Zagłębie Lubin – Wisła Płock 3: 3 (1: 2)

W meczu 12. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Płock – pod wodzą debiutującego na ławce trenerskiej Kibu Vicuńi – zremisowała na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 3: 3. Na listę strzelców goli dla płockiej drużyny wpisali się Ricardinho oraz dwukrotnie Jakub Łukowski.
Po wyrównanym początku płocczanie zaczęli przeważać na murawie. Po kilku groźnych strzałach, w 23. min Ricardinho wpisał się na listę strzelców. Z pola karnego uderzał Damian Rasak, a Dominik Hładun wybił piłkę w bok, gdzie już czekał Brazylijczyk, aby wpakować ją do siatki.
Ale Wisła niedługo cieszyła się z prowadzenia. W 32. min, po stracie piłki w środku pola, Bartłomiej Pawłowski idealnie podał do Damjana Bohara. Ten umieścił futbolówkę w siatce, doprowadzając do remisu.
Po tej akcji w gospodarzy jakby wstąpiły dodatkowe siły i gdyby nie postawa Thomasa Dähne, do przerwy przegrywalibyśmy przynajmniej 1: 3. Na szczęście ani Bohar, ani Łukasz Janoszka nie zdołali pokonać niemieckiego bramkarza, który dokonywał cudów zręczności.
Jak się można było spodziewać, niewykorzystane sytuacje się zemściły. Tuż przed kończącym I połowę gwizdkiem sędziego Piotra Lasyka, którego w Płocku niechętnie się wspomina, Damian Szymański idealnie podał do Jakuba Łukowskiego, który zdobył gola. Była to pierwsza bramka w jego wykonaniu w barwach Wisły w Ekstraklasie.
Po przerwie płocczanie kontrolowali grę, ale nie cofnęli się do defensywy. W 59. min Łukowski otrzymał wyjątkowo precyzyjne podanie od Dominika Furmana, ale znalazł się z piłką niemal tuż przy końcowej linii boiska. Uderzył z ostrego kąta i jakimś cudem piłka znalazła się w siatce. Wydawało się, że Wisła ma już wygrany mecz.
A jednak zawodnicy nie dowieźli zwycięstwa. W 78. min po starciu Marcina Warcholaka i Patryka Tuszyńskiego w polu karnym, sędzia skorzystał z VAR. To niestety nie wróżyło nic dobrego, bowiem dopatrzył się faulu płockiego obrońcy. Wskazał na jedenastkę, którą w bramkę zamienił Filip Starzyński.
Trzeciego gola dla gospodarzy zdobył w 89. min Bartłomiej Pawłowski. Spotkanie zakończyło się remisem. Kolejny ligowy pojedynek odbędzie się na stadionie w Płocku, a przeciwnikiem Wisły będzie Piast Gliwice. Zapraszamy kibiców na sobotę, 27 października o godzinie 15.30.
Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Jakub Tosik (66 Dawid Pakulski), Maciej Dąbrowski, Lubomír Guldan, Saša Balić (46 Daniel Dziwniel) – Adam Matuszczyk, Filip Jagiełło – Łukasz Janoszka (61 Patryk Tuszyński), Filip Starzyński, Damjan Bohar – Bartłomiej Pawłowski.
Wisła Płock: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Dominik Furman, Damian Rasak – Jakub Łukowski (90 Semir Štilić), Damian Szymański, Giorgi Merebashvili (72 Caló Oliveira) – Ricardinho (82 Karol Angielski).
Pozostałe wyniki: Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1: 1, Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 2: 1, Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica 3: 1, Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 1: 2, Lech Poznań – Korona Kielce 2: 1, Legia Warszawa – Wisła Kraków 3: 3, 22 października, 18.00: Cracovia – Górnik Zabrze.
Po meczu Kibu Vicuńa powiedział: – Niestety nie wygraliśmy tego meczu. Pierwszą połowę zaczęliśmy dobrze. Do 25. min strzeliliśmy bramkę, później po błędzie w środku pola gospodarze wyrównali i mieli jeszcze dwie dobre sytuacje, których nie wykorzystali. Przed przerwą na 2: 1 trafił za to Jakub Łukowski. Paradoksalnie w drugiej połowie – od stanu 3: 1 – mieliśmy mecz pod kontrolą. Następnie był karny po VAR i stały fragment gry, po którym zrobiło się 3: 3. Mieliśmy trzy punkty, ale niestety wracamy do Płocka z jednym.
Mariusz Lewandowski dodał: – Przede wszystkim rzadko kiedy zdarza się mieć takie sytuacje jak w pierwszej czy drugiej połowie i ich nie wykorzystywać. Mogliśmy prowadzić to spotkanie spokojnie, bo uważam, że graliśmy dobry mecz. Wiadomo, że trwa on 90 minut, a Wisła strzeliła nam trzy bramki po błędach Dominika, które mogłyby się nie zdarzyć. Również rzadko kiedy bramkarz ma udział przy trzech straconych golach. Na pewno obie połowy były dobre, ale brakowało zimnej krwi. Dążyliśmy do rozstrzygnięcia na swoją korzyść, bo mogło być lepiej. Byliśmy zespołem lepszym, a Wisła wykorzystała sytuacje po naszych błędach.

Jol.
fot. www.pixabay.com

Tabela po 12. kolejce

1.

Jagiellonia Białystok

12

23

19-14

2.

Lechia Gdańsk

12

22

21-14

3.

Legia Warszawa

12

22

19-15

4.

Wisła Kraków

12

21

23-13

5.

Piast Gliwice

12

21

18-16

6.

Lech Poznań

12

20

19-15

7.

Korona Kielce

12

19

16-14

8.

Arka Gdynia

12

17

14-12

9.

Zagłębie Lubin

12

17

19-18

10.

Pogoń Szczecin

12

13

14-15

11.

Śląsk Wrocław

12

12

17-17

12.

Miedź Legnica

12

12

16-23

13.

Wisła Płock

12

11

17-23

14.

Zagłębie Sosnowiec

12

10

18-25

15.

Górnik Zabrze

11

9

11-17

16.

Cracovia

11

7

8-17

Zobacz kolejny artykuł

José Antonio Vicuńa Ochandorena lekiem na wyniki piłkarzy nożnych?

W sobotę, 6 października Wisła Płock przegrała 0: 4 z Pogonią w Szczecinie. Następnego dnia …

Brązowy medal Martyny

Na łódzkim stadionie odbyły się zawody lekkoatletyczne, w których wystartowała Martyna Lewandowska, zawodniczka Miejsko – …