Znowu ogromny niedosyt

Niemal 12 tys. kibiców obejrzało na stadionie w Zabrzu spotkanie, w którym dominowała Wisła Płock – zespół, któremu Górnicy w ostatniej kolejce sezonu 2017/2018 odebrali IV miejsce w tabeli i start w europejskich pucharach. Uściślając, to sędzia Piotr Lasyk z Bytomia nie uznał prawidłowo strzelonej przez José Kanté bramki. Nafciarze przegrali ostatni ligowy mecz, a Górnik przeskoczył płocką drużynę w tabeli, odbierając jej należne profity.
Pojedynek 2. kolejki nowego sezonu miał pokazać, której drużynie bardziej należało się IV miejsce w tabeli. I sprawa się wyjaśniła. Od pierwszej minuty płocczanie byli lepszym zespołem. Ciekawiej atakowali, częściej zawiązywali akcje na połowie przeciwnika, niemal cały czas byli przy piłce. Słowem – dominowali nad chwalonym przy każdej okazji Górnikiem.
Sytuacji do strzelenia bramki mieli bardzo dużo. Niestety, za każdym razem czegoś brakowało. A nawet jeśli niczego nie brakowało, to piłkę wyłapywał niewątpliwie najlepszy w zespole gospodarzy – bramkarz Tomasz Loska.
Jego sukcesem zakończyła się akcja przeprowadzona przez Ricardinho i Giorgi Merebaszwilego w 18. min. Ponownie bramkarz Górnika cieszył się w 35. min, kiedy po akcji dwóch wspomnianych zawodników wyłapał strzał Brazylijczyka. Nie dał się też zaskoczyć Dominikowi Furmanowi.
To, co nie udało się w pierwszej połowie, zostało dokonane od razu po wyjściu na murawę po przerwie. Akcję zainicjował Mateusz Szwoch. Po przebiegnięciu kilkunastu metrów idealnie podał do nabiegającego Ricardinho, któremu nie pozostało nic innego, jak wpakować piłkę do siatki.
Wisła prowadziła, ale nadal atakowała. W 51. min na bramkę groźnie uderzał Damian Szymański, chwile później Furman. W 54. min szansę na podwyższenie wyniku miał Ricardinho. Płocczanie byli w swoim żywiole. Coraz groźniejszych sytuacji nie potrafili jednak zakończyć zdobyciem gola.
Bardzo groźną sytuację płocczanie stworzyli w 64. min. Wtedy blisko podwyższenia rezultatu był Nico Varela. Ale niestety, jak to zwykle bywa, niewykorzystane sytuacje się mszczą. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem sędziego, wpuszczony na murawę kilkanaście minut wcześniej Igor Angulo doprowadził do wyrównania.
Po straconym golu piłkarzom Wisły wyraźnie opadły skrzydła. Atakowali, ale ze znacznie mniejszą zaciętością. W 80. min po akcji Szwocha, mocno przestrzelił Varela. W 83. min Jakub Łukowski, który zastąpił wyraźnie zmęczonego Merebę próbował pokonać Loskę. Niestety znów próba była nieudana.
Płocczanie przewyższali rywali we wszystkich statystykach. Szkoda, że nie byli lepsi także w rubryczce ze strzelonymi golami. Po porażce w Płocku 1: 2 z Lechem, teraz zanotowali remis 1: 1 z Górnikiem. Na pierwsze zwycięstwo trzeba będzie poczekać do piątku. O godz. 18.00 na stadionie przy ul. Łukasiewicza 34 rozpoczną walkę dwie drużyny sąsiadujące aktualnie ze sobą w tabeli – Wisła i Korona Kielce.
Górnik Zabrze: Tomasz Loska – Kacper Michalski (51 Jesus Jimenez), Dani Suárez, Michał Koj, Adrian Gryszkiewicz – Maciej Ambrosiewicz, Szymon Matuszek – Adam Ryczkowski (51 Igor Angulo), Szymon Żurkowski, Daniel Smuga (71 Konrad Nowak) – Marcin Urynowicz.
Wisła Płock: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Dominik Furman, Damian Szymański – Nico Varela, Mateusz Szwoch, Giorgi Merebashwili (81 Jakub Lukowski) – Ricardinho (68 Karol Angielski).
Pozostałe wyniki: Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1: 1, Wisła Kraków – Miedź Legnica 2: 1, Zagłębie Lubin – Zagłębie Sosnowiec 2: 1, Korona Kielce – Legia Warszawa 1: 2, Lech Poznań – Cracovia 2: 0, Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 0: 2, 30 lipca został rozegrany ostatni mecz 2. kolejki: Pogoń Szczecin – Piast Gliwice.

Po meczu powiedzieli:
Dariusz Dźwigała (trener Wisły): – Muszę pochwalić zespół za grę, duże zaangażowanie po stracie piłki. Czuję ogromny niedosyt, by przy takich stuprocentowych sytuacjach, jakie stworzyliśmy, niestety nie udało się nam zamknąć spotkania. Wiadomo, że chcąc prowadzić grę, zawsze może przydarzyć się błąd. Najważniejsza jest reakcja do odbioru. Za nami dwa mecze, jesteśmy chwaleni, ale mamy tylko jeden punkt. Jesteśmy zawiedzeni wynikiem, bo zespół dobrze funkcjonuje.
Marcin Brosz (trener Górnika): – Do siedemdziesiątej minuty mieliśmy trudno wejść na nasze właściwe obroty. Natomiast ostatnie dwadzieścia minut to była już wymiana ciosów, w której wraz z Wisłą wzięliśmy udział. Ten mecz mógł się więc różnie zakończyć.

Jol.
fot. Wisła Płock

Tabela po 2. kolejce

1.

Zagłębie Lubin

2

6

5-2

2.

Lech Poznań

2

6

4-1

3.

Śląsk Wrocław

2

4

4-2

4.

Lechia Gdańsk

2

4

2-1

5.

Wisła Kraków

2

4

2-1

6.

Jagiellonia Białystok

2

3

2-1

7.

Piast Gliwice

1

3

2-1

8.

Miedź Legnica

2

3

2-2

9.

Legia Warszawa

2

3

3-4

10.

Górnik Zabrze

2

2

2-2

1.

Korona Kielce

2

2

2-3

12.

Wisła Płock

2

1

2-3

13.

Arka Gdynia

2

1

0-2

14.

Pogoń Szczecin

1

0

0-1

15.

Zagłębie Sosnowiec

2

0

2-4

16.

Cracovia

2

0

1-5

Zobacz kolejny artykuł

Podium na mistrzostwach

Wielki sukces odniosła zawodniczka MLKL Płock Zuzanna Maślana na stadionie lekkoatletycznym w Bełchatowie, gdzie zdobyła …

220 dzieci na parkiecie

W Zespole Szkół nr 5 w Płocku wystartowała XII edycja Orlen Handball Mini Ligi dla …