około 5 proc więźniów. Chce więcej, ale na to trzeba sobie zasłużyć.
– Jeśli chcecie się przekonać, jak to jest, to wejdźcie w czterech do toalety i spróbujcie tam dłużej posiedzieć. Ciekawe, jak szybko będziecie mieć siebie dosyć, jak zaczniecie się kłócić i będzie wam wszystko przeszkadzać – tłumaczy nauczyciel.

Alert TP
Alert TP

Na R2 więźniowie także siedzą pod celą, ale od godz. 17.30 mogą się swobodnie poruszać w obrębie oddziału. – I na tym się ich wolność kończy – zapewnia i dodaje, że część więźniów ma ten przywilej, że może pracować za murami. A po pracy muszą wrócić na oddział.
Jak zwykle podczas każdego takiego spotkania, uczniowie mogli obejrzeć dwa filmy. Obydwa oglądają we wszystkich szkołach w ciszy i skupieniu. Widać, jak wielkie wrażenie robią na nich sytuacje, niezwykle bliskie tych, które sami przeżywają, po których można wolność stracić – scenki z życia, kończące się wyrokiem na sali sądowej.
Drugi film to spacer po płockim zakładzie karnym. To miejsce zostało pokazane bez upiększeń, dokładnie takie, jakim jest, przerażające i nieprawdopodobne. Trudno sobie wyobrazić, że trzeba w takim miejscu spędzić kilka lat.

W więzieniu nie ma dni otwartych
Można przyjść do nowej szkoły i zobaczyć, jak wygląda od środka, dni otwartych w zakładzie karnym nie ma. Po wyroku sprawca przyjeżdża na miejsce i od razu uderza go inny świat, gdzie nie wie, co go czeka, a w którym przyjdzie mu żyć przez wiele długich miesięcy.
O swoim zderzeniu z nową rzeczywistością opowiadali więźniowie: – Jestem Sylwek, pochodzę zza Gostynina, odbyłem rok kary, przede mną 1,5 roku do odsiedzenia. Najbardziej żałuję tego mojego zmarnowanego życia, każdej chwili, którą muszę tu spędzić zamiast na wolności.

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Pielęgniarka, społecznik, senator

Dzisiaj, w piątek, 26 kwietnia warto wybrać się do Opactwa Pobenedyktyńskiego w Płocku. O godz. …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.