Wojciech Bógdał sportowcem 15-lecia w Plebiscycie

Pojawił się w światku sportowym Płocka przed sześcioma laty i szybko podbił serca kibiców, wygrywając krajowe i międzynarodowe zawody, zdobywając kolejne tytuły mistrza Polski, Europy i świata. W ubiegłym roku stanął na najwyższym stopniu podium The World Games, czyli najważniejszej imprezy sportów nieolimpijskich. To jego największy sukces w karierze.
Motoparalotniarz Wojciech Bógdał był nominowany do tytułu sportowca 15-lecia razem z: Mariuszem Giżyńskim (lekkoatletyka), Piotrem Jaroszewskim (tenis na wózku), Łukaszem Kalaszczyńskim (triathlon), Dorotą Smorzewską (judo), Adamem Wiśniewskim (piłka ręczna) i Kasią Żołnowską (pływanie). Po podliczeniu głosów oddanych przez ponad 45-osobową Kapitułę okazało się, że wygrał rywalizację z pozostałymi osobami.
– Jestem bardzo zaskoczony, to dla mnie ogromne wyróżnienie. Nie spodziewałem się, że zajmę I miejsce. Moim zdaniem jest to efekt imprezy The World Games 2017, która odbyła się w Polsce. Myślę, że stało się to po wywalczeniu przeze mnie we Wrocławiu złotego medalu. Stanąłem na najwyższym stopniu podium igrzysk sportów nieolimpijskich. To było wielkie wydarzenie, że nasza dyscyplina mogła tam się zaprezentować. Zdobyliśmy dwa medale z Marcinem Bernatem, mój był złoty, kolegi – brązowy. To był nasz wielki sukces, bo to też trzeba podkreślić, jedyna dyscyplina, gdzie dwóch Polaków stało na podium – mówił Wojciech Bógdał tuż po odebraniu nagrody.
To oczywiście nie był jedyny sukces Wojtka. Oprócz złotego medalu we Wrocławiu wywalczył także indywidualnie mistrzostwo Europy w Czechach. – To była impreza trudna i smutna, bo jeden z naszych kolegów z kadry zginął na moich oczach podczas tych zawodów – wspomina.
Niemal do ostatniej chwili Bógdał zastanawiał się, gdzie spędzić sobotni wieczór. Tego samego dnia w Krakowie odbywał się Bal Lotnika, gdzie miała zostać ogłoszona najlepsza dziesiątka sportowców startujących w zawodach lotniczych w 2017 roku. W krakowskim plebiscycie Wojtek zajął II miejsce, a podczas Balu Płockiego Sportu został sportowcem 15-lecia.
Wojtek jest multimedalistą mistrzostw Polski, mistrzem Europy i świata, a ma tylko 24 lata. – Jeśli chodzi o motoparalotniarstwo, to jestem teraz najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii – ocenił swoje dokonania. Jest już po obronie pracy licencjackiej i teraz pisze pracę magisterską.
Niemal od początku roku rozpoczął przygotowania do zawodów, które odbędą się w 2018 roku. – Wkrótce wylatuję na 10 dni na mistrzostwa świata do Tajlandii. Wcześniej trzeba było się przygotowywać, całość spakować i odprawić, by sprzęt na czas doleciał do Bangkoku. Na miejscu będę walczyć o najwyższe laury, chcę stanąć na podium – zapewnia.
Drugi nie mniej ważny tegoroczny start to mistrzostwa slalomowe świata, które mają zostać rozegrane w Egipcie. – Zawodnicy będą tam latać między pylonami, czyli będzie to dokładnie to, co lubię najbardziej. Mam nadzieję, że uda się te zawody przeprowadzić mimo trudnej sytuacji politycznej tam panującej. Oczywiście będę też startować w tegorocznych mistrzostwach Polski – wylicza plany na 2018 rok.
Jak sam o sobie mówi, jest najbardziej utytułowanym motoparalotniarzem w kraju, a ma dopiero 24 lata. Jakie może mieć marzenia spełniony sportowiec, który ma na koncie wszystkie tytuły? – Czasami też się zastanawiam, jakie mam marzenia. W sporcie chyba nie mam takiego, które jeszcze chciałbym spełnić. Latanie sprawia mi tyle przyjemności, daje tyle frajdy i radości, że chyba nie chcę szukać niczego innego – dodaje.
Na pytanie, jaką inną dyscyplinę mógłby uprawiać, gdyby nie był mistrzem w paralotniarstwie, Wojtek po chwili wahania odpowiedział: – Może akrobacje lotnicze samolotowe. Ale to, co teraz robię, jest dla mnie przyjemniejsze. Mam kontakt z powietrzem, z przestrzenią, wolnością, a to lubię najbardziej.
Wojtek zapewnia, że nie tylko sportem żyje. – Rozważałem też kontynuowanie studiów w kierunku doktoratu, ale to wszystko, co się wokół mnie dzieje, tak mnie wciąga, że brakuje mi czasu – kończy rozmowę.

Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Nie dali szans rywalom

Znakomicie to za małe słowo, by określić sobotni występ płockich piłkarzy ręcznych przed własną publicznością. …

Wychowałem się na płockiej ziemi…

Z trenerem Wisły Płock, Dariuszem Dźwigałą, w przerwie na reprezentację rozmawia Jola Marciniak – Poprosiłam …